Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Kręcą bat na kierowców. W Łodzi będą kolejne rejestratory przejazdu na czerwonym świetle!

Jacek Zemła
Jacek Zemła
Ta niepozorna kamera jest jednym z elementów wykrywających przejazd na czerwonym świetle...
Ta niepozorna kamera jest jednym z elementów wykrywających przejazd na czerwonym świetle... Jacek Zemła
Taki system działa od kilku tygodni na skrzyżowaniu alei Włókniarzy i ul. Drewnowskiej. Wkrótce ma się pojawić także w trzech innych newralgicznych miejscach w Łodzi. Czy poprawia bezpieczeństwo? W Zgierzu, gdzie wykrywacz red light założono już w 2015 roku mają mieszanie odczucia.

W Łodzi od niedawna działa system rejestrujący przejazd na czerwonym świetle. Składa się on z systemu kamer, które nakierowane są na pojazdy wjeżdżające i zjeżdżające ze skrzyżowania. Jeśli zmieni się światło na czerwone, kamery zaczynają filmować pojazdy, które po tej zmianie wjechały na skrzyżowanie. Dla większej pewności nagrywa się także te same auta podczas jego opuszczenia. System odczytuje tablice rejestracyjne, a dalej jest jak zawsze - obraz trafia do obróbki przez Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, a my dostajemy mandat wraz ze zdjęciem wykroczenia.

Na rondach i na skrzyżowaniach

Taki system działa od kilku tygodni na skrzyżowaniu alei Włókniarzy i ul. Drewnowskiej. Wkrótce ma się pojawić także w trzech innych newralgicznych miejscach w Łodzi. Do montażu kamer wytypowano m.in. skrzyżowanie al. Jana Pawła II i ul. Obywatelskiej, gdzie kamery już zostały zainstalowane. Kolejne kamery pojawią się w najbliższym czasie na rondzie Biłyka oraz na rondzie Inwalidów. To rejony, gdzie często dochodzi do wypadków i jest niebezpiecznie, także z punktu widzenia pieszych.

Zgierz był pierwszym miastem z red light

Zgierz jest jednym z pierwszych polskich miast, w których zainstalowano system wykrywania przejazdu samochodów na czerwonym świetle. System kamer i czujników pojawił się tam na skrzyżowaniu ulic Armii Krajowej i Długiej w 2015 roku. Krzyżuje się tu droga krajowa nr 91 z główną ulicą Zgierza. W założeniu miało być bezpieczniej, ale w ocenie kierowców jest bardziej nerwowo, a przez to łatwiej o wypadek, niż przed oddaniem do użytku rejestratora red light.

- Kierowcy, którzy wiedzą, że na tym skrzyżowaniu działa takie urządzenie, boją się na nie wjeżdżać, gdy zielone świeci się już dłuższy czas, inni znowu pędzą na złamanie karku, byle tylko uniknąć zmiany świateł tuż przed nosem - mówi jeden ze zgierskich taksówkarzy. - Nawet jadąc z przepisową prędkością, można tak trafić, że sygnalizatory zasłoni tir i wjedzie się o ułamek sekundy za późno. I już jest zdjęcie, a to oznacza 500-złotowy mandat i 6 punktów karnych.

W woj. łódzkim działają obecnie trzy systemy rejestrujące przejazd na czerwonym świetle. Oprócz Łodzi i Zgierza podobne kamery można spotkać również w Piotrkowie Trybunalskim na skrzyżowaniu al. Sikorskiego i Concordii.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany