MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Długi, kwietniowo-majowy weekend w Łodzi dla nich okazał się szczęśliwy. Są czworonogi, które znalazły w te dni nowy dom

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
Liczba adopcji zwierząt ze schroniska jest zadowalająca, niestety ciągle zbyt wiele zwierząt jest porzucanych.
Liczba adopcji zwierząt ze schroniska jest zadowalająca, niestety ciągle zbyt wiele zwierząt jest porzucanych. Grzegorz Gałasiński
Pracownicy i kierownictwo łódzkiego schroniska dla bezdomnych zwierząt przy ulicy Marmurowej w Łodzi dwoi i się i troi, by nowy, prawdziwy dom znalazło jak najwięcej czworonogów, a placówka opustoszała. Niestety choć liczba adopcji zadowala, efekt tych akcji wcale nie jest spektakularny.

Każdy zwierzolub dobrze wie, że adopcja psa ze schroniska to proces długi i złożony. Nie służy mu też pośpiech ani działanie w emocjach. A dopasowanie schroniskowego podopiecznego do konkretnego człowieka, czy całej rodziny wymaga cierpliwości. W końcu psy żyjące w schroniskowych boksach już raz przez człowieka zostały skrzywdzone.

zobacz galerię

Długi majowy weekend - przyjdź po psa do schroniska

Za nami bardzo długi tydzień, nazywany potocznie długim weekendem. Niemal 9 wolnych dni (jeśli ktoś miał możliwość wziąć kilka dni urlopu) kierownictwo placówki przy ulicy Marmurowej postanowiło wykorzystać do tego, by jeszcze bardziej zaktywizować łodzian i zachęcić ich do adopcji bezdomnych czworonogów. Kto miał czas i ochotę mógł przyjść do placówki i spotkać się z wybranym przez siebie pupilem lub znaleźć takiego, który by mu się spodobał.

Poza odbiorami czworonogów, które już miały umówione adopcje odbyło się także wiele "zapoznań", które mamy nadzieję niebawem przełożą się na adopcje psów i kotów - podsumowuje Albert Kurkowski, p.o. dyrektora schroniska w Łodzi.

W sumie 15 psów i 9 kotów pojechało do nowych domów. A kolejne 3 psy i 3 koty ze schroniskowego więzienia trafiły do domów tymczasowych. To czworonogi, które są dowodem w sprawach prowadzonych przez prokuraturę. Nie mają szans na adopcję póki nie zapadnie wyrok sądu. Żeby zmienić ich los poszukuje się dla nich domów tymczasowych i podpisuje z łodzianami stosowne umowy.

Więcej adopcji, ale też więcej nowych zwierząt

Ze statystyk schroniska wynika jasno, że to nie niechęć łodzian do adopcji bezdomnych czworonogów jest przyczyną tego, że w schronisku liczba psów od kilku tygodni waha się między 280, a 260. Problemem jest niefrasobliwość łodzian, którzy gubią lub świadomie porzucają swoje psy i nie zamierzają ich ze schroniska odbierać.

W okresie od 27 kwietnia do 5 maja do schroniska trafiło 31 zwierząt (21 psów i 10 kotów), a odebrano zaledwie 17 (14 psów i 3 koty). Podobnie jest, gdy spojrzymy na miesięczne statystyki. Od 1 do 30 kwietnia do schroniska trafiły 63 psy i 34 koty. Właściciele odebrali tylko 29 psów i 7 kotów - mniej niż połowę zagubionych zwierząt. Jeżeli kochamy swojego pupila to kiedy z jakiegoś powodu się zgubi, znalezienie go w schronisku jest jedną z najłatwiejszych rzeczy jakie można zrobić. Skoro nikt psa, czy kota nie szuka wniosek jest prosty. Zwierzę zaczęło przeszkadzać lub się znudziło i zostało po prostu wyrzucone jak zepsuta zabawka.

W tym kontekście 55 psów i 18 kotów wydanych do adopcji cieszy, ale praktycznie nie zmniejsza populacji zwierząt. Na miejsce tych adoptowanych błyskawicznie znajdują się nowe bezdomniaki.

I to jest problem, na który trzeba szukać rozwiązania, najlepiej systemowego.

Dla porównania schroniskowe statystyki
stan zwierząt na 30 kwietnia - 269 psów i 43 koty
stan zwierząt na 6 maja - 273 psy i 47 kotów

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak kupić dobry miód? 7 kroków

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany