MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Łódzkie. Podwójny blamaż nowej władzy w sejmiku. PiS utrzyma marszałka przez kolejne tygodnie ZDJĘCIA

Marcin Darda
Marcin Darda
To nie Joanna Skrzydlewska (KO), a Grzegorz Schreiber (PiS) przez kolejne tygodnie będzie marszałkiem województwa łódzkiego.
To nie Joanna Skrzydlewska (KO), a Grzegorz Schreiber (PiS) przez kolejne tygodnie będzie marszałkiem województwa łódzkiego. Piotr Wajman
Wtorkowa (21 maja) trzecia już odsłona przerwanej 9 maja sesji sejmiku zakończyła się podwójną, kolejną już kompromitacją tzw. Koalicji 15 Października, czyli Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi (PSL/PL 2050) i Lewicy. Nie wybrano nowego marszałka, a ten obecny, Grzegorz Schreiber z PiS, zostanie nas swoim stanowisku co najmniej do 11 czerwca.

Wybory marszałka na Dolnym Śląsku i w Łodzi

Wybory marszałka województwa łódzkiego były sprzężone z odbywającymi się tego samego dnia wyborami marszałka Dolnego Śląska, a to za sprawą negocjacji między Koalicją Obywatelską a Trzecią Drogą, konkretnie jej peeselowską częścią. To PSL chciał tam posady marszałka, a gdyby do tego doszło, w Łódzkiem marszałkiem miałaby zostać Joanna Skrzydlewska z KO. Gdyby to KO uzyskała Dolny Śląsk, w Łódzkiem marszałkiem miałby zostać Piotr Wojtysiak z PSL. To wskutek zwołania sesji sejmiku dolnośląskiego na 21 maja, doszło do przerwania sesji łódzkiego sejmiku na dwa tygodnie. Personalnie te nazwiska utrzymywały się jeszcze w dniu sesji w grze, ale wydarzenia na Dolnym Śląsku wymknęły się spod kontroli KO.

We wtorek (21 maja) na Dolnym Śląsku sesja opóźniła aż o trzy godziny, a gdy wystartowała kandydat KO - Michał Jaros, szef dolnośląskiej PO - przegrał wybory na marszałka. Był jedynym kandydatem, a dostał tylko 12 głosów, co oznacza, że nie odmeldował mu się w glosowaniu nawet cały klub KO, który liczy 15 radnych. O 16.40 na marszałka Dolnego Śląska padła kolejna kandydatura - Pawła Gancarza z PSL. W tej sytuacji na sesji łódzkiego sejmiku, który zebrał się o godz. 17 z ław KO od razu padł wniosek o przerwę do godz. 18.30. Przerwa przeciągnęła się o blisko godzinę, bo wciąż trwały negocjacje kandydatur do zarządu.

Tuż po rozpoczęciu obrad głosowano wniosek formalny Ewy Wendrowskiej (PiS) o odroczenie sesji do 11 czerwca, czyli po eurowyborach. Choć to KO, TD i Lewica ma większość 17 radnych w sejmiku, wniosek PiS uzyskał... większość. Z ław PiS poszły salwy śmiechu, po stronie większości rządzącej konsternacja i niedowierzanie. Okazało się, że większość wnioskowi PiS dała radna Magdalena Werstak (KO), jak tłumaczyła - wskutek pomyłki. Kolejne minuty upływały na konsultacji z prawnikiem sejmiku, analizowano wniosek Wendrowskiej pod względem formalnym, tyle, że klub PiS salę już opuścił, bo de facto doszło do ogłoszenia przerwy przez przewodniczącą Małgorzatę Grabarczyk (KO). Przewodnicząca chwilę później potwierdziła, że sesja jest odroczona do 11 czerwca. W KO panuje przekonanie, że Grabarczyk popełniła kolosalny błąd: po przegranym głosowaniu powinna poczekać na zgłoszenie z sali pomyłki w głosowaniu, a tymczasem natychmiast ogłosiła przerwę. Obie radne - Werstak i Grabarczyk - to debiutantki w sejmiku.

Marszałka województwa łódzkiego i zarządu województwa nie wybrano zatem po raz trzeci w ciągu dwóch tygodni, mimo, że koalicjanci w końcu się dogadali. Według naszych informacji skład nowego zarządu miał wyglądać tak:

  • Joanna Skrzydlewska (KO) - marszałek województwa
  • Piotr Wojtysiak (PSL) - wicemarszałek
  • Agnieszka Ryś (PL 2050) - wicemarszałek
  • Artur Ostrowski (Lewica) - członek zarządu
  • Artur Bagieński (PSL) - członek zarządu

Jeśli zarząd nie zostanie wybrany w ciągu trzech miesięcy od wyborów, zostaną ogłoszone kolejne wybory do łódzkiego sejmiku. Jak dotąd, poza wyborem przewodniczącej, nie wybrano również całości prezydium sejmiku. Podobna sytuacja, czyli brak marszałka, zarządu i prezydium sejmiku w dwa tygodnie po inauguracji nowej kadencji, w historii łódzkiego samorządu województwa, takiego precedensu jeszcze nie miała - wyboru obu organów dokonywano już na inauguracyjnej sesji.

KO, Trzecia Droga i Lewica fundują eurokampanię marszałkowi z PiS

Zwycięzcą tej absurdalnej gry i katastrofy wizerunkowej KO, TD i Lewicy, jest Grzegorz Schreiber, urzędujący marszałek z PiS. Otrzymał od KO, TD i Lewicy cenny prezent w postaci możliwości promowania się przed eurowyborami w roli marszałka przez kolejne trzy tygodnie. Od pierwszej przerwy w sesji po przejęciu sejmiku przez Koalicję 15 Października, marszałek Schreiber służbowym samochodem odbywa turnee po europiknikach w całym województwie. Zdołał w tym czasie wydać na koszt podatnika kolejną gazetę z propagandowym przekazem, a jego wynik w eurowyborach w dużej części będzie zasługą KO i TD.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Euro 2024: STUDIO-EURO ODC-3 PRZED MECZEM POLSKA - AUSTRIA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany