Z powodu pandemii na znaczeniu zyskały smartfony i telemedycyna. Całkowicie zrezygnujemy z wizyt w gabinetach lekarskich?

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Ekspert prognozuje, że liczba osób przekonanych do telemedycyny będzie rosnąc w przyszłości.
Ekspert prognozuje, że liczba osób przekonanych do telemedycyny będzie rosnąc w przyszłości. Przemyslaw Swiderski/ Polska Press
Ograniczenia nałożone w związku z pandemią pokazały, że smartfony pełnią nie tylko rolę źródła rozrywki lub medium w komunikacji, ale mają także funkcję społeczną i użytkową. -Penetracja urządzeń elektronicznych wśród polskich konsumentów osiągnęła poziomy notowane dla krajów Europy Zachodniej- tłumaczy AIP ekspert.

Wzrost zamożności i zmiany zachowań konsumenckich spowodowały, że w Polsce znacząco zmieniła się liczba użytkowników tradycyjnych telefonów komórkowych. Między 2015 a 2020 r. ich liczba spadła o 58 proc. (z 46,5 proc. do 19,7 proc. deklaracji), a jednocześnie w bieżącym roku aż 92 proc. pytanych deklaruje, że korzysta ze smartfonów.

W ostatnich latach znacząco na popularności zyskał segment urządzeń wearables, czyli inteligentne zegarki i biżuteria. Najbardziej zauważalny jest wzrost odsetka konsumentów korzystających ze smartwatchy o ponad 300 proc. i o ponad 500 proc. w przypadku monitorów aktywności fizycznej.

- Penetracja urządzeń elektronicznych wśród polskich konsumentów osiągnęła poziomy notowane dla krajów Europy Zachodniej. W kontekście dynamicznie rosnącego segmentu „wearables” (jak inteligentne zegarki i biżuteria) Polacy statystycznie posiadają więcej takich urządzeń, mniej zaś tabletów. Naszym zdaniem polscy konsumenci mogą być postrzegani jako miłośnicy nowinek technicznych lub „early adopters” biorąc pod uwagę penetrację takich nowych rozwiązań w porównaniu do krajów Europy Zachodniej- tłumaczy AIP Sławomir Lubak, Deloitte.

Ekspert zwraca uwagę, że poza wykorzystywaniem smartfonów w celu komunikacji, najpopularniejszymi czynnościami wykonywanymi na smartfonie zarówno przez Polaków jest obsługa bankowości mobilnej oraz zakupy internetowe. - Blisko 3/4 użytkowników smartfonów w Polsce wskazuje, że sprawdza regularnie stan konta bankowego na telefonie- tłumaczy.

- Smartfony służą teraz polskim konsumentom nie tylko do pozostawania w kontakcie, korzystania z bankowości mobilnej ale również do obsługi „wearables” oraz innych urządzeń multimedialnych, których penetracja jest wysoka wśród polskich konsumentów w porównaniu do innych krajów Europy Zachodniej. Prawie 40% naszych respondentów zadeklarowało monitorowanie kondycji fizycznej na smartfonie a 19% analizuje w taki też sposób liczbę przyjmowanych kalorii i zarządza dietą- zauważa Lubak.

Jeśli chodzi o korzystanie ze smartfona jako narzędzia kontaktu z innymi to Polacy w równym stopniu wykorzystują główne kanały komunikacji. W porównaniu do innych krajów widać, że na zachowania konsumentów miała wpływ oferta operatorów – smsy, które w Polsce są względnie tanie pozostają wciąż popularne w dobie powszechnego dostępu do internetu. - W Polsce komunikatory są więc komplementarną formą komunikacji w stosunku do SMS czy klasycznych rozmów telefonicznych, gdy na zachodzie konsumenci preferują komunikatory- wylicza.

Jak wynika z badania Deloitte Digital "Consumer Trends", w trakcie pandemii koronawirusa we wszystkich badanych krajach konsumenci spędzali więcej czasu przed ekranem smartfona. Ekspert tłumaczy, że ponad połowa Polaków zgodziła się z tym stwierdzeniem. Jak wyjaśnia, więcej czasu spędzonego przed ekranem smartfona oznacza większą konsumpcję mediów i cyfrowych usług, co tylko zwiększy zjawisko adopcji usług na urządzenia mobilne.

- Podczas COVID-19 Polscy częściej niż dotąd czytali wiadomości w Internecie – tak odpowiedziała połowa respondentów. Zwiększyło się też korzystanie z grup społecznościowych. Pandemia skłoniła nas do częstszego korzystania z bankowości mobilnej. Telefon jest obecnie najbardziej preferowanym urządzeniem do sprawdzania stanu konta a 40 proc. Polaków deklaruje, że używa bankowości mobilnej częściej niż przed pandemią Covid-19. Zanotowane w/w wzrosty były silniejsze niż na Zachodzie- wylicza Lubak.

Ponadto około 25 proc. respondentów transmitowała więcej filmów i seriali na platformach VOD podczas pierwszej fali COVID-19. - Podobnie jak przy przesyłaniu treści wideo, tak również w przypadku gier mobilnych na smartfony, Polacy wykazują największy odsetek osób, które korzystają z tej formy rozrywki stanowiąc atrakcyjną bazę odbiorców usług cyfrowych. W naszym badaniu odnotowaliśmy grupę aż 65 proc. respondentów, którzy z różną częstotliwością grają w gry na smartfonie- dodaje.

Telemedycyna coraz popularniejsza wśród Polaków

W trakcie lockdownu spowodowanego epidemią koronawirusa smartfony były wykorzystywane nie tylko do rozrywki, czy jako medium komunikacyjne i narzędzie do wykonywania zdalnych zakupów. Urządzenia mobilne pomagały użytkownikom przede wszystkim zachować kontakt z rodziną i przyjaciółmi, ale też stały się narzędziem przydatnym w zakresie usług telemedycznych.

- Biorąc pod uwagę oczywiste zalety usług telemedycznych, takie jak oszczędność czasu czy zwiększenie dostępności usług, pojawia się pytanie, co stoi na przeszkodzie dla dalszej popularyzacji telemedycyny? Historycznie pierwszą barierą na jaką napotykał pacjent był brak możliwości wystawienia recepty lub zwolnienia w trybie zdalnym. W roku 2020 mamy już jednak narzędzia, które na to pozwalają. Nie oznacza to jednak niestety, że adopcja telemedycyny ominęła już wszystkie bariery wzrostu- wyjaśnia AIP Robert Kauf, Deloitte.

Jego zdaniem podstawowym problemem dla pacjentów jest poczucie niewystarczającej możliwości zbadania pacjenta przez lekarza lub przekazania lekarzowi właściwego opisu problemu w kanale zdalnym. Jak tłumaczy, na te powody wskazuje odpowiednio prawie 2/3 i ponad 1/3 Polaków, którzy uznali, że porada zdalna miała dla nich mniejszą wartość niż fizyczna.

Czy oznacza to, że telemedycyna napotkała na bariery nie do przeskoczenia? Kauf tłumaczy, że nie. - Z pomocą już teraz przychodzą rozwiązania teleinformatyczne typu IoT, które pozwalają na zbudowanie wirtualnego mostu między pacjentem oraz lekarzem. Również personel medyczny dostrzega możliwości urządzeń telemedycznych oraz przewiduje ich zwiększoną rolę w przyszłości. Spodziewany jest wyraźny postęp w obszarach takich jak monitorowanie pacjenta oraz diagnostyka, a jedna trzecia w sygnalizowaniu nieprawidłowości zdrowotnych pacjenta dzięki rozwiązaniom technologicznym- wylicza i dodaje, że nie należy jednak ignorować innego elementu, tj. nastawienia pacjentów do dzielenia się danymi medycznymi. - Dane medyczne uważane są za jedne z najbardziej poufnych, zarówno z perspektywy prawnej, jak i postrzegania bezpieczeństwa przez pacjentów i lekarzy- tłumaczy.

Jednak połączenie wszystkich tych elementów pozwala patrzeć z optymizmem na rozwój telemedycyny w Polsce- zauważa ekspert. Jednocześnie zwraca uwagę, że to, czego nie można pominąć w rozważaniach nad rolą telemedycyny w przyszłości, to wyjątkowy status informacji zbieranych przy pomocy urządzeń telemedycznych oraz wyjątkowo silne oczekiwanie względem ich bezpieczeństwa, zarówno pod kątem efektów medycznych, jak i dostępu do informacji.

Jakie podejście do telemedycyny mają Polacy? - Faktem jest, że ochrona zdrowia z punktu widzenia organizacji procesów, jako obszar wyjątkowo wrażliwy, nie jest zazwyczaj pierwszym przejmującym nowoczesne technologie. Dziś w wielu elementach ogólnie pojętej ochrony zdrowia widać obniżone wykorzystanie zasobów systemu spowodowane pandemią. Jak duża część spadku to faktyczny brak możliwości wykonania danej wizyty lub procedury zdalnie, a jak duża to brak świadomości lub zaufania do telewizyt ciężko na dzień dzisiejszy określić- tłumaczy Kauf.

Jak zauważa, wciąż wielu pacjentów podchodzi do zdalnych relacji z lekarzem w sposób ostrożny, jednak coraz większa część społeczeństwa dostosowuje się do nowych warunków. Nie zawsze z przekonania, czasem po prostu z braku alternatyw. - Jednak wzrost świadomości powinien wpłynąć pozytywnie na popularność usług zdalnych w przyszłości, a szersze grono potencjalnych pacjentów z pewnością oswoi się z nowymi rozwiązaniami. Oczywiście dalsza informatyzacja w służbie zdrowia, łatwiejszy dostęp do lekarza, historii medycznej, zaleceń i skierowań czy recept również wpłynie pozytywnie na popularność telemedycyny poprzez likwidację kolejnych barier- zauważa.

Jak dodatkowy czynnik wspierający rozwój telemedycyny, ekspert wymienia tutaj braki kadrowe wśród personelu medycznego, które biorąc pod uwagę demografię lekarzy w Polsce w przyszłości mogą się jeszcze pogłębić. - Telemedycyna pozwala na optymalizację dostępności i lepsze wykorzystanie czasu medyków, a to problem utrzymujący się długoterminowo, niezwiązany z pandemią.- dodaje.

Podsumowując, ekspert prognozuje, że liczba osób przekonanych do telemedycyny będzie rosnąc w przyszłości, a osoby zachowujące rezerwę dziś mogą zmienić zdanie z uwagi na lepszą dostępność lekarzy oraz coraz mniejsze bariery technologiczne w tym kanale w przyszłości.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Materiał oryginalny: Z powodu pandemii na znaczeniu zyskały smartfony i telemedycyna. Całkowicie zrezygnujemy z wizyt w gabinetach lekarskich? - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie