Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Omijajcie Zachodnią przy Legionów. Tworzą się tu gigantyczne korki, kierowcy gubią się w nowej organizacji ruchu

Jacek Zemła
Jacek Zemła
Zbieg Zachodniej i Legionów wyglądał w czwartek jak pobojowisko...
Zbieg Zachodniej i Legionów wyglądał w czwartek jak pobojowisko... Jacek Zemła
Pechowo zaczęła się przebudowa skrzyżowania ulic Zachodniej i Legionów po zachodniej stronie. W poniedziałek cała Zachodnia stanęła w korku, a pokonanie odcinka od Więckowskiego do Ogrodowej po południu zajmowało nawet 25 minut. We wtorek z kolei koparka zahaczyła o wodociąg powodując gejzer wody i potop. W środę na skrzyżowaniu nie pracowano, ruch był tez stosunkowo niewielki. A co będzie w kolejnych dniach?

Remont skrzyżowania Zachodniej i Legionów to trudne przedsięwzięcie. Trzeba tu wymienić torowisko tramwajowe przebiegające we wszystkich kierunkach, wymienić instalacje podziemne i położyć nową nawierzchnię. Wszystko to bez wstrzymywania zarówno ruchu samochodów, jak i tramwajów. W dodatku pod presją czasu, bo termin zakończenia prac wyznaczono na koniec 2023 roku.

Wszystko stanęło w popołudniowym szczycie

Nic dziwnego, że wykonawcy się spieszy. W ubiegły weekend przepięto ruch tramwajów na nowy tor od strony placu Wolności i tym razem bez większych problemów od poniedziałku tramwaje kursują na tzw. mijankę. Drogowcy od razu przystąpili do usuwania nieczynnego toru od strony ul. Legionów. Na ul. Zachodnią wjechał ciężki sprzęt, zajęto połowę jezdni, a druga połowa stanęła w korkach. Były one niebotyczne, kierowcy donosili o problemach z przejechaniem w kierunku Bałut pomiędzy godziną 15 a 18. Pokonanie odcinka od Więckowskiego do Północnej zajmowało niemal pół godziny, a opóźnienia autobusów MPK linii 59 i 96 dochodziły do 80 minut.

– Na Lutomierskiej około godz. 17 czekałam na 96 w stronę Teofilowa 30 minut, a potem na przystanku zjawiły się cztery autobusy na raz – mówi pani Elżbieta. – Tłok był niemiłosierny a ludzie mówili, że autobus stał w korku przy Legionów 20 minut w jednym miejscu.

Najpierw niezborni kierowcy, potem uszkodzenie wodociągu

Powodem korków był fakt, że ruch w obu kierunkach odbywał się jedną jezdnią, w dodatku wielu kierowców miało problem z prawidłowym przejechaniem z jednej na drugą jezdnię przy ul. Ogrodowej. Byli też i tacy, którzy próbowali skręcać w kierunku Północnej pomimo że pas do lewoskrętu był wyłączony z ruchu, blokując przy okazji ruch w kierunku Bałut. Problemy pojawiały się także przy Więckowskiego, gdzie skręcenie w Zachodnią było praktycznie niemożliwe, bo skrzyżowanie cały czas tarasowały samochody.

To jednak nie był koniec zlej passy remontu Legionów przy Zachodniej, bo we wtorek doszło tam do rozszczelnienia sieci wodociągowej. Na skutek błędu operatora koparki rozerwana została rura magistralna, z której buchnął gejzer wody. Zalaniu uległy wykopy i część ulicy Legionów. Na szczęście nie trzeba było wstrzymywać ruchu tramwajów, które co prawda po jednym torze, ale jednak w miarę sprawnie jeździły po ul. Zachodniej. Awarię usunięto dopiero około południa, jednak jeziora wody i bagno, w jakie zmienił się plac budowy, utrudniały jakiekolwiek prace jeszcze do końca dnia.

Czego można się spodziewać w kolejnych dniach? Część kierowców sparzyła się już w korkach i omijają to miejsce szerokim łukiem. W czwartek rano aut przejeżdżało przez to skrzyżowanie wyraźnie mniej. Kto nie musi niech trzyma się z daleka od Zachodniej. Lepiej nadłożyć drogi i objechać ten rejon, niż utknąć tutaj na długie minuty. Jaka będzie sytuacja po południu - niebawem się przekonamy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany