Rezygnacje w zarządzie SM „Śródmieście”. Policja znów interweniowała w siedzibie spółdzielni

(izj)
Policjanci w lokalu SM "Śródmieście" próbowali zapobiec awanturze między domagającymi się dokumentów członkami spółdzielni a pracownikami. Maciej Stanik
Trzech policjantów pojawiło się we wtorek około godz. 14 w siedzibie Spółdzielni Mieszkaniowej „Śródmieście” przy ul. Wigury 15. Patrol wezwali członkowie rady nadzorczej i pracownicy spółdzielni. Zabarykadowali się oni w jednym z pomieszczeń na I piętrze i nie chcieli otworzyć drzwi lokatorom, którzy w 15-osobowej grupie pod przewodnictwem Agnieszki Wojciechowskiej van Heukelom, wybranej wcześniej jako osoba zaufania publicznego, przyszli o godz. 13 do siedziby spółdzielni, domagając się dokumentów, m.in. list członków spółdzielni. Przypomnijmy, że przedwczoraj, w obecności funkcjonariuszy, wezwanych z kolei przez lokatorów, obiecano ich udostępnienie. Ponieważ spółdzielcy dokumentów nie otrzymali, doszło do kolejnej awantury.

Zarząd SM „Śródmieście” zrezygnował, sąd zawiesił rozprawę
Znów policja w siedzibie

Awantura w SM "Śródmieście". Interweniowała policja-FILM

– Rozpoczęły się zebrania grup członkowskich naszej spółdzielni, na których zapadają wszystkie najważniejsze decyzje – mówili lokatorzy. – Tymczasem władze nie chcą nam powiedzieć, kto tak naprawdę jest uprawniony do głosowania. Bez tych list w głosowaniu będzie mógł wziąć udział każdy, kto wejdzie na spotkanie z ulicy.

Listy nie zostały jednak lokatorom udostępnione, ze względu na ochronę danych osobowych.

Tymczasem w Sądzie Okręgowym w Łodzi zawieszono wczoraj rozprawę w sprawie zwrotu bonifikaty, z jaką magistrat sprzedał działki Spółdzielni Mieszkaniowej „Śródmieście”. Taką decyzję podjął sędzia Adam Kmieciak, gdy pełnomocnik spółdzielni poinformował o tym, że obecnie zarząd SM „Śródmieście” jest jednoosobowy. Wacław Kabziński, członek rady nadzorczej tymczasowo oddelegowany do pełnienia funkcji prezesa, oraz Eugenia Markus, także członek rady nadzorczej, tymczasowo oddelegowana do sprawowania funkcji zastępcy prezesa, złożyli bowiem rezygnację z tych funkcji w poniedziałek wieczorem. W zarządzie pozostał więc tylko jeden członek – Bogusław Narzymski.

Magistrat domaga się zwrotu ponad 6 mln zł. Kwota wymieniona w pozwie to 98-procentowa bonifikata (wraz z odsetkami), z jaką magistrat sprzedał SM „Śródmieście” działki położone na skwerze przed wieżowcem przy ul. Piotrkowskiej 235/241 oraz przy ul. Sienkiewicza, ul. Wigury i ul. Żwirki. Warunkiem było wykorzystanie ich pod budowę domów spółdzielczych lub pod inwestycje ogólnodostępne dla spółdzielców, jak np. droga czy park. Tymczasem okazało się, że zarząd SM „Śródmieście” sprzedał te grunty po atrakcyjnej cenie prywatnym deweloperom po cenach rynkowych.

– Nowy termin rozprawy zostanie wyznaczony, jak tylko zostanie powołany nowy zarząd spółdzielni – stwierdził sędzia Adam Kmieciak.

Według przedstawicieli rady nadzorczej, nowy prezes i jego zastępca zostaną wybrani z konkursu w najbliższym czasie.
– Kandydaci, którzy się zgłosili, przeszli już dwa etapy konkursu – mówi Andrzej Lipiński, wiceprzewodniczący rady nadzorczej SM „Śródmieście”, który w poniedziałek złożył także rezygnację ze swojej funkcji. – Potrzebne są jeszcze tylko ostateczne rozmowy. Inna sprawa, że nie wiadomo, czy osoby te zgodzą się na piastowanie powierzonych im obowiązków w obecnej bardzo trudnej sytuacji spółdzielni.

Magistrat nie zamierza rezygnować z odzyskania bonifikaty.
– Nie widzimy możliwości ugody – mówi obecna na wczorajszej rozprawie Agnieszka Nowak, wiceprezydent Łodzi. – Już raz, przez wzgląd na trudną sytuację spółdzielni, zgodziliśmy się na przedłużenie okresu zapłaty należnej nam bonifikaty o trzy miesiące. Termin ten minął 30 marca ubiegłego roku. Pieniędzy nie dostaliśmy, dowiedzieliśmy się natomiast, że spółdzielnia sprzedaje za naszymi plecami kolejne nieruchomości zakupione wcześniej z bonifikatą.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dariusz Zając

To może wyborów do sejmu czy samorządowych też nie urządzać? Tam można dane każdego podejrzeć jak komisja szuka kogoś na liście.

Dodaj ogłoszenie