Historyczne zwycięstwo TME UKS SMS Łódź. Dwie fantastyczne bramki!

Paweł Strzelecki
Paweł Strzelecki
W Łodzi mecz na szczycie piłkarskiej ekstraligi kobiet druga w tabeli drużyna TME UKS SMS Łódź pokonała po raz pierwszy historii trzeci team - Medyka Konin. Ozdobą spotkania były dwie piękne bramki.

Mecz rozpoczął się od ataków łodzianek, a minimalnie chybiła Markusheuskaya. Druga składna akcja przyniosła gola. Po dokładnym prostopadłym podaniu Grzybowska pewnie wykorzystała sytuację sam na sam. Rywalki mogły wyrównać, ale znakomicie po rzucie wolnym interweniowała bramkarka Sowalska. Powinno być 2:0, ale Filipczak przegrała pojedynek sam na sam z bramkarką rywalek - Sapor.
Co się odlewcze to nie uciecze. W 23 minucie po kolejnej składnej akcji kapitalnym strzałem zza pola karnego popisała się Zbyrad, która zdobyła bramkę godną stadionów świata!
Rywalki nie dawały za wygraną. Wybicie z linii bramkowej Sokołowskiej uchroniła łodzianki przed stratą gola. W odpowiedzi po składnej kontrze obrończyni Medyka w ostatniej chwili uprzedziła Filipczak. W kolejnej akcji Achcińska zbyt długo zwlekała ze strzałem i dobrze interweniowała Sirant. W ostatniej akcji pierwszej połowy wielkim kunsztem popisała się Sowalska po strzale w róg Grzywińskiej. W odpowiedzi w dogodnej sytuacji minimalnie spudłowała Filipczak.
Zdeterminowane, ambitne i waleczne łodzianki zasłużenie prowadziły po pierwszej połowie spotkania.
Kontuzji ręki doznała jedna z najlepszych zawodniczek w łódzkim zespole - Achcińska. Zanim zeszła z boiska zdobyła fantastycznego gola z rzutu wolnego. Znów ręce same składały się do oklasków! Braw nie szczędził kibic - tenisista Jerzy Janowicz.
Skopiować wyczyn łodzianki chciała Grzywińska, ale piękną robinsonadą popisała się Sowalska. W kolejnej sytuacji nie dała już rady pokonana przez Kopińską, choć chwilę wcześniej wygrała sytuację sam na sam. Mogła być czwarta bramka dla łodzianek, ale Zbyrad w sytuacji sam na sam minimalnie chybiła. W odpowiedzi po rzucie wolnym Maskiewicz zdobyła głową kontaktowego gola.
W nerwowej i dramatycznej końcówce, która trwała osiem minut dłużej, więcej było walki i fauli niż gry. Najważniejsze, że to drużyna TME UKS SMS cieszyła się ze zwycięstwa, choć o ostatnich 30 minutach łodzianki chciałyby jak najszybciej zapomnieć.

TME UKS SMS Łódź - Medyk Konin 3:2 (2:0)

1:0 - Grzybowska (11), 2:0 - Zbyrad (23), 3:0 - Achcińska (56, wolny), 3:1 - Kopińska (68), 3:2 Maskiewicz (88, głową)

TME UKS SKS: Sowalska – Jedlińska, Sokołowska, Konat (84, Enjo), Kurzawa – Zbyrad, Achcińska (56, Gąsieniec), Grzybowska – Rędzia (80, Silny); Filipczak (90+5, Mordel), Markusheuskaya (70, Krezyman).

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie