Dumni z zalewajki! Powstanie szlak lokali serwujących tę słynną łódzką zupę - ich znakiem będzie jednorożec w garze

Piotr Jach
Piotr Jach
Zalewajka jest od 2009 r. oficjalnym łódzkim produktem regionalnym. Piotr Jach
Zalewajka, królowa łódzkich zup, doczeka się należnego jej uznania. Autorki popularnego bloga Jemy w Łodzi poświęconego łódzkiej gastronomii i twórczynie festiwali kulinarnych inicjują akcję „Dumni z zalewajki!”.

– Na nowo odkrywamy zupę, którą jest symbolem łódzkiej kuchni i naszym lokalnym powodem do dumy. Będziemy o niej mówić przez cały marzec, a zaczniemy od stworzenia Łódzkiego Szlaku Zalewajki. – opowiada pomysłodawczyni, Agata Zarębska z Jemy w Łodzi. Pomysł wsparło Łódzkie Centrum Wydarzeń, włączając akcję do swojego programu wydarzeń kulinarnych 2021 r.

Trasa obejmować będzie ponad 20 lokali serwujących zalewajkę w ich własnym autorskim wydaniu. W tym bowiem tkwi m.in. urok tej potrawy, że bazując na ziemniakach i żurku na żytnim zakwasie, występuje w dziesiątkach różnorodnych wersji. W odróżnieniu od festiwali kulinarnych, Łódzki Szlak Zalewajki powstanie na bazie restauracji, które mają ją w swoim menu na stałe. Lokale te zostaną specjalnie oznakowane – jednorożcem w garze zalewajki, jak na plakacie akcji, którego autorem jest łódzki grafik Igor Jankowski. Mapa szlaku znajdzie się na portalu jemywlodzi.pl, gdzie będzie także galeria zdjęć, historia zupy, a wkrótce także e-book z przepisami na zalewajkę szefów kuchni najlepszych łódzkich restauracji. Trafi do niej też specjał Sebastiana Spychały, szefa kuchni i współwłaściciela restauracji Piwnica Łódzka, słynącej m.in. z zalewajki.

– To zupa o różnych obliczach. Podajemy ją zarówno w stylu fine dining, takim bardziej okazałym, jak i bardziej klasycznym. Obie wersje bazują na tych samych składnikach, jakimi są ziemniaki i żur, ale ta wystawniejsza jest bogatsza o dodatki takie jak boczek i podgrzybki, jest także trochę wymyślniej serwowana – mówi kucharz. – Zalewajka, choć wywodzi się z kręgów robotniczych, może być też zupą wykwintną. Wszystko zależy od stosowanych technik. W domowych warunkach tę łatwą w przygotowaniu zupę podawano zarówno na ciepło, jak i na zimno, na śniadania i na kolacje.

W ramach akcji „Dumni z zalewajki!” odbędą się specjalne wydarzenia. Już w następny weekend (13-14 marca) zalewajką z mostkiem wołowym i kiełbasą częstować będzie restauracja Veranda (ul. Piotrkowska 77) – prosto z kociołka w cenie 11 zł za porcję. 15 marca w studio kulinarnym Book & Cook odbędzie się transmitowany na żywo w internecie pokaz gotowania na żywo legendarnej zalewajki z nieistniejącej już restauracji Lokal. Zupę przygotuje ostatni szef jej kuchni Kamil Tuliński, a pomagać mu będzie prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, która objęła akcję swym patronatem. Zupę można będzie kupić na wynos w Off Piotrkowska Center.

Zalewajka

Królowa łódzkich stołów, której historia sięga XIX wieku. Swoją nazwę wzięła od sposobu przyrządzania, który polega na gotowaniu ziemniaków z przyprawami, a następnie zalaniu całości żurem. Tradycyjnie dodawano do niej cebulę, czosnek, sól i pieprz, czasem także marchew i grzyby, a w dni świąteczne oraz w bogatszych domach zalewajka była podawana z zasmażką lub skwarkami ze słoniny. Z czasem skwarki zaczęto zastępować wędzonym boczkiem lub kiełbasą i to właśnie w takiej wersji zupa znana jest do dziś. Obecnie zalewajkę często gotuję się z dodatkiem liści laurowych, ziela angielskiego, a czasami bulionu warzywnego.

Trwa sezon na arbuzy. Jak wybrać najlepszego?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

KOCHAM ZALEWAJE. ZAWSZE W PODSTAWÓWCE JADŁEM.

Dodaj ogłoszenie