Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

29-letni łodzianin zmarł po operacji bariatrycznej w szpitalu im. Barlickiego. Lekarz skazany przez sąd. Zobacz, jak sąd ukarał winnego

Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Lekarz odpowiedzialny za śmierć pacjenta po operacji został skazany. Dostał wyrok w zawieszeniu i wysoką grzywnę.
Lekarz odpowiedzialny za śmierć pacjenta po operacji został skazany. Dostał wyrok w zawieszeniu i wysoką grzywnę. Karolina Misztal
Do tragedii doszło 10 lat temu w szpitalu im. N. Barlickiego w Oddziale Klinicznym Chirurgii Gastroenerologicznej. Pacjent przeszedł w klinice laparoskopową operację zmniejszenia żołądka. Opiekujący się nim lekarz specjalista, wówczas 52-letni, dopuścił się zaniedbań przez co nieumyślnie doprowadził do śmierci pacjenta. Lekarz nie rozpoznał sepsy związanej z zakażeniem wewnątrzbrzusznym. Zaniechał także wykonania zabiegu, który mógł zwiększyć szansę na uratowanie chorego.

Lekarz odpowiedzialny za śmierć pacjenta skazany przez sąd

Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia 11 lipca skazał chirurga bariatrę na rok więzienia. Wykonanie orzeczonej kary zawiesił mu na 2 lata. Nałożył na lekarza obowiązek informowania sądu o przebiegu próby co 2 miesiące. Skazany musi również zapłacić na rzecz Skarbu Państwa grzywnę w wysokości 300 tys. zł zapłacić 98 tys. kosztów sądowych i zapłacić oskarżycielom posiłkowym (są nimi rodzice zmarłego pacjenta) 2 tys. zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego oskarżycieli posiłkowych.

Choć do tragedii doszło w lutym 2013 r akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego dla Łodzi Śródmieścia dopiero po uprawomocnieniu się wyroku Sądu Najwyższego (o tym poniżej). Od marca 2021 r odbyło się osiem rozpraw. Przed sądem wypowiadało się wielu biegłych.

Pacjent przeszedł w klinice laparoskopową operację zmniejszenia żołądka. Opiekujący się nim lekarz specjalista, wówczas 52-letni chirurg bariatra, dopuścił się zaniedbań przez co nieumyślnie doprowadził do śmierci pacjenta. Lekarz nie rozpoznał sepsy związanej z zakażeniem wewnątrzbrzusznym. Zaniechał także wykonania zabiegu, który mógł zwiększyć szansę na uratowanie mężczyzny. Pacjent zmarł.

Trzy lata temu Sąd Najwyższy oddalił apelację chirurga wykonującego operację i utrzymał w mocy decyzję Okręgowego Sądu Lekarskiego w Łodzi. Ten trzy lata wcześniej uznał, że lekarz dopuścił się przewinienia lekarskiego i naruszenia kodeksu etyki, za co ukarał go naganą. Zdaniem sądu chirurg nie dołożył należytej staranności w czasie leczenia pooperacyjnego pacjenta i nie podjął decyzji o ponownym zabiegu operacyjnym, pomimo istniejących ku temu wskazań.

29-latek poddał się zabiegowi chirurgicznego leczenia otyłości w Barlickim, bo przy wzroście 183 cm ważył 166 kg.

- Tuż po operacji usłyszeliśmy od operującego lekarza, że syn ma grube powłoki brzuszne i były problemy podczas operacji. Następnego dnia po zabiegu syn był bardzo słaby. Zaczął narzekać na bóle brzucha. Badanie usg wykazało się, że zbiera się w nim płyn. Syn cierpiał coraz bardziej, zaczął majaczyć, a lekarz zalecał mu okłady z lodu. Z badań laboratoryjnych wynikało, że w jego organizmie rozwija się coraz silniejszy stan zapalny - opowiadała nam po wyroku Sądu Najwyższego matka chorego. - Spod opatrunku wydobywała się ropa, a brzuch wyglądał jakby miał pęknąć.

W 11 dobie pobytu pacjenta w szpitalu lekarz zdecydował się wykonać choremu zabieg czyszczenia powłok brzusznych. Kilka godzin później 29-letni łodzianin zmarł. Przyczyną zgonu była - jak ustalono w czasie sekcji - niewydolność wielonarządowa w przebiegu ropnego zapalenia otrzewnej.

- Obiecałam synowi gdy siedziałam przy nim w noc przed jego śmiercią, że prawda o tym, jak był leczony musi być ujawniona - powiedziała nam matka zmarłego pacjenta.

Lekarz nie rozpoznał sepsy u pacjenta

- Sprawiedliwy wyrok sądu jest pewną satysfakcją dla pokrzywdzonych - mówi mecenas Agnieszka Ruta, która reprezentowała rodziców zmarłego pacjenta. - Zaskoczyła nas postawa oskarżonego, który po wyroku Sądu Najwyższego nie przeprosił rodziny zmarłego pacjenta.

Jak mówi mecenas, sąd wydając wyrok odniósł się do opinii biegłych lekarzy zeznających przed sądem i mówiących o autorytecie jakim cieszy się oskarżony chirurg. Zdaniem łódzkiego Sądu nie można zasłaniać autorytetem błędów. Lekarz choć zlecał pacjentowi mnóstwo badań nie był w stanie tak poskładać ich wyników aby postawić diagnozę. Nie dostrzegł w porę sepsy.
Biegli zwracali uwagę też, że lekarz opiekujący się chorym zlekceważył jego stan kliniczny. Najczęstszym powikłaniem operacji bariatrycznych jest nieszczelność przewodu pokarmowego i sepsa. Tak było właśnie w przypadku tego pacjenta.

Lekarz nie przyznał się do winy. W wyjaśnieniu złożonym przed sądem powiedział jedynie, że jest mu przykro. Lekarz nie operuje już w szpitalu im. N. Barlickiego. Znalazł zatrudnienie pod Łodzią.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Co dalej z cenami sprzętu AGD?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany