Wybory prezydenckie 2020. Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski mają dwa tygodnie na zdobycie nowych wyborców

Jakub Oworuszko
Jakub Oworuszko
Spotkanie Andrzeja Dudy z mieszkańcami Torunia. brak
Intensywny objazd po kraju, nowe obietnice i ciąg dalszy sporu światopoglądowego – kandydaci na prezydenta mają niecałe dwa tygodnie na pozyskanie nowych wyborców. Choć w pierwszej turze Andrzej Duda zdobył o 2,5 mln głosów więcej niż Rafał Trzaskowski, to już sondażowa przewaga urzędującego prezydenta w drugiej turze jest znikoma.

Czasu jest niewiele, dlatego zarówno Andrzej Duda jak i Rafał Trzaskowski prosto ze swoich wieczorów wyborczych wyruszyli na kolejne spotkania wyborcze. Każdego dnia, aż do ciszy wyborczej, będą mieli po kilka spotkań w różnych miejscach w Polsce. Obaj muszą godzić kampanię z prezydenckimi obowiązkami.

Oprócz dalszej mobilizacji własnych elektoratów, kandydaci muszą pozyskiwać nowych wyborców, przede wszystkim tych, którzy w pierwszej turze poparli Szymona Hołownię czy Krzysztofa Bosaka.

Konfederacja już zadeklarowała, że nie udzieli poparcia żadnemu z kandydatów. Sztabowcy Bosaka przekonują, że wyborcy „mają własny rozum” i sami podejmą decyzję.

Z kolei Szymon Hołownia zapowiedział, że nie poprze Andrzeja Dudy. O ewentualnym poparciu dla Rafała Trzaskowskiego ma jeszcze rozmawiać ze swoimi współpracownikami, ale niewiele na to wskazuje. Ostateczną decyzję ogłosi w tym tygodniu. - (…) Nie wystąpimy w całości i nie poprzemy tego ani innego – zapowiedział w poniedziałek.

Czytaj także

Trzaskowski może liczyć na poparcie Roberta Biedronia (2,2 proc. głosów), który stwierdził w poniedziałek, że może być on "rzecznikiem głosu Lewicy i jej wyborców".

Pewne jest, że jedną z osi kampanii będzie spór wokół spraw światopoglądowych. W poniedziałek Andrzej Duda przypominał ponownie, że Rafał Trzaskowski, jako prezydent Warszawy, podpisał kartę LGBT.

Prezydent w dalszym ciągu będzie mówił o programach, które wprowadził rząd PiS – 500 plus czy 13. i planowanej 14. emeryturze.

Wiele wskazuje na to, że w trakcie kampanii prezydent podpisze ustawę o Polskim Bonie Turystycznym, czyli tzw. 500 plus na wakacje. W środę ustawą zajmie się Senat, następnie trafi ona ponownie do Sejmu, a później na biurko prezydenta. Ustawa zostanie zapewne podpisana w specjalnych okolicznościach, np. w wakacyjnej miejscowości.

Jednym z tematów może być również pensja minimalna. W ubiegłym roku prezes PiS Jarosław Kaczyński obiecywał, że pod koniec 2020 roku wzrośnie ona do 3 tys. zł brutto.

Rafałowi Trzaskowskiemu zależy na bezpośrednim starciu z Andrzejem Dudą. Już w niedzielę apelował, by prezydent stanął z nim do „prawdziwej debaty”. W poniedziałek Duda zadeklarował w Polskim Radiu, że jest gotowy do dyskusji „o tym, jak wyglądała Polska rządzona przez jego partię i jak wyglądają jego rządy w Warszawie”.

Czytaj także

Trzaskowski chce też mówić w kampanii o finansach państwa. - Szykuje nam się olbrzymi deficyt budżetowy, szykują nam się same problemy. Podobno 100 mld zł deficytu. Dzisiaj widać, że rząd ukrywa przed nami podstawowe fakty i dlatego dzisiaj musi być ktoś, kto będzie rządowi zadawał trudne pytania, kto będzie podsuwał recepty na zadziałanie w tej trudnej sytuacji, a nie ktoś, kto będzie mówił o ośmiu latach rządów sprzed pięciu lat. Patrzmy w przyszłość – przekonywał w Płocku.

Europoseł PiS i rzecznik sztabu Andrzeja Dudy Adam Bielan zapowiedział, że istotnym elementem kampanii mają być bannery i plakaty na ulicach, we wtorek ma ruszyć ich masowa dystrybucja.

Według danych PKW, na Andrzeja Dudę zagłosowało 43,5 proc. wyborców, a na Rafała Trzaskowskiego 30,46 proc.

Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się w niedzielę 12 lipca.

Wideo

Materiał oryginalny: Wybory prezydenckie 2020. Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski mają dwa tygodnie na zdobycie nowych wyborców - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Gdyby to byly wybory glupich min to wygral by PAD. Ale to wybory prezydenta wiec wybieram P:Ralata Trzaskowkiego. A swoja droga PAD powinien popracowac nad swoim wizezunkiem . To nie kabaret.

G
Gość
29 czerwca, 14:15, Gość:

My wyborcy z duzych i srednich miast powyzej 50 000 silnie mobilizujemy sie zeby u nas w II turze wygral Trzaskowski. Bedzie to bardzo niewielka przewaga ktokolwiek wygra. Dlatego kazdy glos sie liczy zeby zdeptać dude, PISowski faszyzm i ich obsrany pedofilski kler! Prognozy wyborcze mowia ze Trzaskowski musi wygrac w miastach powyzej 50 000 zeby pokonac dude. Jest to mozliwe gdy miasta sie maksymalnie zmobilizuja. Wtedy nawet zdecydowana wygrana dudy w malych miastach i na wsi nie wystarczy mu zeby kraść dalej z koryta, łamac prawo i Konstytucje.

Jestem przerażony tym co napisałeś.

Dodaj ogłoszenie