Niełatwo w czasie pandemii pracować w MPK... Część kontrolerów biletów zrezygnowała z pracy

Jacek Zemła
Co zrobić, gdy w tramwaju czy autobusie podróżuje pasażer bez maseczki, a my boimy się infekcji koronawirusem? Zwrócić mu uwagę? A może iść do motorniczego lub kierowcy i zgłosić problem? Takie pytanie zadają sobie często osoby korzystające z usług MPK. Choć same przestrzegają przepisów i zasłaniają usta oraz nos, obok nas z reguły znajdzie się ktoś, kto tego nie robi.CZYTAJ WIĘCEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE
Co zrobić, gdy w tramwaju czy autobusie podróżuje pasażer bez maseczki, a my boimy się infekcji koronawirusem? Zwrócić mu uwagę? A może iść do motorniczego lub kierowcy i zgłosić problem? Takie pytanie zadają sobie często osoby korzystające z usług MPK. Choć same przestrzegają przepisów i zasłaniają usta oraz nos, obok nas z reguły znajdzie się ktoś, kto tego nie robi.

- Szczególnie w okresie wakacyjnym mieliśmy po kilkanaście czy kilkadziesiąt takich skarg dziennie - mówi Agnieszka Magnuszewska, rzecznik MPK Łódź. - Pasażerowie skarżyli się, że nie wszyscy podróżujący zakrywają nos i usta podczas podróży komunikacją miejską. Z racji tego, że nie ma podstawy prawnej upoważniającej naszych prowadzących do upominania pasażerów, czy tym bardziej wypraszania ich z pojazdów, zwróciliśmy się do policji o przeprowadzenie kontroli w naszych pojazdach. To pomogło, po wakacjach wyraźnie spadła liczba pasażerów bez maseczek. Jeśli spotkamy kogoś takiego, zawsze można zwrócić się o pomoc do policji.

Ale problemem jest nie tylko brak zasłonięcia twarzy. Pasażerowie często wchodzą do strefy wyłączonej z użytkowania ze względu na bezpieczeństwo prowadzących pojazdy. Chcą zapytać o trasę, o bilety, o przesiadkę. Tego robić nie wolno.

- Taka sytuacja zdarza się nawet kilka razy dziennie - mówi motorniczy „17”. - Nie pomagają taśmy i tabliczki, niektórzy chcą na przykład koniecznie wysiąść pierwszymi drzwiami, które są zablokowane. Jak zwróci się uwagę, to reakcje są różne, czasami niestety zdarza się agresja.

Na szczęście pomimo tych problemów, jak dotąd żaden kierowca ani motorniczy nie zaraził się koronawirusem.

- Mieliśmy wśród pracowników pięć przypadków Covid-19, jednak żadna z tych osób nie była motorniczym czy kierowcą - mówi Agnieszka Magnuszewska. - To pracownicy serwisu zajezdni autobusowej oraz jeden pracownik działu zajmującego się obsługą przystanków. Większość z tych osób zaraziła się od domowników, przeważnie związanych ze służbą zdrowia.

Najwięcej obaw przed infekcją przejawiają jednak kontrolerzy biletów. Trudno im się dziwić, bo raz że mają bardzo bliski kontakt z pasażerami, to jeszcze mogą zostać przez nich specjalnie zakażeni w trakcie przeprowadzania kontroli. Dlatego część z nich zrezygnowała z pracy w czasie pandemii. Kontroli jest wyraźnie mniej.

- Część kontrolerów skorzystała z zasiłków opiekuńczych na dzieci do 8 lat - informuje rzecznik MPK-Łódź. - Mieliśmy trzy przypadki rezygnacji z pracy z powodu koronawirusa. Dotyczyły one kontrolerów na umowę zlecenie i oni sami, uzasadniając swoją decyzję o wypowiedzeniu umowy, powoływali się na pandemię. Jednym z tych kontrolerów był mężczyzna po sześćdziesiątce, który z racji wieku jest w gronie osób zagrożonych. Poza tym kontrola biletów odbywa się normalnie, ale jest mniej aktywnych kontrolerów. W związku z tym musimy uzupełnić kadry, co odbywa się poprzez rekrutację osób chętnych do podjęcia pracy kontrolera na umowę zlecenie. Oczywiście kontrolerzy korzystają z zabezpieczeń w formie rękawiczek i maseczek oraz są wyposażeni w płyn do dezynfekcji rąk i urządzeń.

Będzie waloryzacja 500+?

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
d
12 września, 17:41, Gość:

masakra , no to kto bedzie nas teraz kontrolowal ??mam bilet ale czuje sie zawsze winny ze nie moga zarobic ,plakac mi sie chce jak widze ich "porzadne "zachowanie i blokowanie klientow autobusow ,

12 września, 19:35, r:

szkoda ze nie widzisz drugiej strony jak sie zachowuje.... wy widzicie tylko jedna strone zawsze. jak bija i opluwaja kanara jest ok jak szarpia gapowicza jest beee taka to sytuacja chora.

12 września, 19:55, Gość:

sytuacja jest chora ze i dobry i zly pasazer jest zawsze zlym i chyba przestanę jezdzic autobusami, bo kontrolerzy sa coraz gorsi podobnie jak pasazerowie zresztą, zaczynam rozumiec szurniętych rowerzystów...

Masz bilet kanar jest dobry nie masz biletu ale dajesz dowod nie cwaniakujesz placisz mandat jest ok kanar jest zly tylko w trzecim przypadku jak odmawiasz wspolpracy szarpiesz sie lub uciekasz nie okazujac dowodu. tyle.

G
Gość

bilety powinien sprzedawac i kontrolowac kierowca i byloby po problemie

G
Gość
12 września, 17:41, Gość:

masakra , no to kto bedzie nas teraz kontrolowal ??mam bilet ale czuje sie zawsze winny ze nie moga zarobic ,plakac mi sie chce jak widze ich "porzadne "zachowanie i blokowanie klientow autobusow ,

12 września, 19:35, r:

szkoda ze nie widzisz drugiej strony jak sie zachowuje.... wy widzicie tylko jedna strone zawsze. jak bija i opluwaja kanara jest ok jak szarpia gapowicza jest beee taka to sytuacja chora.

sytuacja jest chora ze i dobry i zly pasazer jest zawsze zlym i chyba przestanę jezdzic autobusami, bo kontrolerzy sa coraz gorsi podobnie jak pasazerowie zresztą, zaczynam rozumiec szurniętych rowerzystów...

r
r
12 września, 17:41, Gość:

masakra , no to kto bedzie nas teraz kontrolowal ??mam bilet ale czuje sie zawsze winny ze nie moga zarobic ,plakac mi sie chce jak widze ich "porzadne "zachowanie i blokowanie klientow autobusow ,

szkoda ze nie widzisz drugiej strony jak sie zachowuje.... wy widzicie tylko jedna strone zawsze. jak bija i opluwaja kanara jest ok jak szarpia gapowicza jest beee taka to sytuacja chora.

G
Gość

masakra , no to kto bedzie nas teraz kontrolowal ??mam bilet ale czuje sie zawsze winny ze nie moga zarobic ,plakac mi sie chce jak widze ich "porzadne "zachowanie i blokowanie klientow autobusow ,

23e3

Wszedzie umowa zlecenie ... zlecenie to moze byc na wykonanie obrazu czy wysprzatanie pola z kamieni i chwastow. Powinna byc umowa o prace z normalna pensja plus dodatki premie NOCKI. Kazdy powinien miec juz umowe o prace z czego ludzie odloza na emeryture?

d
d

W rekawiczkach pracowac na sprzecie kontrolerskim???? To powodzenia... Poza tym nie uchronisz sie przed wirusem dotykajac setki tysiace dowodow migawek dokumentow i rozmawiajac z setkami osob dziennie dotykajac wszystkiego jak przyjdzie zima i jesien dopiero bedzie pogrom. Plynu dezynfekujacego tez nie uzyjesz po kazdym pasazerze bo nie ma na to czasu podczas kontroli.

K
Kamila

No cóż pandemia dała rezultat maseczki nosić w upały w pojazdach to makabra poza tym pasażerowie też noszą maski nie można nikogo rozpoznać ci co kontrolerów atakują też noszą maski są nie do rozpoznania w kamerkach. Dodatkowo ludzi jeździ mniej i praca widocznie staje się mało opłacalna. To wcale nie łatwe zajęcie w ciągłym napięciu i stresie.Dzień noc wieczór weekendy święta przez wiele godzin trzeba się najeździć by coś zarobić nie ma stałej wypłaty pracuje się na zlecenie ,a w trąbę można dostać. W dodatku żadnych socjałów karnetów posiłków regeneracyjnych basenów itp firmy prywatne dają dużo więcej ludzie uciekają i będą uciekać ,a chętnych brak. Żeby pracownik był wierny musi być doceniony i dobrze zarabiać i mieć warunki do pracy nikt za marne grosze nie będzie ryzykował noża w brzuchu czy wypchnięcia pobicia... Każdy ma rodzinę i wirusa się boi również.

Dodaj ogłoszenie