Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Śląsk Wrocław - Widzew 2:1. Łodzianie nie wykorzystali szansy na boisku faworyta ZOBACZ ZDJĘCIA

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
pap/maciej kulczyński
W spotkaniu 23. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Widzew przegrał we Wrocławiu ze Śląskiem 1:2 (0:0). Łodzianie nie wykorzystali wielkiej szansy na pokrzyżowanie szyków faworytowi. Pierwsza połowa tego meczu absolutnie nie wskazywała, że widzewiacy mogą przegrać to starcie. Ale po przerwie było już gorzej.

Było to starcie aktualnego wicelidera tabeli (Śląsk) z dziewiątym zespołem (Widzew). Faworyt był więc oczywisty. Choć w tym roku podopieczni trenera Jacka Magiery spisują się znacznie poniżej rozbudzonych aspiracji (porażki u siebie z Pogonią Szczecin i Stalą Mielec, remis w Poznaniu z Lechem). Widzew pokonał w lidze Górnika Zabrze i ŁKS oraz przegrał z Jagiellonią.

Trener Widzewa Daniel Myśliwiec dokonał aż pięciu zmian w wyjściowej jedenastce. Mecz rozpoczęli bowiem: Lirim Kastrati, Noah Diliberto, Serafin Szota, Ernest Terpiłowski i Dawid Tkacz, zabrakło zaś: Pawła Zielińskiego, Juana Ibizy, Fabio Nunesa, Frana Alvareza i Antoniego Klimka.

Pierwsza połowa meczu mogła być dla wielu pewnym zaskoczeniem. To Widzew prowadził bowiem grę, a Śląsk grał bardzo ostrożnie i starał się ,,wciągnąć" łodzian na swoją połowę. I kilkakrotnie goście postraszyli gospodarzy. W 5 min Sanchez podał do Pawłowskiego, który wpadł w pole karne i silnie uderzył lewą nogą. Czujny Leszczyński wybił jednak piłkę poza boisko. W 10 min Diliberto niecelnie strzelił z dystansu. W 15 min po indywidualnej akcji uderzał Pawłowski, a po kilkudziesięciu sekundach obok słupka strzelał Tkacz. W 20 min ten sam zawodnik został zablokowany w ,,szesnastce" wrocławian. W 25 min Tkacz podał z autu do Sancheza, a ten zagrał do Diliberto, jednak nic z tego nie wynikło. Pewnym zagrożeniem dla łodzian były rajdy ekswidzewiaka Samca-Talara. W 36 min groźnie główkował w polu karnym po centrze Macenki. Z kolei w 45+1 min Gikiewicza pokonał wprawdzie Mustafić, jednak wcześniej na spalonym był Samiec-Talar.

Po zmianie stron obraz gry wyglądał podobnie. Niestety, do czasu...

W 51 min Gikiewicz interweniował we własnym polu karnym. Próbował piąstkować piłkę, ta odbiła się od głowy Petkova, a po chwili ręka golkipera trafiła w głowę zawodnika Śląska. Sędzia podyktował karnego. Przez jakiś czas konsultował się jeszcze z arbitrami VAR, ale zdania nie zmienił. I ukarał jeszcze Gikiewicza żółtą kartką. Ta decyzja nie miała wiele wspólnego z duchem gry, ale nic już się na to nie poradzi. Z jedenastu metrów pewnie pod poprzeczkę uderzył Leiva (54 min)

W 56 min Gikiewicz wygrał pojedynek sam na sam z jednym z rywali. W 61 min Sanchez był trzymany za koszulkę w polu karnym Śląska, ale tym razem sędzia nie zareagował. W 66 min mocno uderzył Samiec-Talar, jednak golkiper łodzian nie dał się zaskoczyć. W 68 min znów strzelał Samiec-Talar i znów Gikiewicz obronił. W 70 min po ładnej kombinacji z około siedemnastu metrów uderzał zmiennik Nunes, ale piłka minęła słupek. W 71 min Samiec-Talar uderzył nad poprzeczką. W 72 min Pawłowski świetnie obsłużył Sancheza, a ten silnie uderzył z ostrego kąta. Leszczyński zdołał jednak wybić piłkę poza boisko. W 74 obok słupka uderzał Mustafić. W 76 łodzianie powinni doprowadzić do wyrównania. Ale najpierw Rondić główkował z bliska wprost w interweniującego Petkova, a dobitka Sancheza była niecelna.

W 79 min Leiva po podaniu Samca-Talara minął Gikiewicza i trafił do siatki. Sędzia boczny zasygnalizował spalonego, ale ta sytuacja była jeszcze sprawdzana przez VAR. W efekcie bramka została jednak uznana

Poźniej widzewiacy dali się prowokować rywalom, a sędzia karał ich kartkami. Goście zdołali jednak zdobyć kontaktowego gola.

W 90+2 min z wolnego dośrodkował Pawłowski, a polu karnym najsprytniejszy okazał się Rondić, który uderzeniem głową nie dał żadnych szans Leszczyńskiemu

Sobotnie starcie na Tarczyński Arena było 64 oficjalnym meczem obu zespołów. Bilans jest korzystniejszy dla czterokrotnych mistrzów Polski. Wygrali 24-krotnie, doznając 22. porażek, natomiast dziewiętnastokrotnie rezultat był nierozstrzygnięty (bilans bramowy: 82:60 dla Widzewa). W samej ekstraklasy spotkanie było 55. w historii (21 wygranych łodzian, 19. remisów, 15. zwycięstw wrocławian, gole: 75:57). Po raz ostatni te drużyny rywalizowały 25 sierpnia. Wówczas w Łodzi lepszy był Śląsk, zwyciężając 2:0 po trafieniach Nahuela Leivy i Aleksandra Paluszka.

Obaj szkoleniowcy nie mogli skorzystać z usług wszystkich swoich podopiecznych. Magiera z pauzujących za żółte kartki Petera Pokornego i Petra Schwarza oraz kontuzjowanego Mateusza Żukowskiego. Natomiast Myśliwiec z: Juljana Shehu, Mato Milosa, Frana Alvareza, Andrejsa Ciganiksa, Juana Ibizy, Pawła Zielińskiego, Marka Hanouska i Sebastiana Kerka (niemal wszyscy ze względów zdrowotnych).
.
Swoje następne spotkanie o punkty Widzewa rozegra 10 marca (niedziela, godzina 17.30). Wielka szkoda, że stadion przy al. Piłsudskiego nie ma pojemności np. trzydziestu tysięcy miejsc. Jesteśmy bowiem pewni, że na meczu z Legią Warszawa, a to właśnie ona zagości w Łodzi, tylu sympatyków futbolu zasiadłoby na trybunach

Śląsk Wrocław - Widzew Łódź 2:1 (0:0)
1:0 - Leiva (53, karny), 2:0 - Leiva (79), 2:1 - Rondić (90+2, głową).
Żółte kartki: Mustafić, Masenko (Śląsk) - Terpiłowski, Pawłowski, Gikiewicz, Kun, Sanchez, Nunes, Żyro (Widzew).
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń).
Widzów: 24117.
Śląsk: Leszczyński – Janasik, Petkov, Bejger, Macenko – Samiec-Talar, Leiva, Olsen, Rzuchowski, Mustafić (79, Paluszek) – Klimala (64, Exposito).
Widzew: Gikiewicz – Kastrati, Żyro, Szota, Silva – Diliberto (70, Rondić), Kun, Pawłowski – Terpiłowski (46, Nunes), Sanchez, Tkacz (64, Klimek).

od 12 lat
Wideo

Wspaniałe show Harlem Globetrotters w Tauron Arenie Kraków

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany