MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Serce 70-letniego tenisisty zatrzymało się podczas gry! Jego szanse na przeżycie i uniknięcie niepełnosprawności byłyby znikome

Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Karetka pogotowie przyjechała na miejsce po 6 minutach.
Karetka pogotowie przyjechała na miejsce po 6 minutach. brak
Świadkom zdarzenia udało się utrzymać tenisistę przy życiu do przybycia pogotowia. Karetka przewiozła chorego do szpitala w stanie dobrym. Mężczyzna może mówić o nieprawdopodobnym szczęściu - gdyby nie podjęto reanimacji przed przybyciem pogotowia jego szanse na przeżycie i uniknięcie niepełnosprawności byłyby znikome.

Do zdarzenia doszło późnym wieczorem na korcie jednego z łódzkich klubów sportowych. Tenisista zakończył rozgrywki na korcie, a chwilę później źle się poczuł i osunął się na ziemię. Koledzy tenisisty natychmiast rozpoznali nagłe zatrzymanie krążenia i wezwali pomoc, dzwoniąc pod numer alarmowy 112 i jednocześnie wykonywali uciśnięcia klatki piersiowej, które wymusiły przepływ krwi. Pozbawiony krwi mózg obumarłby po około 5-6 minutach.

- Obecni na miejscu świadkowie zdarzenia wezwali zespół ratownictwa i podjęli podstawowe czynności ratujące życie - opowiada Adam Stępka, ratownik medyczny łódzkiego pogotowia. - Dzięki nim zaawansowane zabiegi resuscytacyjne podjęte przez przybyły po chwili zespół ratownictwa medycznego doprowadziły do przywrócenia czynności życiowych.

Pogotowie przyjechało na miejsce po 6 minutach od wezwania. Ratownicy medyczni natychmiast diagnostyki chorego - rozpoznali migotanie komór, czyli groźne zaburzenie rytmu serca będące najczęstszą przyczyną ustania czynności serca.

- Zaburzenie to należy leczyć poprzez dostarczenie do mięśnia sercowego wyładowania elektrycznego - wykonano tzw. defibrylację elektryczną i kontynuowano zaawansowane czynności resuscytacyjne - wyjaśnia Adam Stępka. Walka o życie sportowca zakończyła się sukcesem! Mężczyzna po około 4 minutach działań zespołu ratownictwa medycznego odzyskał czynności życiowe.[/b]
Zdarzenie, do jakiego doszło jest niemal modelowym przykładem zadziałania tzw. „łańcucha przeżycia”. Mianem tym Europejska Rada Resuscytacji określa kolejno następujące po sobie czynności, których celem jest zapewnienie przeżycia nagłego zatrzymania krążenia:
*wczesne rozpoznanie i wezwanie pomocy,
* wczesne ​rozpoczęcie uciśnięć klatki piersiowej - jeszcze przez świadków zdarzenia w obecności których doszło do zdarzenia.
​* Wczesne wykonanie defibrylacji elektrycznej - jeszcze przez świadków zdarzenia za pomocą automatycznych defibrylatorów zewnętrznych (AED).

- Wytrzymałość każdego łańcucha zależy od najsłabszego ogniwa - dodaje Adam Stępka. - Dlatego należy dążyć do edukacji społeczeństwa w zakresie rozpoznawania i wzywania pomocy oraz prawidłowego wykonywania dobrej jakości uciśnięć klatki piersiowej. Istotne jest również wyposażanie miejsc publicznych (np. klubów sportowych) w automatyczne defibrylatory zewnętrzne - bezpieczne urządzenia przeznaczone do użycia przez osoby bez wykształcenia medycznego w sytuacji nagłego zatrzymania krążenia.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak kupić dobry miód? 7 kroków

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany