Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Rutkowski kontra policja. Znany detektyw znów ma kłopoty z prawem

Krzysztof Spychała
Krzysztof Spychała
Policjanci z III Komisariatu przy ul. Armii Krajowej i prokuratura Łódź Polesie prowadzą dochodzenie w sprawie działań Krzysztofa Rutkowskiego, niegdyś znanego detektywa, a obecnie tylko właściciela Biura Doradztwa Rutkowski.

Doniesienie złożyła Wioletta J., oskarżając Rutkowskiego o bezprawne pozbawienie wolności i narażenie na utratę zdrowia. Do zdarzenia doszło w kwietniu, kiedy detektyw zauważywszy ją w Łodzi próbował – jak sam mówi – dokonać obywatelskiego ujęcia wspomnianej, bo jak twierdzi, kobieta wyłudziła od wielu osób pieniądze, podając się za sędzię oraz powołując na znajomości w prokuraturze.
– Materiał dowodowy nie dał podstaw do przedstawienia panu Rutkowskiemu zarzutu o bezprawnym pozbawieniu wolności – mówi Marta Stachowiak-Klimaszewska szefowa poleskiej prokuratury. – Ale policjanci, na polecenie prokuratora, przedstawią mu zarzut popełnienia czynu naruszającego ustawę o usługach detektywistycznych.
Chodzi o art. 46 ust. 2 mówiący, upraszczając, że usług takich nie mogą świadczyć osoby niewpisane do rejestru i że osoby bez wymaganej licencji nie mogą podejmować czynności tego typu.
– Nie prowadziłem żadnej działalności detektywistycznej, próbowałem tylko zatrzymać oszustkę, czego nie zdołała wcześniej zrobić policja. Sam zresztą powiadomiłem telefonicznie policjantów, że ją widzę na ulicy i podawałem, którędy się przemieszcza – mówi K. Rutkowski.

x x x

To nie pierwszy raz, kiedy Krzysztof Rutkowski ma kłopoty z prawem. Przypomnijmy, że w 2013 r. został prawomocnie skazany na 1,5 roku więzienia w sprawie tzw. śląskiej mafii paliwowej. Prokuratura zarzuciła mu udział w grupie przestępczej, która wyłudziła od skarbu państwa prawie 500 mln zł, pranie brudnych pieniędzy i powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych. Sąd odwoławczy skazał go za pranie pieniędzy, ale uznał, że nie działał w „mafii paliwowej”.
W 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał wyrok pierwszej instancji, skazujący Krzysztofa Rutkowskiego na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu i 20 tys. zł grzywny za m.in. prowadzenie działalności detektywistycznej bez wpisu do rejestru. Wcześniej sądy skazywały również detektywa za naruszenie dóbr osobistych podczas zatrzymania, bezprawne zatrzymanie (sąd w Belgii) i i siłowe wejście na teren Rafinerii Nafty w Gorlicach (nieprawomocny wyrok z 2014 r.).

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Odszkodowania i nowe miejsce dla działkowiczów w Trzebini

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany