Dlaczego spóźniają się łódzkie tramwaje i autobusy? W październiku w sumie o 167 godzin, czyli... o tydzień!

Krzysztof Spychała
Krzysztof Spychała
Z powodu awarii tramwaje i autobusy MPK stały w październiku niecałe 30 godzin. Krzysztof Spychała
Łódzkie tramwaje i autobusy spóźniły się w październiku łącznie o 167 godzin. To daje prawie tydzień!

Ale ta imponująca liczba rozkłada się przecież na ok. 360 autobusów i 200 tramwajów wyjeżdżających w dni powszednie z zajezdni (w weekendy nieco mniej), więc średnio na jeden pojazd przypada raptem (i w zaokrągleniu) 30 sekund.

Kolizje, awarie i manifestacje

Wbrew obiegowym opiniom, za przestoje na trasach, spóźnienia lub wypadanie z kursów w mniejszym niż się to wydaje stopniu odpowiada kiepski stan taboru czy infrastruktury MPK (sieć, tory).

– W październiku zatrzymania ruchu z tych powodów wyniosły w sumie niecałe 30 godzin – mówi Agnieszka Magnuszewska, rzeczniczka łódzkiego przewoźnika. – To stanowi 20 procent wszystkich przyczyn.

Ponad 38 godzin stały tramwaje i autobusy z powodu kolizji z innymi pojazdami (i z winy ich kierowców); głównie powodowali je prowadzący auta osobowe, nie ustępujący pierwszeństwa przejazdu tramwajom. Często kończyło się to odholowaniem uszkodzonego wagonu lub autobusu do zajezdni i wyłączeniem go z ruchu nawet na kilka dni, ale tego statystyki już nie uwzględniają.

Blisko 40 godzin przestojów wynikało z zablokowania ruchu przez policję, straż pożarną lub inne służby, z czego połowa przypadła na manifestacje na łódzkich ulicach. Z powodu wypadków bez udziału pojazdów MPK i tak odstały one na ulicach kolejne 34 godziny.
Zatrzymania ruchu spowodowane były również przez awarie wodociągowe – prawie 6 godzin i roboty drogowe – 53 minuty.

Alkohol, zasłabnięcia i bezmyślne parkowanie

Na 20 godzin stawały tramwaje i autobusy z powodu nietrzeźwych pasażerów, bo trzeba było czekać na przyjazd straży miejskiej lub policji. Dla porównania – zasłabnięcia w październiku unieruchomiły miejskiego przewoźnika na zaledwie dwie godziny (we wrześniu na siedem).

W okresie zimowym, zmorą MPK są źle zaparkowane auta uniemożliwiające przejazd, ale łódzcy kierowcy nie muszą czekać na śnieg. W październiku na 73 minuty jeden z nich zablokował ruch tramwajów na ul. Gdańskiej przy al. 1 Maja, a na blisko godzinę na ul. Kopernika. Przez prawie dwie godziny nie jeździły z tego powodu autobusy na Rojnej przy Rydzowej.

Nieruchomości najlepszą lokatą kapitału w dobie kryzysu?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Brawo za liczenie !

560x7 (co prawda w weekend mniej ale policzymy tak samo)= 3920

tydzien

tydzień ma 604.800 sekund

604 800 : 3920 = 154

średnio 154 sekundy spóźnienia czyli ponad 2,5 minuty

2,5 minuty to nie 30 sekund

G
Gość

JA MAM TAKIE PYTANIE DLACZEGO W INNYCH WIEU MIASTACH SAMOCHODY NAZDORU RUCHU MAJĄ NIEBIESKIE ŚWIATŁA I SYGNAŁY DŹWIĘKOWE A W ŁODZI NAZDZÓR RUCHU MA ŻÓLTE I NIE MA SYGNAŁÓW ??? I UPRZYWILEJOWANIA!!! KTOŚ MI ODPOWIE??