Mężczyzna płonął przy ul. Malczewskiego. Porachunki czy wypadek? [zdjęcia]

pij
Do zagadkowego zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę (22-23 marca) w bloku przy ul. Malczewskiego. Krótko po północy jeden z mieszkańców wezwał pod ten adres straż pożarną, informując, że nieznani sprawcy oblali jego syna łatwopalną substancją, podpalili i porzucili przed wejściem do klatki schodowej.

Wysłani na miejsce strażacy zastali poszkodowanego w mieszkaniu na czwartym piętrze. Po ogniu przed blokiem nie było już śladu, ale mężczyzna w wieku 20-30 lat miał mocno poparzone górne drogi oddechowe oraz twarz. Wezwana na pomoc karetka pogotowia ratunkowego przewiozła go do szpitala.

Sprawę bada łódzka policja. Przedmiotem wyjaśnień pozostaje, czy poparzony mężczyzna padł ofiarą działania osób trzecich, czy też może nieszczęśliwego wypadku, bo i taka wersja wydarzeń brana jest tymczasem pod uwagę.

Czytaj także w Expressie Ilustrowanym:
WIELKANOC 2016: GODZINY OTWARCIA SKLEPÓW W SOBOTĘ I W ŚWIĘTA

DOWCIPY NA PRIMA APRILIS KAWAŁY NA PRIMA APRILIS [LISTA]

ZMIANA CZASU NA LETNI. KIEDY ZMIENIAMY CZAS NA LETNI. KIEDY PRZESTAWIĆ ZEGARY 2016

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stefan

Bajazol i wszystko w temacie

?

Nie ma jak zachować poziom dyskusji, prawda?
To z wierzchu jest metal, te drzwi są całkowicie niepalne.
Nie wiem czym według ciebie wypełnili kostkę brukową, ale i z nią raczej nie było problemu.

T
Twoja głowa to metal

Drzwi a raczej tylko ich rama i skrzydło są aluminiowe,to co się paliło to płyta wypełniona w środku gąbką

?

To jest METAL, te drzwi są metalowe. Trochę farba się przyjarała.
Zapewniam cię, że ani drzwi, ani kostka betonowa nie były zagrożone. Za to zdrowie chłopaka jak najbardziej.

p
pozniej

czyli zaczynam od pogotowia, ratuje dzieciaka, minute pozniej mozna zadzwonic po straz

t
teraz

widać na zdjęciach drzwi od klatki też się podpaliły trochę więc dobrze że w razie czego wezwał straż

R
Roztyty 43

treść usunięta

ż
żrą dopałe, chleją

i to skutek!

???

Miał nadzieję, że syn doczeka w dobrym zdrowiu do przyjazdu straży i fachowego ugaszenia???
Ja bym gasił chłopaka czym się da, a wzywał karetkę pogotowia, które zresztą niedaleko ma swoją bazę.

m
mlody

przeciez to takie oczywiste

Dodaj ogłoszenie