Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Napad z bronią na kantor w Łodzi. Podczas napadu padły strzały! Jak przebiega proces sądowy?

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Według prokuratury, sprawcami napadu z bronią na kantor przy ul. Przybyszewskiego w Łodzi są dwaj łodzianie: 56-letni Janusz Sz., z zawodu mechanik samochodowy oraz 45-letni Tomasz A., z zawodu fryzjer.
Według prokuratury, sprawcami napadu z bronią na kantor przy ul. Przybyszewskiego w Łodzi są dwaj łodzianie: 56-letni Janusz Sz., z zawodu mechanik samochodowy oraz 45-letni Tomasz A., z zawodu fryzjer. Archiwum "Dziennika Łódzkiego"
Trwa proces w sprawie napadu rabunkowego z bronią na kantor walut przy ul. Przybyszewskiego w Łodzi. Na rozprawie 6 lipca w Sądzie Okręgowym w Łodzi zeznawali świadkowie, zaś obrońcy zgłosili kluczowe dla sprawy – jak podkreślają – wnioski dowodowe.

Obrońcy chcą, aby w kantorze, w którym doszło do napadu, przeprowadzić eksperyment procesowy z udziałem oskarżonego Tomasza A. i biegłego antropologa. Chodzi o to, że przebieg napadu został utrwalony przez kamery monitoringu w kantorze. Napastnik był jednak zamaskowany. Dlatego obrona wnioskuje, aby biegły w oparciu o nagranie z monitoringu, eksperyment procesowy i najnowsze zdobycze techniki ustalił czy mężczyzna na filmie to faktycznie Tomasz A.

Zobacz zdjęcia nawiązujące do napadu i procesu

Napad w Łodzi: 700 tys. zł w kantorze

W sprawie tej na ławie oskarżonych zasiadają dwaj łodzianie: 56-letni Janusz Sz., z zawodu mechanik samochodowy oraz 45-letni Tomasz A., z zawodu fryzjer. Prokuratura zarzuca im napad z bronią na kantor, w którym było 700 tys. zł. Oskarżeni, którzy przebywają w aresztach śledczych, nie przyznają się do winy.

Według Prokuratury Rejonowej Łódź – Górna, która prowadziła śledztwo w tej sprawie, pomysłodawcą i organizatorem napadu był Janusz Sz. To on zorganizował pistolet typu parabellum, który przekazał wspólnikowi. Ich plan polegał na tym, że uzbrojony Tomasz A. w rejon kantoru pojedzie… rowerem (zapewne dla kamuflażu), natomiast po napadzie Janusz Sz. będzie na niego czekał w mercedesie w ustalonym miejscu.

Napad na kantor w Łodzi: padły strzały

Do napadu doszło 8 grudnia 2021 roku przed godz. 13. Według prokuratury, tego dnia Tomasz A. ubrał się w ciemne spodnie, kurtkę i czapkę, wsiadł na rower, zatrzymał się pod kamienicą przy ul. Kilińskiego 215, oparł rower o ścianę i poszedł w stronę kantoru. Gdy wtargnął do środka miał na twarzy okulary i maseczkę ochronną. Z plecaka wyjął pistolet i zagroził pracownicy, że ją zabije, jeśli nie dostanie pieniędzy.

Przeczytaj o napadzie rabunkowym pod Łodzią. Sprawcami okazali się... fałszywi policjanci

Kobieta siedziała za kontuarem, do którego dostępu broniły zamknięte drzwi i szyba kuloodporna. Pracownica nie straciła zimnej krwi i uruchomiła przycisk antynapadowy. Rozległ się ostry sygnał alarmowy. Zaskoczony napastnik oddał z parabellum dwa strzały: w szybę i zamek od drzwi, aby dostać się za kontuar z gotówką. Bez efektu: szyba nie pękła, a drzwi nie „puściły”. W tej sytuacji wybiegł z kantoru, wsiadł na rower i pojechał w rejon ul. Szarej i parku Legionów, gdzie przesiadł się do mercedesa z Januszem Sz. za kierownicą. Po paru dniach obaj zostali pochwyceni przez policję wspartą przez antyterrorystów.

Zeznająca w sądzie jako świadek 71-letnia Halina G., mieszkanka ul. Szarej, oznajmiła, że Jan Cz., teść jej córki, widział, jak jakiś mężczyzna w dniu napadu porzucił rower w tym rejonie. Czy to był oskarżony Tomasz A.?

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Co dalej z cenami sprzętu AGD?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Napad z bronią na kantor w Łodzi. Podczas napadu padły strzały! Jak przebiega proces sądowy? - Dziennik Łódzki

Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany