Plebiscyt Taxi Roku 2013. Przedstawiamy kandydatów naszego plebiscytu

(mj)
Nasz plebiscyt Taxi Roku 2013 właśnie wszedł w decydującą fazę. Emocjonujący finał już 9 stycznia! Kto zwycięży? Która korporacja okaże się najlepsza? Który pan i która pani taksówkarka zdobędą tytuł najsympatyczniejszych? Która taksówka będzie najoryginalniejsza? O tym zdecydują głosy klientów! Nie czekajcie więc i już teraz wysyłajcie SMS-y na swoich faworytów. Macie czas tylko do czwartku, 9.01.2014r. do godz. 12. Werdykt w waszych rękach!

Przedstawiamy kandydatów:
Najsympatyczniejsza taksówkarka
• Elżbieta Bąkowska – pracuje w Tele Taxi 400-400
Taksówką jeździ już od 14 lat, choć w Łodzi dopiero od dwóch.
– Wcześniej pracowałam w Pabianicach, gdzie mieszkam – mówi pani Elżbieta. – Miałam stare 26–letni volvo, bardzo charakterystyczne, po którym wiele osób mnie rozpoznawało. Dziś jeżdżę skodą kombi.
Pani Elżbieta bardzo ceni sobie przede wszystkim rozmowy z ludźmi. Z niektórymi klientami nawet się zaprzyjaźniła.
– Zdarzało się, że byłam ich powierniczką, pierwszą osobą, której opowiadali o swoich planach – opowiada. – Dziś zapraszają mnie na przyjęcia i imprezy rodzinne.
Wiele osób bardzo chwali sposób prowadzenia auta przez panią Elżbietę i to, jak dba o nie – że ładnie pachnie i nic w nim nie terkocze. Nawet panowie potrafią prawić jej komplementy: „Pani jeździ nawet lepiej niż niejeden mężczyzna”!

• Monika Chmielewska – pracuje w Tele Taxi 400-400
Jest taksówkarką jak jej... mama.
– Mama jeździła w Warszawie, ja zresztą też – przez cztery lata – opowiada pani Monika. – W Łodzi jestem od roku, przyjechałam tu ze stolicy dla swojego mężczyzny. Nie wyobrażałam sobie, żebym mogła wykonywać inną pracę. Zdałam więc egzamin i wożę klientów. Mapa mapą, ale miasto poznałam w praktyce.
Czy tu jeździ się lepiej?
– Nie narzekam – śmieje się pani Monika. – Przynajmniej korki są mniejsze! Lubię jeździć i lubię ludzi. W większości klienci są sympatyczni, na ogół się spieszą – do pracy, do lekarza... W weekendy najwięcej kursów mam do klubów, gdzie się bawią.

• Agnieszka Głowacka – pracuje w Tele Taxi 400-400
Jako taksówkarka wozi pasażerów od ponad 4 lat, teraz – dużym oplem zafirą.
– Na raz mogę zabrać 6 osób, co bardzo przydaje się w weekendy, kiedy młodzi ludzie wybierają się do klubów albo z nich wracają – opowiada pani Agnieszka. – Rozwożę ich do domów. Zawsze jak wsiądą taką ekipą, pytają, czy się nie boję. Nie boję się. Myślę, że kobieta łagodzi obyczaje i jak na razie to się sprawdza!
Pani Agnieszka ruszyła w ślady brata, też taksówkarza, choć wcześniej zajmowała się szyciem. Śmieje się z zabawnych sytuacji, które jej się wciąż zdarzają.
– Podjechałam po klienta, wyszedł starszy pan, z torbą – wspomina. – Wysiadłam, pomogłam zapakować. Ucieszył się z miłego przyjęcia i dopytywał: ale kierowca też tam jest, w aucie? Wyraźnie bał się jechać z kobietą! Innym razem, gdy przez domofon powiedziałam, że taksówka czeka, usłyszałam: proszę powiedzieć kierowcy, że syn zaraz zejdzie!

• Monika Czernik – pracuje w Tele Taxi 400-400
Od dziecka kocha jazdę samochodem. Lubi też kontakt z ludźmi, do których jest zawsze pozytywnie nastawiona. Planuje dyżur w noc sylwestrową, tak samo jak przed rokiem.
– To jest wyjątkowa noc – mówi pani Monika. – Pracy jest dużo, ale wygląda zupełnie inaczej niż zwykle. Wieczorem woziłam klientów na prywatki, do klubów. Później, gdy nie działały telefony centrali, ludzie zatrzymywali mnie na ulicach w centrum. Zabierałam ich, bo jedni chcieli się gdzieś przenieść, by dalej się bawić, inni już mieli dość i wracali do domów. Ogólnie to była bardzo radosna i pogodna noc, a klienci serdeczni i mili. Oby w tym roku też się udała! A że ja się nie pobawię? To nie szkodzi. Odbiję sobie w karnawale!

Najsympatyczniejszy taksówkarz
• Dariusz Gańczyk
Pracuje w Tele Taxi 400 400. Jest taksówkarzem od 6 lat. Wcześniej był kierowcą w hurtowni kosmetycznej oraz przedstawicielem handlowym. Ta praca jednak dopiero daje mu prawdziwą satysfakcję z kontaktu z drugim człowiekiem.
- Poznaję fajne, ciekawe osoby, rozmawiam z nimi o różnych rzeczach - jedni mówią o pogodzie, inni się wypłakują, a jeszcze inni nie mają ochoty rozmawiać wcale - opowiada pan Darek. - Trzeba być trochę psychologiem, wyczuć z kim można pożartować. Staram się z uśmiechem i sympatią podchodzić do każdego.
Kilkakrotnie zdarzało mu się wozić gości z zagranicy – do hoteli i po Łodzi.
- Prosili, by pokazać miasto - Radegast, cmentarz żydowski, Księży Młyn, Białą Fabrykę – wspomina. – W takich sytuacjach przydaje się także znajomość angielskiego.

• Arkadiusz Derkacz
Pracuje w Tele Taxi 400 400.
– Taksówkarzem jestem krótko – dopiero drugi rok – przyznaje. – Tak się życie potoczyło. Nie jestem zawodowym kierowcą, ale lubię prowadzić auto. A nade wszystko w tej pracy cenię sobie kontakt z ludźmi, przebywanie wśród ludzi.
Gdy ktoś pyta, jak teraz jeździ się po Łodzi, pan Arek śmieje się:
– Mnie się jeździ bardzo dobrze, bo pracuję głównie w nocy! Staram się jednak nigdy nie narzekać. Miasto jest duże, dużo w nim remontów, dużo ludzi, dużo samochodów, ale cóż – trzeba się przystosować, zaakceptować tę sytuację. W porównaniu z innymi miastami Europy, znacznie większymi i tak jest nieźle.

• Jerzy Kosmalski
Pracuje w Tele Taxi 400 400 od ponad trzech lat.
– Kiedyś znajomy powiedział mi, że taksówkarz to nie zawód, tylko sposób życia – mówi pan Jerzy. – I rzeczywiście tak jest! Praca fantastyczna, wspaniała, ale tylko dla kogoś, kto lubi ludzi. A ludzie potrafią być cudowni, pobudzić humor. Ja jestem jak ksiądz, a moja taksówka – jak mówią niektórzy – konfesjonał na kółkach. I jak ksiądz – rozmawiam, słucham, wiem, kto broni pracy magisterskiej, kto wraca z przyjęcia, kto ma jaki problem – ale wszystko muszę zachować w tajemnicy. Woziłem kiedyś studentkę z Piotrkowskiej, gdzie pracowała w pubie, do domu. Rozmawialiśmy, żartowaliśmy – śmiałem się, że kiedyś napiszę wspomnienia szalonego taksówkarza, a ona na to: a ja wspomnienia szalonej barmanki.

• Remigiusz Rek
Pracuje w Tele Taxi 400 400.
Taksówkarzem jest już od 15 lat.
– To tradycja rodzinna – mówi pan Remigiusz. – Mój tata ma 42–letni staż w tym zawodzie. A ja od dziecka lubiłem samochody. Praca generalnie jest fajna, choć już nie tak dochodowa jak w latach 70. czy 80.
W ciągu kilkunastu lat pan Remigiusz zdążył „zajeździć” trzy samochody, teraz ma czwarty, a przejechał ponad pół miliona kilometrów.
– I większość po Łodzi, choć na pewno nie byłem na wszystkich łódzkich ulicach – dodaje. – Kursy za miasto zdarzają się rzadko. Najczęściej można mnie spotkać na postojach przy Manufakturze – klienci chętnie tam jeżdżą i stamtąd wracają do domów.

• Maciej Maślanko
Od dwóch lat jeździ w korporacji Tele Taxi 400 400.
– Wcześniej pracowałem w salonie gier oraz jako krupier w kasynie – wspomina pan Maciej. – Zdając sobie sprawę, że te zajęcia nie dają gwarancji pracy, wpadłem na pomysł, że zostanę taksówkarzem, aby zapewnić sobie przyszłość. I to była dobra decyzja. Także ze względów organizacyjnych – plusem jest to, że mogę samodzielnie ustawić sobie grafik dnia, tygodnia. Na ogół wyjeżdżam rano, gdy ludzie spieszą się do pracy, po południu – gdy wracają, robią zakupy oraz w weekendy, gdy imprezują.
Do auta na raz pan Maciej może zabrać aż sześć osób – jeździ vanem. W noc sylwestrową pracował.
– Swojego sylwestra będę miał za kilka dni, połączonego z urodzinami – śmieje się. – Planuję z tej okazji kilkudniowy wyjazd.

• Paweł Sukiennik
Jest taksówkarzem niespełna dwa lata. Pracuje w Tele Taxi 400 400.
Ale za kółkiem, jak sam opowiada, przez ćwierć wieku, spędził więcej czasu niż w domu.
– Jeździłem busem po całej Europie – Hiszpania, Niemcy, Austria, Szwajcaria, najdalej dotarłem do Dniepropietrowska – wspomina. – Zrobiłem ponad 2,5 miliona kilometrów!
W pracy taksówkarza moje doświadczenie okazało się atutem.
Pan Paweł zazwyczaj kursuje po Łodzi nocami.
– Jest przyjemniej niż w dzień, nie stoi się w korkach, mniej stresuje – uważa. – Spotyka się też „rozrywkowych” klientów. Ale niezależnie od sytuacji zawsze uważam, że dobry taksówkarz powinien być, a nie bywać gentelmenem, tak samo jak uczciwym człowiekiem.

• Grzegorz Puzder
Taksówkarzem jest od 1989 roku. Teraz pracuje w TAXI Dwa Dwa Twoje TAXI w Mieście.
– Skończyłem studia, miałem dwoje dzieci, pojechałem do Niemiec i po trzech miesiącach wróciłem swoim pierwszym samochodem – ładą – opowiada pan Grzegorz. – Wcześniej, choć zrobiłem prawo jazdy w 1981 roku, nawet nie siadałem za kółkiem. Udało mi się szczęśliwie dojechać. A potem postanowiłem spróbować, pomyślałem – pojeżdżę taksówką, potem coś innego może znajdę...
I tak jeździ do dziś! Po ładzie, pan Grzegorz miał kolejno trzy nowe polonezy. A teraz – od 10 lat – jeździ volvo, które bardzo sobie chwali.
– Dopisuje mi humor i staram się dzielić nim z klientami – mówi. – Uśmiech i optymizm na co dzień są bardzo potrzebne.

• Przemysław Pierzgalski
Jeździ taksówką 4,5 roku. Pracuje w Tele Taxi 400 400.
– Weekendowo – śmieje się pan Przemek. – Ponadto jestem przedstawicielem handlowym. Praca to dla mnie przede wszystkim kontakt z ludźmi. Poznaję różne osoby – ciekawe, czasem wpływowe.
Pan Przemek przyznaje, że zanim podejmie rozmowę, obserwuje swoich klientów dyskretnie w lusterku, z mimiki twarzy stara się rozpoznać, w jakim są nastroju, czy oczekują kontaktu czy też wręcz przeciwnie.
– Wciąż uczę się patrzeć na człowieka, jak psycholog, to mi bardzo pomaga w pracy – mówi. – Staram się go wyczuć, zrozumieć. Taksówkarz często jest jak spowiednik – klienci oczekują, że ich wysłucha, czasem coś poradzi, podpowie. Nowy rok jest rokiem konia, życzę więc wszystkim, by podkowa – symbol powodzenia – przyniosła dużo szczęścia.

• Tomasz Kiełtyka
Pracuje w TAXI Dwa Dwa Twoje TAXI w Mieście.
– Od zawsze lubiłem jeździć samochodem – przyznaje pan Tomasz. – Po powrocie z zagranicy, skończyłem kurs i postanowiłem spróbować swoich sił jako taksówkarz. Kupiłem dużego, dziewięcioosobowego vana. To był dobry wybór, bo takich aut jest niewiele, a okazuje się, że są potrzebne.
Pan Tomasz przyznaje, że duży samochód przydaje się szczególnie w weekendy, kiedy trzeba np. zawieźć na imprezę lub zabrać z imprezy grupę osób. Zdarzają mu się także kursy do innych miast na lotniska – do Poznania, Warszawy. W jego aucie jest dużo miejsca także na bagaże.
– Zdarzało mi się wozić także sprzęt muzyczny albo nawet drewno na opał – śmieje się pan Tomasz.

• Ryszard Wlaźlik
Pracuje od pół roku w Tele Taxi 400 400.
Zanim został taksówkarzem był przedstawicielem handlowym i dużo jeździł po całej Polsce.
– Tę pracę straciłem i kolega, także taksówkarz zachęcił mnie do podjęcia nowego wyzwania – opowiada pan Ryszard. – Faktycznie to – można powiedzieć – wolny zawód i ma wiele zalet: teraz jestem sam dla siebie kierownikiem, sam decyduję, kiedy i ile pracuję. Oczywiście wymaga samodyscypliny. Zawsze staram się pracować co najmniej 8 godzin dziennie, ale także w dni wolne, kiedy inni się bawią i potrzebują moich usług, by pojechać czy wrócić z przyjęcia czy spotkania ze znajomymi. Jeździ mi się bardzo dobrze, lubię tę pracę i ludzi.

• Zbigniew Pawlak
Pracuje w TAXI Dwa Dwa Twoje TAXI w Mieście.
Taksówką jeździ już od 9 lat.
– Zdecydowałem się po przejściu na emeryturę – wspomina pan Zbigniew. – Pracowałem w straży pożarnej. Przede wszystkim zawsze lubiłem kontakt z ludźmi i tego mi w teraz nie brakuje. Taksówkarz to niezwykle ciekawy zawód!
Pan Zbigniew miał już mnóstwo zabawnych sytuacji w swojej pracy. Opowiada jak czasem klientom pomaga dotrzeć, gdzie trzeba...
– Wsiadła kiedyś pani na dworcu Kaliskim i mówi: „poproszę na ulicę... trudna nazwa i coś pancernego w niej było... nie pamiętam”! No to dopytuję: a była tam pani kiedyś? Czy to na osiedlu? Zastanowiłem się i wpadłem, że jest taka ulica – 1 Korpusu Pancernego Wojska Polskiego. Okazało się, że o to właśnie chodziło! I tak udało mi się zawieźć klientkę tam, gdzie miała dojechać.

• Jacek Jung
Pracuje od roku w Taxi Plus.
Wcześniej, choć zdobył uprawnienia do prowadzenia dużych samochodów i koparki, był bezrobotny. A jego mama codziennie do pracy jeździła taksówką.
– I to właśnie mama wpadła na pomysł, żebym spróbował – opowiada pan Jacek. – A że zawsze ciągnęło mnie do pracy za kółkiem, pomyślałem – czemu nie? Zrobiłem kursy, badania, kupiłem samochód... No i teraz ja mamę wożę!
Pan Jacek nie kryje radości ze swojej pracy. Podkreśla, że daje mu ona dużo nowych możliwości, codziennie jest nowym wyzwaniem.
– Szanuję klientów i dbam o ich komfort – zapewnia. – Cieszę się, gdy chwalą auto – za czystość, ładny zapach. Mam też łatwość nawiązywania kontaktu z ludźmi. Zdarzyło mi się kilkakrotnie, że szczególnie panie, zwierzyły mi się ze swoich problemów, chciały porozmawiać, chociaż kurs już dawno się skończył...

• Roman Gromada
Pracuje w Tele Taxi 400-400. Jest taksówkarzem od 5 lat.
– Bardzo lubię swój zawód i tryb pracy, który daje mi możliwość samodzielnego ustalenia sobie godzin – mówi pan Roman. – Dzięki temu mam czas na wychowywanie swojej 6–letniej córeczki. Cenię sobie też kontakt z ludźmi. Jestem człowiekiem otwartym i gadatliwym. Lubię nawiązywać sympatyczne znajomości.
Pan Roman przyznaje, że teraz po Łodzi jeździ się niełatwo.
– Każdego dnia może zaskoczyć zamiana organizacji ruchu – stwierdza. – Trzeba się szybko orientować, improwizować, szukać objazdów. Wszystko, by klient sprawnie i bezpiecznie dojechał na miejsce.

• Rafał Sobczyk
Pracuje w TAXI Dwa Dwa Twoje TAXI w Mieście. Jest taksówkarzem z zamiłowania i rodzinnej pasji – po dziadku taksówkarzu.
– Tak samo mój mój teść – też taksówkarz – i to on mnie ostatecznie zachęcił i przekonał, żebym spróbował – śmieje się pan Rafał. – Wcześniej pracowałem jako kierowca zawodowy. Uwielbiam jeździć samochodem.
Pan Rafał podkreśla, że praca taksówkarza bardzo wciąga.
– Niesamowita jest ta niepewność, co się każdego dnia wydarzy, kogo się spotka oraz wygoda, codzienny zarobek – wylicza. – Najważniejsze, by być taktownym. Ja – choć otwarty i wygadany – pierwszy nie zaczynam rozmowy. Czekam, jak zachowa się klient, czy podejmie rozmowę i na jaki temat. Poza tym dbam bardzo o auto, zawsze jest czyste i pachnące.

• Jakub Jędryka
Pracuje w Taxi Plus od ponad 4 lat, a zawodowym kierowcą od ponad 8 lat.
– Wcześniej każda moja praca też była za kółkiem – śmieje się pan Jakub. – Teraz. świadcząc swojej usługi staram się przede wszystkim klientom uprzyjemnić ten czas w podróży. Czasem wsiadają zdenerwowani, więc rozmową próbuję odwrócić ich uwagę od problemów.
Oczywiście wszystko w granicach dobrego tonu, nic na siłę i bez narzucania się.
– Już po dwóch minutach wiem, czy klient chce czy nie chce porozmawiać – ocenia pan Jakub. – To słychać, widać w zachowaniu. Jeśli rozmawiamy to na ogół omawiamy bieżące sprawy – dziś tematem numer jeden jest remont trasy W–Z.

Najoryginalniejsza taksówka
• Jacek Jung
– Moje auto jest absolutnie wyjątkowe – zapewnia pan Jacek. – Żadna taksówka w Łodzi nie ma powłoki ceramicznej, jaką pokryta jest moja skoda superb. Jest czarna, a wszystko i w dzień, i w nocy pięknie się odbija w niej jak w lustrze. To unikatowy samochód, limuzyna wśród skód. Ma dużo przestrzeni wewnątrz, jest komfortowa i bardzo o nią dbam. Zależy mi, aby moi klienci dobrze się w niej czuli.

• Grzegorz Olczyk
– Moja oryginalna taksówka jest oryginalna, bo to jedyny w Łodzi model chevroleta orlando, którym wożę klientów – opowiada pan Grzegorz. – To duże kombi – mały bus – siedmioosobowy. Jeżdżę nim od roku. Przy swoim surowym wyglądzie zewnętrznym ma wyjątkowo ciepłe, przytulne, aczkolwiek przestronne wnętrze. Służy mi w codziennej pracy i sprawdza się doskonale. Ostatnio, oprócz osób, przetransportowałem nim komplet mebli – stół i cztery krzesła!

• Iwona Urbaniak
Jest właścicielką jedynego w Łodzi, będącego taksówką, czarnego mercedesa klasy E 212.
– To nowiutki model, jeździ od miesiąca – mówi pani Iwona. – Jest bardzo ekskluzywny, wyposażony w wi fi i czytnik kart płatniczych. 99 procent zleceń, jakie nim realizuję to przejazdy na lotniska – m.in. do Warszawy, Poznania, Krakowa. W Łodzi powstało wiele firm zagranicznych, przyjeżdżają goście i zależało mi, aby zbliżyć się do standardów europejskich. Dążę do tego, aby klienci mogli czuć się u nas komfortowo.

Najlepsza korporacja
• Tele Taxi 400-400
MPT Tele Taxi 6400-400 jest największą firmą taksówkową w Polsce. Od dwudziestu lat przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu i 365 dni w roku do dyspozycji klientów jest ponad 1300 samochodów w Łodzi i 7000 w kraju. Bezgotówkowo obsługuje przejazdy w Warszawie, Kielcach, Olsztynie, w sumie 36 miast
Świadczymy usługi: taxi osobowe, bagażowe do 3,5t, mikrobusy do 8 miejsc, zakupy, pomoc drogowa, kurierzy, przyjmuje płatności kartami płatniczymi.
Od wielu lat korporacja obsługuje także różne firmy.
– W ciągu dwudziestu lat działalności zaskarbiliśmy sobie sympatię wielu mieszkańców naszego miasta, zawsze staramy się być rzetelni – zapewnia Mariusz Bedyniak, szef korporacji. – Usługi wykonujemy szybko i bezpiecznie. Naszych nowych klientów pozyskujemy poprzez systematyczne podnoszenie jakości naszych usług. W firmie, prócz panów, pracuje 17 kobiet. Dokładamy wszelkich starań, aby w świadczyli usługi na najwyższym poziomie. Rzetelność, niezawodność i bezpieczeństwo są naszą wizytówką.

• TAXI Dwa Dwa Twoje TAXI w Mieście
Taxi Dwa Dwa Twoje Taxi w Mieście to najstarsza i druga co do wielkości korporacja taksówkowa w Łodzi: 550 samochodów do dyspozycji klientów 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. Doświadczenie i dynamiczny rozwój są gwarancją i dowodem najwyższej jakości świadczonych usług. Szeroka oferta zaspokaja wszelkie potrzeby: przewozy osobowe, grupowe, przewozy towarowe, usługi kurierskie, zakupy... a to tylko część świadczonych usług.
– Z naszych taksówek korzysta codziennie 4000 - 5000 łodzian – szacuje Mirosław Czekalski, wiceprezes zarządu. – Jesteśmy stałym partnerem kilkudziesięciu firm w Łodzi, którym proponujemy stałą współpracę na indywidualnych, atrakcyjnych warunkach.
Korporacja powstała z połączenia w 2001 r. Radio Taxi "CARINO", Radio Taxi "METRO" i "EUROTAXI". Nazwę „Taxi Dwa Dwa”, w drodze konkursu, wybrali klienci. Łącząc doświadczenia, zwiększając liczbę samochodów firma wychodzi naprzeciw oczekiwaniom klientów, zapewnia komfort podróży w najkrótszym czasie, oferuje duży wybór samochodów, sprawną organizację, kontrolę i kulturalną obsługę.

• TAXI Plus
To młoda, ale wciąż prężnie rozwijająca się korporacja. Powstała w 2009 roku w Łodzi. Jej „flota” z 20 rozrosła się do ponad 300 aut. Przybywa jej także stale zadowolonych klientów. Do ich dyspozycji są samochody osobowe dla palących i niepalących, minibusy, autokar, samochody bagażowe oraz pomoc drogowa - laweta, holowanie, zmiana kół, odpalanie, odprowadzanie aut, a także usługi np. robienie zakupów, przewóz zwierząt. Obsługa jest miła i szybka, a komfort usług – wysoki.
– Spośród innych firm wyróżnia nas to, że organizujemy szereg imprez – mówi Sebastian Opasiak z zarządu korporacji. – Jesteśmy sztabem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – przyjmujemy zgłoszenia wolontariuszy, zapewniamy obsługę i pomoc w zbiórce. Ponadto wspieramy rozpoczęcie sezonu motocyklowego na Motodromie, biegowe imprezy sportowe, rajdy samochodowe Arabelli i Rumburaka, wybory miss ziemi łódzkiej...

• Radio Taxi 919
Radio Taxi MPT 919 działa od 1990 roku i jest najstarszą firmą oferującą w Łodzi usługi taksówek na telefon. Jej znakiem rozpoznawczym jest ogólnopolski numer przywoływania 191-91 (dawniej 919) i oznaczenie samochodów identyczne z firmami taksówkowymi działającymi we wszystkich dużych miastach Polski – żółte „koguty” na dachu. Dysponuje zarówno samochodami osobowymi, kombi, vanami, busami (mogącymi przewieźć do 8 pasażerów), autami VIP dla wymagających klientów (luksusowymi- eleganckimi), jak i samochodami bagażowymi (przewóz ładunków do 1,5T). Auta osobowe MPT 919 obsługują klientów także w Zgierzu i Pabianicach.
– Mamy taksówki, w których zainstalowane są czytniki kart płatniczych, co dziś jest ważne dla wielu klientów – mówi Henryk Owczarek, prezes korporacji. – Wystarczy tylko zgłosić chęć zapłaty kartą w chwili zamówienia. Można też zamówić taksówkę przez internet, wchodząc na naszą stronę www.19190.org. Wielu klientów bardzo sobie chwali ten system, sprawdził się świetnie np. w sylwestra.
Poza standardowym przewozem osób, firma świadczy usługi dodatkowe: przewóz przesyłek, zakupy, dowóz dzieci do szkoły, obsługa uroczystości (śluby itp.), pomoc przy awarii samochodu (zmiana koła, uruchomienie), obsługa bezgotówkowa firm (wystawiamy zbiorcze faktury VAT). Wielu jej kierowców włada językami obcymi.

Czeka nas załamanie pogody

Wideo

Dodaj ogłoszenie