Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Odpalono drugi w Łodzi system RedLight, czyli detektor przejazdu na czerwonym świetle. Będą jeszcze dwa.

Jacek Zemła
Jacek Zemła
Kolejnym skrzyżowaniem z systemem RedLight będzie rondo Inwalidów ma Widzewie
Kolejnym skrzyżowaniem z systemem RedLight będzie rondo Inwalidów ma Widzewie Grzegorz Gałasiński
Działa drugie w Łodzi urządzenie do wykrywania przejazdu samochodów na czerwonym świetle, czyli tzw. system RedLight. To zestaw kamer rejestrujących sytuację, gdy ktoś wjedzie na skrzyżowanie po zapaleniu się już czerwonego światła. Pierwsze takie urządzenie uruchomiono na początku grudnia u zbiegu alei Włókniarzy i ulicy Drewnowskiej, drugie kilka dni temu na skrzyżowaniu alei Jana Pawła II i Obywatelskiej. Trwa już montaż kolejnych dwóch.

Działa drugie w Łodzi urządzenie do wykrywania przejazdu samochodów na czerwonym świetle, czyli tzw. system RedLight. To zestaw kamer rejestrujących sytuację, gdy ktoś wjedzie na skrzyżowanie po zapaleniu się już czerwonego światła. Pierwsze takie urządzenie uruchomiono na początku grudnia u zbiegu alei Włókniarzy i ulicy Drewnowskiej, drugie kilka dni temu na skrzyżowaniu alei Jana Pawła II i Obywatelskiej. Trwa już montaż kolejnych dwóch.

Jak działa urządzenie RedLight?

System opiera się na kilku kamerach monitorujących całe skrzyżowanie - nie tylko ulice, ale także sygnalizatory świetlne. Kiedy zapala się czerwone światło kamery uaktywniają się i obserwują, czy któryś z kierowców nie przekroczył linii zatrzymania. Jeśli tak się stanie kamera rejestruje jego samochód z przodu i z tyłu. Następnie zdjęcie przekazywane jest elektronicznie do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym wraz z informacją ile sekund po zapaleniu się czerwonego światła nastąpił wjazd na skrzyżowanie. Dalej procedura wygląda podobnie jak w przypadku zdjęć z fotoradarów. Inspekcja Transportu Drogowego ustała po numerze rejestracyjnym właściciela auta i wysyła mu list z materiałem dowodowym oraz mandatem. Najniższa kara, która grozi za przejazd na czerwonym świetle wynosi 500 zł. Do tego dochodzi 15 punktów karnych.

Ilu kierowców zostaje złapanych?

Nie ma jeszcze danych z pierwszego miesiąca działania systemu RedLight na alei Włókniarzy przy Drewnowskiej. Można jednak oszacować liczbę zarejestrowanych tam wykroczeń po danych z bardzo podobnego skrzyżowania w Zgierzu na al. Armii Krajowej przy ul. Długiej.

– W pierwszych miesiącach po zainstalowaniu system RedLight w Zgierzu rejestrował ponad pół tysiąca wykroczeń drogowych miesięcznie – wylicza Wojciech Król z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego w Warszawie. – W kolejnych miesiącach ta liczba systematycznie spadała, a w październiku 2023 roku było ich już tylko 46. To najlepszy dowód na to, jak bardzo takie systemy wpływają na poprawę bezpieczeństwa na skrzyżowaniach oraz na zachowania kierowców.

Gdzie zawisną kolejne kamery?

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że na łódzkich skrzyżowaniach pojawią się kolejne takie urządzenia. Niewiele dzieli nas od uruchomienia systemu RedLight na rondzie Biłyka u zbiegu alei Włókniarzy, Zgierskiej i Sikorskiego, a prace montażowe właśnie rozpoczęły się na Rondzie Inwalidów, czyli na Rokicińskiej przy Puszkina. Po tych lokalizacjach przyjdą następne, w miejscach wskazane przez policję drogową jako wyjątkowo niebezpieczne lub z dużą liczbą wypadków. Kolejne systemy wykrywające kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle wyrastają też w całym województwie - zarówno na drogach krajowych, jak i wojewódzkich. Łącznie działa ich w Polsce 50.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

O prawie do aborcji w Sejmie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany