Łódź i region po katakliźmie. Powalone drzewa, zniszczone auta, zalane mieszkania (galeria)

Agnieszka Gospodarczyk , (wku, mt)
Spadające konary i gałęzie powalonych przez burzę drzew uszkodziły co najmniej 40 aut w różnych rejonach miasta. Łukasz Kasprzak
W Łodzi i regionie na każdym kroku widać zniszczenia, jakie wyrządziła środowa nawałnica. Ponad pół tysiąca zgłoszeń dotyczących zniszczeń, do wczoraj do południa, przyjęły łódzkie służby - straż pożarna i miejska, policja oraz Centrum Zarządzania Kryzysowego.

- Od godz. 16.30 w środę do godz. 12 wczoraj intrweniowaliśmy ponad 300 razy - informuje kpt. Arkadiusz Makowski, rzecznik łódzkiej straży pożarnej. - Przez kilkaset powalonych drzew i spadających konarów uszkodzonych zostało ponad 40 samochodów. Przy ul. Bronisin 77 upadający dąb zerwał sieć energetyczną i uszkodził część poszycia dachu.

- Nasi dyspozytorzy w ciągu kilku godzin przyjęli ponad 200 zgłoszeń. Dotyczyły zniszczonych drzew, uszkodzonych aut, zalanych torowisk, jezdni oraz sygnalizacji świetlnych, m.in. na skrzyżowaniach ul. Rzgowskiej i Kurczaki oraz ul. Kilińskiego i al. Piłsudskiego, a także zerwanych linii telekomunikacyjnych i energetycznych, np. przy ul. Śląskiej - mówi Sławomir Rysiak z CZK. - Woda zalała sześć mieszkań, m.in. przy ul. Kasowej, uszkodzonych zostało kilka dachów oraz kilkadziesiąt aut (przy ul. Julianowskiej, Dąbrowskiego). Powalone drzewa usuwano m.in. przy ulicach Węgierskiej, Suwalskiej, Rydla. Straty sięgają milionów zł.
Mocno ucierpiały też łódzkie zieleńce i skwery.
- Obraz nędzy i rozpaczy - tak podsumowała widok parku im. Sienkiewicza pani Kamila, która wczoraj z synkiem Karolem przyszła na spacer.
Na trawnikach leżały setki pociętych pni drzew, przy muzeum piorun rozharatał drzewo. Niewiele lepiej wyglądał park im. Poniatowskiego, gdzie drzewo runęło na ogrodzenie kortów tenisowych. W parku im. Klepacza asfaltowe alejki zostały zasypane połamanymi gałęziami. Podobnie było w parku Źródliska.
Dane dotyczące strat podane zostaną dziś. Sprzątanie potrwa co najmniej kilka dni.

Skutki nawałnicy w regionie

W Zgierzu drzewo runęło na dom komunalny przy ul. Długiej. Ewakuowano jedną rodzinę i prowizorycznie uszczelniono uszkodzony dach. Inne drzewo przewróciło się na pl. Kilińskiego, koło przystanku autobusowego, gdzie pod wiatą schroniło się kilkanaście osób. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Woda wtargnęła do piwnic na ul. Przyrodniczej, przesiąknęła też przez ścianę frontową na Izbę Przyjęć i SOR Szpitala Wojewódzkiego. W Rosanowie (gm. Zgierz) wichura przewróciła kilkadziesiąt drzew na blisko 20 ulicach.
Od uderzenia pioruna zapaliła się stodoła w Szczukwinie (gm. Tuszyn). W Tuszynie powalone drzewo na trzy godziny zablokowało skrzyżowanie ulic Łowickiej i Żeromskiego. Dwa inne zwaliły się na dach obory przy ul. Wielkopolskiej.
Okazała topola uszkodziła dom letniskowy w Kalinku (gm. Rzgów), a wichura pozrywała dachy w tej miejscowości oraz w Bronisinie Dworskim, Hucie Wiskickiej i Tuszynku Majorackim. W Starowej Górze pod naporem nawałnicy padły trzy słupy energetyczne.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

:)

dokladnie...
ciekawe w ogole czy poszkodowani dostana odszkodowanie...??

H
Hania ma to w dupie

Leci do Mediolanu.

Dodaj ogłoszenie