Łodzianin w pracy pechowo spadł ze schodów i trwale uszkodził kolano. Odmówiono mu wypłaty odszkodowania

Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Do  nieszczęśliwego wypadku doszło blisko 5 lat temu. Łodzianin podczas montażu u klienta elementów instalacji centralnego ogrzewania, schodząc po schodach niefortunnie stąpnął na jeden ze stopni i upadł, skręcając prawy staw kolanowy i uszkadzając łąkotkę. Musiał poddać się operacji. Przez kilka miesięcy przebywał na zwolnieniu lekarskim. Po zakończonym leczeniu, siedem miesięcy po wypadku, nie odzyskał pełnej sprawności w stawie kolanowym. Miał ograniczoną ruchomość w stawie, a podczas chodzenia odczuwał ból.WIĘCEJ CZYTAJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE
Do nieszczęśliwego wypadku doszło blisko 5 lat temu. Łodzianin podczas montażu u klienta elementów instalacji centralnego ogrzewania, schodząc po schodach niefortunnie stąpnął na jeden ze stopni i upadł, skręcając prawy staw kolanowy i uszkadzając łąkotkę. Musiał poddać się operacji. Przez kilka miesięcy przebywał na zwolnieniu lekarskim. Po zakończonym leczeniu, siedem miesięcy po wypadku, nie odzyskał pełnej sprawności w stawie kolanowym. Miał ograniczoną ruchomość w stawie, a podczas chodzenia odczuwał ból.WIĘCEJ CZYTAJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE Joanna Urbaniec / Polskapress
Udostępnij:
Do nieszczęśliwego wypadku doszło blisko 5 lat temu. Łodzianin podczas montażu u klienta elementów instalacji centralnego ogrzewania, schodząc po schodach niefortunnie stąpnął na jeden ze stopni i upadł, skręcając prawy staw kolanowy i uszkadzając łąkotkę. Musiał poddać się operacji. Przez kilka miesięcy przebywał na zwolnieniu lekarskim. Po zakończonym leczeniu, siedem miesięcy po wypadku, nie odzyskał pełnej sprawności w stawie kolanowym. Miał ograniczoną ruchomość w stawie, a podczas chodzenia odczuwał ból.

Zdarzenie zostało zakwalifikowane przez ZUS jako wypadek przy pracy. Orzecznik tej instytucji ocenił, że łodzianin doznał uszczerbku na zdrowiu w wysokości 6 proc. Poszkodowany zgłosił się do ubezpieczyciela, u którego miał wykupione ubezpieczenie grupowe na wypadek trwałego uszczerbku na zdrowiu, o wypłatę świadczenia. Usłyszał, że pieniądze mu się nie należą, bowiem zdarzenie, w wyniku którego uszkodził staw, nie spełnia definicji nieszczęśliwego wypadku. Jest nim „gwałtowne zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną”.

Poszkodowany zdecydował się wystąpić na drogę sądową. Domagał się 2300 zł odszkodowania. Sprawę rozpatrywał Sąd Rejonowy dla Widzewa. Zdaniem sądu zdarzenie bez wątpienia było wypadkiem w pracy. „(...) Wystarczy bowiem, że dany czynnik ze świata zewnętrznego jedynie przyczynił się, umożliwił powstanie uszczerbku na zdrowiu poszkodowanego. W realiach rozpoznawanej sprawy nie budzi wątpliwości, że gdyby nie kontakt z twardym podłożem - czynnikiem zewnętrznym - nie doszłoby do powstania szkody (...)’’ - czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Sąd zasądził poszkodowanemu 2300 zł odszkodowania, uznając, że z polisy wynika, iż za każdy procent uszczerbku na zdrowiu mężczyźnie należy się 384 zł. Wyrok jest nieprawomocny.

🔔🔔🔔
Pobierz bezpłatną aplikację Expressu Ilustrowanego i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie