Trzy samochody podpalone na ul. Gołębiej [zdjęcia, FILM]

Lila Sayed
Auta stały zaparkowane między blokami przy ul. Gołębiej. Lila Sayed
Uszkodzenia aż trzech samochodów dokonał podpalacz, który w nocy ze środy na czwartek (z 26 na 27 kwietnia) grasował na Widzewie. Nieustalony dotąd sprawca podłożył ogień pod zaparkowane przy ul. Gołębiej samochody.

– Przed północą obudziła mnie żona. Krzyczała, że pali się nasze auto – mówi ze zdenerwowaniem właścicielem zniszczonej dacii. – Zerwałem się z łóżka, zarzuciłem kurtkę i wybiegłem na zewnątrz. Gdy strażacy zakończyli akcję gaśniczą, przestawiłem auto, żeby nie zniszczyło się jeszcze bardziej od bmw.

Dacia zaparkowana była obok bmw, pod które podpalacz podłożył ogień. Trzeci z pojazdów - chrysler – znajdował się w odległości kilkunastu metrów. Chrysler ogień strawił w ok. 50 procentach. Spaleniu uległ jego przód oraz przedział pasażera.

– W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej. Łączna wysokość szkód szacunkowo wyniosła ok. 10 tys. zł. Samochody zostały przekazane do dyspozycji policjantów, bo prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie – informuje Łukasz Górczyński, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.

Wyjaśnieniem okoliczności pożaru zajmują się funkcjonariusze VI Komisariatu Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
– Jeśli biegli potwierdzą, że ogień został podłożony umyślnie, policjanci będą szukać podpalacza – informuje Adam Kolasa z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Od początku tego roku na terenie Łodzi doszło do 36 pożarów samochodów. Trzykrotnie (łącznie z nocną akcją przy ul. Gołębiej) była to sprawka podpalacza. W ubiegłym roku przyczyną jednej piątej pożarów aut było podpalenie. Odnotowano 25 takich przypadków.

](http://www.expressilustrowany.pl/ "ZOBACZ FILM Przegląd najciekawszych informacji z kraju