Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Samochód z ulicy Legionów znów uciekł strażnikom. Odjechał spod Manufaktury i ukrywa się gdzieś w centrum Łodzi. Co dalej?

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Słynny zabetonowany samochód z ulicy Legionów uciekł strażnikom miejskim i został znaleziony na jednym z łódzkich podwórek
Słynny zabetonowany samochód z ulicy Legionów uciekł strażnikom miejskim i został znaleziony na jednym z łódzkich podwórek LDZ Zmotoryzowani Łodzianie/Facebook.com
Kierowca słynnego samochodu zabetonowanego na ulicy Legionów znów uciekł strażnikom miejskim. Podczas ich nieobecności odjechał z Manufaktury i się ukrył! Ale pogoń się nie skończyła. Strażnicy miejscy zapewniają, że zdążą ukarać kierowcę!

Kierowca samochodu z ulicy Legionów znów uciekł strażnikom miejskim!

Słynny zabetonowany samochód z ulicy Legionów ucieka strażnikom miejskim. W weekend pod osłoną nocy kierowca użył podstawek do znaków drogowych i wyjechał z placu budowy. W poniedziałek srebrnego sciona znaleziono na parkingu Manufaktury. Przez wiele godzin pilnowali go strażnicy miejscy.

Co działo się w ostatnich dniach z samochodem z ulicy Legionów? Czytaj więcej

Jednak strażnicy pod Manufakturą nie mogli stać wiecznie. Po południu, gdy odjechali, kierowca wyjechał z parkingu. Wczoraj odnaleźli go sympatycy facebookowej grupy LDZ Zmotoryzowani Łodzianie. Okazało się, że samochód zaparkowany jest na podwórku jednej z miejskich kamienic w centrum Łodzi. Jarosław Kostrzewa z grupy LDZ Zmotoryzowani Łodzianie nie podaje jednak jego dokładnego adresu. Zaznacza jednak, że pojazd trudno będzie ukryć.

- To charakterystyczny samochód, gdziekolwiek się pojawi, ktoś go wypatrzy - tłumaczy Kostrzewa.

Straż miejska chce ukarać samochód zostawiony na placu budowy na ulicy Legionów w Łodzi

Tymczasem straż miejska podchodzi do ucieczki samochodu z dystansem, choć strażnicy mieli nadzieję, że spotkają kierowcę po zakupach.

- Mieliśmy informację, że kierujący pojazdem pojawił się przy Manufakturze. Myśleliśmy, że dotrzemy tam do niego szybciej niż drogą administracyjną - mówi Leszek Wojtas z łódzkiej straży miejskiej.

Strażnicy liczyli, że kierowca poszedł tylko na zakupy i szybko wróci. Ale gdy przez kilka godzin nie pojawiał się, odjechali. W tym czasie kierowca uciekł. Leszek Wojtas podkreśla jednak, że to nie koniec sprawy.

- Kontakt z właścicielami jest utrudniony, ale będziemy drogą administracyjną dochodzić do prawdy i wskazania użytkownika samochodu - podkreśla.

Co grozi kierowcy za pozostawienie samochodu na remontowanej ulicy Legionów w Łodzi?

Wiadomo, że auto ma dwóch właścicieli. Straż ustala, kto dokładnie zaparkował go na Legionów. Za pozostawienie samochodu za znakiem zakazu zatrzymywania się grozi mu 100 zł mandatu oraz 1 punkt karny. Straż miejska na dostarczenie mandatu ma rok czasu.

Natomiast Zarząd Inwestycji Miejskich nie będzie domagał się odszkodowania, bo zalanie dziury nie będzie się wiązało z dodatkowymi kosztami.

Samochód na ulicy Legionów nie był pierwszym takim przypadkiem w Łodzi. Społecznicy apelują o zmianę przepisów:

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Samochód z ulicy Legionów znów uciekł strażnikom. Odjechał spod Manufaktury i ukrywa się gdzieś w centrum Łodzi. Co dalej? - Dziennik Łódzki

Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany