Zarobki i przywileje armii biurokratów. Urzędnik to ma fajnie

Mirosław Malinowski
Bezpłatnie parkować pod urzędem mogą i urzędnicy, i radni.
Bezpłatnie parkować pod urzędem mogą i urzędnicy, i radni. Paweł Łacheta
Jeszcze parę lat temu bycie urzędnikiem samorządowym świadczyło o braku energii i ambicji. No bo kim był urzędnik – ot, mały zakurzony człowieczek. Prywatny przedsiębiorca, pracownik korporacji – to był ktoś! Ale od światowego kryzysu lat 2008 – 2009, który ponoć Polski nie dotknął, sytuacja zmieniła się o 180 stopni.

Armia biurokratów
W trzech łódzkich urzędach: Miasta Łodzi, Marszałkowskim i Wojewódzkim, pracuje około 4 tys. osób. Ich średnia pensja to ok. 3,3 tys. zł. W magistracie spośród urzędników najwięcej zarabiają dyrektorzy departamentów – dostają bowiem prezydencką pensję – po około 12 tys. zł brutto. Na niższym szczeblu są dyrektorzy wydziałów. Ich pensja może sięgać 6,5 tys. zł (do tego dochodzą jeszcze dodatki stażowe, a więc pensja jest w praktyce o ok. 2 – 3 tys. zł wyższa). Najmniej zarabiają młodsi referenci – od 1300 do 3400 zł. W urzędzie od siedmiu lat nie było podwyżek – obowiązują stawki ustalone jeszcze za prezydentury Jerzego Kropiwnickiego. Według założeń, do budżetu (ma być mniejszy od tegorocznego o 200 mln zł) tzw. wydatki bieżące mają być w 2015 roku niższe od tegorocznych o 5 proc., co może oznaczać zwolnienia lub obniżki pensji.
190 osób na miejsce
Mimo to o jedno miejsce pracy w UMŁ stara się po kilkadziesiąt osób. Dwa lata temu o posadę młodszego referenta w Wydziale Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów ubiegała się rekordowa liczba – 190 osób. Dużym zainteresowaniem cieszył się także nabór na stanowiska młodszego referenta i referenta w Wydziale Gospodarki Komunalnej – wpłynęło na nie 69 i 96 ofert. W ciągu roku UMŁ zatrudnia około 100 osób. Ale jeszcze więcej odchodzi – najczęściej w związku z nabyciem praw emerytalnych. W Urzędzie Marszałkowskim, choć jest tam zatrudnionych o połowę mniej osób niż w łódzkim magistracie – ok. tysiąca, pensje są wyższe – średnia to ok. 3,6 tys. zł.

Co ma urzędnik
Na co może liczyć osoba zatrudniona w administracji samorządowej oprócz etatu? W ubiegłym roku 151 urzędników magistratu dostało np. specjalne karty, pozwalające na nielimitowany dostęp do obiektów i zajęć sportowo-rekreacyjnych na terenie całej Polski. Poza tym w urzędzie dostaje się przed Bożym Narodzeniem tzw. karpiowe – 200 lub 400 zł – w zależności od wysokości zarobków.
No i w pierwszym kwartale roku jest wypłacana trzynastka – ok. 2,8 tys. zł. W magistracie na ten cel jest przeznaczane ok. 6 mln zł. Im wyższy szczebel w urzędniczej hierarchii, tym wyższe przywileje. Są służbowe telefony komórkowe, laptopy i samochody. Bywa, że pracownicy magistratu są kierowani na bezpłatne lub tańsze kursy, np. języków obcych.
Prezydent to ma życie!
Ale największe przywileje mają ci na szczycie hierarchii – prezydent Łodzi, marszałek województwa i wojewoda. Każdy ma do dyspozycji służbowy samochód, telefon komórkowy bez limitu rozmów oraz wysokiej klasy komputer. Prezydent Hanna Zdanowska dysponuje także służbową kartą kredytową, którą można pokryć wydatki do 50 tys. zł. Jadnak oficjalnie to nie są przywileje, tylko „narzędzia sprawowania władzy”. Do tego dochodzą bezpłatne bilety lub zaproszenia na imprezy, koncerty, mecze oraz służbowe podróże zagraniczne, np. do Chin, Japonii czy Francji. Łącznie „bycie u władzy” daje, oprócz pensji wynoszącej ponad 10 tys. zł, miesięczne oszczędności rzędu połowy tej sumy.
Tak naprawdę jedyną osobą w urzędzie, której pensja w ostatnim czasie się zmniejszyła, jest... prezydent Łodzi Hanna Zdanowska. Przed wakacjami Rada Miejska zdecydowała, że jej pobory zostaną obniżone o część dodatku specjalnego, czyli o 685 zł

Wynagrodzenie władz Łodzi i województwa (brutto):
Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi – 11.680,22 zł
Agnieszka Nowak, wiceprezydent – 13.645,00 zł
Marek Cieślak, wiceprezydent – 13.645,00 zł
Krzysztof Piątkowski, wiceprezydent – 13.421,00 zł
Jolanta Chełmińska, wojewoda łódzki – 11.446 zł
Paweł Bejda, wicewojewoda – 10.598 zł
Witold Stępień, marszałek województwa – 12.365,00 zł
Artur Bagieński, wicemarszałek – 12.038,00 zł
Dorota Ryl, wicemarszałek – 12.060,00 zł
Marcin Bugajski, członek zarządu – 10.994,00 zł
Dariusz Klimczak, członek zarządu – 11.433 zł

Pensje w UMŁ (widełki płacowe brutto):
młodszy referent 1300 – 3400
referent 1350 – 3600
podinspektor 1400 – 4500
inspektor 1500 – 5500
główny specjalista 1600 – 5500
kierownik 1600 – 6000
dyrektor 1900 – 6500

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

u
urzędniczka
Zgadzam się z Tobą w 100%. W moim wydziale właśnie powstały dwa stanowiska dyrektorskie po odejściu jednego z dyrektorów. I znów średnia pensja w wydziale wzrośnie.
G
Gość
Dziś najniższa krajowa to 2000 brutto. Jak łatwo obliczyć, na 3/4 etatu jest to 1500 brutto. Ja po studiach (które kosztowały około 100 tys.) zarabiam 1570 brutto. Faktycznie, niezła pensyjka, szczególnie że co chwilę straszą odpowiedzialnością finansową. Na szczęście w weekendy mogę sobie dorobić jako sprzątaczka - bez nerwówki, z pensją lepszą niż w urzędzie. I właśnie, tak jak radzisz, zamierzam się zwolnić - pracowałam i w fabrykach na taśmach, i w szkole, i w urzędzie, więc mam doświadczenie. Jak dla mnie nigdzie nie ma takiego koszmaru jak w budżetówce! Tylko ignorantom, co to słowo "hrabia" piszą przez "CH", wydaje się, że praca jest tam łatwa. Ale nie oszukujmy się, tacy ludzie w urzędzie by sobie nie poradzili... bo jednak w urzędach wymagają choć minimalnej inteligencji.
u
urzędas
Dziś najniższa krajowa to 2000 brutto. Jak łatwo obliczyć, na 3/4 etatu jest to 1500 brutto. Ja po studiach (które kosztowały około 100 tys.) zarabiam 1570 brutto. Faktycznie, niezła pensyjka, szczególnie że co chwilę straszą odpowiedzialnością finansową. Na szczęście w weekendy mogę sobie dorobić jako sprzątaczka - bez nerwówki, z pensją lepszą niż w urzędzie. I właśnie, tak jak radzisz, zamierzam się zwolnić - pracowałam i w fabrykach na taśmach, i w szkole, i w urzędzie, więc mam doświadczenie. Jak dla mnie nigdzie nie ma takiego koszmaru jak w budżetówce! Tylko ignorantom, co to słowo "hrabia" piszą przez "CH", wydaje się, że praca jest tam łatwa. Ale nie oszukujmy się, tacy ludzie w urzędzie by sobie nie poradzili... bo jednak w urzędach wymagają choć minimalnej inteligencji.
Ż
Żanet
Denerwuje mnie jak pisze się o ciężkim kawałku chleba. Ciężko to mają górnicy. marynarze i lotnicy bo idą do pracy i nie wiedzą czy z niej wrócą. Jeżeli chodzi o nasz urząd to wcale nie macie tak źle wystarczy popatrzeć jakimi jeżdżą samochodami zwykli referenci nie mówiąc o zagranicznych urlopach. Sama znam osoby które dostały się do pracy w urzędzie poprzez znajomości i radzą sobie nieźle. Pracuję w zagranicznej firmie i nie stać mnie na coroczne wyjazdy na urlop zagranicę chociaż zarabiam nieźle. Nie mam trzynastej pensji ani stażowego więc nie wymyślajcie że tak wam ciężko się żyje. Ja przychodzę do pracy włączam komputer i nie wstaję od stolika 4 godziny potem mam przerwę 15 minut i znów cały czas nie podnoszę się z za biurka. Mam stanowisko jednoosobowe i za mnie nikt nie zrobi to co do mnie należy więc muszę się spinać. Wydaje mi się że w urzędach jest za dużo inspektorów jakby tak rzeczywiście uczciwie pracowali nie trzeba byłoby tracić pieniędzy podatników. Poza tym uważam, że są w urzędach sztuczne stanowiska żeby zatrudniać po znajomości.
u
urzedas
2 lata później zgadzam się w 100% co.do.wypowiedzi.1800 na rękę,4 lata stażu pracy w urzędzie.
C
Cenzor
Capslock Ci się zaciął ??? Myślisz że jak tak coś napiszesz to będziesz bardziej czytelny???
C
Cenzor
Należy podkreślić że porządkowanie w UMŁ winno się zacząć od dyrektorów - zwolnic połowę, kierowników zwolnić 2/3, specjalistów - wywalić wszystkich i zostaną urzędnicy z prawdziwego znaczenia którzy tak naprawdę nie mają wcale wysokich płac a naprawdę pracują uczciwie. Ot jak winno wyglądać zamiatanie w UMŁ
B
Baka
W NASZYM MIEŚCIE W BUDŻECIE BRAKUJE PIENIĘDZY..... BO W URZĘDACH PRACUJE ZBYT WIELE OSÓB ŻYWIĄCYCH SIĘ I UTRZYMUJĄCYCH Z NASZYCH PODATKÓW. DLA TEGO TEŻ NASZE MIASTO NIE STAĆ NA POTRZEBNE INWESTYCJE I TE O KTÓRYCH SIĘ NIE MÓWI PONIEWAŻ SĄ TRUDNE DO ZAAKCEPTOWANIA PRZEZ WŁADZE MIASTA.... BRAKUJE NAJBARDZIEJ FUNDUSZY NA BIEDNYCH I BEZDOMNYCH......!!! A PIENIĄDZE NA WYPŁATY URZĘDASÓW SĄ WYWALANE NA ICH PENSJE, ZACHCIANKI, PODRÓŻE I WYJAZDY, DIETY I INNE. SKALA KORUPCJI W NASZYCH URZĘDACH I W GŁÓWNYM URZĘDZIE MIASTA ŁODZI SIĘGA SZCZYTU...... JAK SIĘ SPOJRZY NA FAKT ISTNIENIA ZAMASKOWANEJ KORUPCJI URZĘDNIKÓW ICH PRACY STOSUNKU DO OBYWATELI, GDZIE NIC ZAŁATWIĆ NIC NIE MOŻNA A TO CO MOŻNA TO OKUPYWANE JEST W WIĘKSZOŚCI NIEDOŁĘŻNOŚCIĄ URZĘDNICZĄ. NASZE MIASTO JAKBY POPATRZYŁ GŁĘBOKO W SPRAWY FINANSOWE URZĘDÓW WSZYSTKICH W NASZYM MIEŚCIE, GDZIE JEST NADWYŻKA PRACOWNIKÓW URZĘDNIKÓW TO ŁÓDŹ ZAOSZCZĘDZIŁABY KILKADZIESIĄT MILIONÓW ZŁOTYCH MIESIĘCZNIE.....! I TE FUNDUSZE BYŁY BY PRZEZNACZONE NA WAŻNE CELE CHARYTATYWNE I SPOŁECZNE.... NASZE MIASTO URZĘDNICZE ROZRASTA SIĘ A DLA ZWYKŁYCH OBYWATELI MIEJSC PRACY JAK NIE MA TAK NIE MA...... TU KORUPCJA W URZĘDACH PRACY SIĘGA DNA....... URZĘDNICY W TYCH URZĘDACH TRAKTUJĄ OSOBY POSZUKUJĄCE PRACY LUB SZUKAJĄCE KURSÓW JAK ZŁO SPOŁECZNE I URZĘDY TAKIE W OGÓLE NIE POMAGAJĄ W ZNALEZIENIU PRACY... ZASRANYM OBOWIĄZKIEM PAŃSTWA POLSKIEGO JEST ZAPEWNIENIE KAŻDEMU OBYWATELOWI PRAWO DO ŻYCIA, PRACY I POMOCY SPOŁECZNEJ. A W URZĘDACH NAWET TYCH CO NIBY POMAGAJĄ USTAWOWO NIE POSIADAJĄCYM MOŻLIWOŚCI DOKONYWANIA OPŁAT BO NIE STAĆ BO NIE MA PRACY TO CI URZĘDNICY WSZYSTKO ROBIĄ ABY OBYWATEL NIE NUDZIŁ IM NIE PROSIŁ O NIC. TAK DZIAŁAJĄ URZĘDNICY W URZĘDACH TAK PRACUJĄ ABY NIE NAPRACOWAĆ SIĘ A WZIĄĆ PENSJĘ I MIEĆ SPOKÓJ OD OBYWATELI TEGO MIASTA..... URZĘDNICY PAŃSTWOWI SKORUMPOWANI SA DO KRZTY.... POWINNO SIĘ IM POZABIERAĆ CIEPŁE POSADKI I WYGONIĆ DO PRAC ZIEMNYCH, UPIĘKSZANIA NASZEGO MIASTA ŁODZI, DAĆ IM MIOTŁY, GRABIE, SZPADLE, ŁOPATY, KILOFY DO RĄK I WYGONIĆ DO PRACY NA RZECZ NASZEGO MIASTA.
W
Wojnar
przecież jest napisane wyraźnie brutto 1300zł
to nie jest na rękę kolego
ty łapiesz trochę co to jest brutto,netto ?
k
kretynka
Już wiem,że dla urzędników jestem kretynem i innym elementem.Nigdy o sobie tak nie myślałam,ale dziękuję przedmówcy urzędnikowi za uświadomienie.
Ł
Łukasz
Turlaj boba nygusie.
Ł
Łukasz
Też jestem tego zdania.
z
zapierniczam na tasmie
Mam 2000zeta brutto na 3 zmiany i co mam powiedziedziec ilu robi tzw świński ryj za 1200zeta a jak ci źle urzedasie to się zwolnij i nie pieprz!
Jak się przyjdzie do was do urzędu to sami cholera chrabiowe bo teraz herbatka czy kawka !
Nie narzekać urzedasy ciecz się ze masz prace nierobie obiboku!
3m
że to jest trudny kawałek chleba dla ludzi merytorycznych, na średnich stanowiskach, pod rządami partyjnych nieudaczników na wysokich stanowiskach. Szczerze współczuję i zastanawiam się kiedy to się skończy. Niestety muszę się zgodzić z Prezesem, że to ostentacyjne odejście od kryterium merytorycznego w obsadzaniu najwyższych stanowisk. Pewnie PIS nie czyniłby inaczej i to prawdziwa tragedia.
A
ANONIM
1300 to kwota na reke dla mlodszego referenta a czasem nawet podinspektora! wszytsko zalezy od kierownika i dyrektora- jaka stawke u Hanny wywalczy! Tym artykulem wrzucacie wszytskich do jednego worka a ludzie w to wierza. Wiadomo ze im wyzsze stanowisko tym lepiej sie zarbia - ale tak jest wszedzie nawet w korporacjach. nIE ZDAJECIE SOBIE SPRAWY ILU URZEDNIKOW MUSI SIE UZERAC Z ZA psie pieniadze z kretynami i innymi elementami ktorzy przychodza do urzedu. jedyne co jest dobre to etat - tak chodzi o etat bo ludzie boja sie pracowac w prywatnych korporacjach - boja sie ze prywatna firma upadnie i beda zwolnienia - urzad nie upadnie , maja prace do śmierci - dziwicie ze na 1 miejsce jest 200 osób? ?
Dodaj ogłoszenie