Listonosze obawiają się zakażenia w czasie wyborów korespondencyjnych. Sasin: Poczta jest przygotowana

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Listonosze obawiają się zakażenia w czasie wyborów korespondencyjnych. Sasin: Poczta jest przygotowana
Listonosze obawiają się zakażenia w czasie wyborów korespondencyjnych. Sasin: Poczta jest przygotowana Andrzej Banas / Polska Press
Pracownicy Poczty Polskiej twierdzą, że obsługa przez te instytucję wyborów prezydenckich, które miałyby się odbyć korespondencyjnie to bardzo zły pomysł. – Pamiętajmy, że listonosze to też są Polacy, którzy boją się o swoje zdrowie – mówi Agencji Informacyjnej Polska Press przewodniczący prezydium Związku Zawodowego Pracowników Poczty Sławomir Redmer. Z kolei wicepremier Jacek Sasin Podkreśla, że Poczta Polska jest przygotowana do przeprowadzenia tego typu działań jak głosowanie korespondencyjne.

PiS chce, aby wybory prezydenckie odbyły się w ustalony terminie – czyli 10 maja. W związku z tym proponuje, aby Polacy miast iść do urn wyborczych przekazali swoje kraty do głosowania listonoszom. Takie rozwiązanie miałoby zminimalizować możliwość zakażenia – zarówno wśród wyborców, jak i członków komisji obwodowych.

Jednak jak wskazuje piątkowa „Rzeczpospolita” ten pomysł źle oceniają pracownicy Poczty Polskiej, którzy będą odbierali od wyborców karty do głosowania.

Listonosze obawiają się swoje zdrowie

- Jeśli znamy sondaże, to wiemy, że już 80 proc. Polaków jest przeciwnych terminowi wyborów 10 maja. Pamiętajmy więc, że listonosze to też są Polacy, którzy boją się o swoje zdrowie – mówi Agencji Informacyjnej Polska Press przewodniczący prezydium Związku Zawodowego Pracowników Poczty Sławomir Redmer.

Szef związku zawodowego zwraca również uwagę, że Poczta Polska nie jest w stanie dostarczyć wszystkim pracownikom środków zabezpieczających, pomimo „wielkich wysiłków i starań służb zaopatrzeniowych .- Dzisiaj listonosze operują takim terminem, że „ja mam w rejonie 1400 klamek”. Oni nie liczą, ile mają ludzi, mieszkań, klientów, tylko ile mają klamek. Liczą po prostu miejsca, w których muszą cos dotykać, czy z czymś się stykać – mówi.

Możliwe protesty wyborcze?

Sławomir Redmer podkreśla, że na chwilę obecną nie wiadomo jeszcze jak głosowanie korespondencyjne miałoby wyglądać. – Ja sobie nie za bardzo to sobie wyobrażam, bo pakiety wyborcze i karty do głosowania, to druki ścisłego zarachowania (formularze powszechnego użytku, w zakresie których obowiązuje specjalna ewidencja, mająca zapobiegać ewentualnym nadużyciom – red.). Komisja wyborcza liczy je, wyborcy podpisują się na listach, że odebrali te karty do głosowania i głosują. Jednak w momencie doręczania tych kilkunastu milionów pakietów wyborczych jako druki bezadresowe, ktoś go może nie dostać. Wówczas może złożyć protest wyborczy. Jeśli to będzie przesyłka nierejestrowana, to nie ma śladu, że listonosz wręczył komuś pakiet wyborczy. To jest nie do ustalenia – tłumaczy.

- Ubolewam nad tym, że Poczta Polska, nie ze swojej woli, została wciągnięta centrum burzliwego i wielkiego konfliktu politycznego, który się toczy na tle terminu wyborów parlamentarnych – kwituje Sławomir Redmer.

Sasin: Poczta Polska jest przygotowana na głosowanie korepondencyjne

Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin poinformował na antenie TVN24, że „techniczna strona operacji” głosowania korespondencyjnego byłaby wykonywana przez pocztę i nadzorowana przez niego. Sasin dodał, że w Polsce jest prawie 30 mln wyborców, ale adresów, pod którymi wyborcy mieszkają, jest ok. 14 mln.

- Poczta jest przygotowana, żeby podjąć tego typu działania. Tutaj nie mam żadnych wątpliwości. Od wczoraj mocno pracujemy razem z Pocztą Polską w Ministerstwie Aktywów Państwowych, żeby taki system stworzyć. Mamy na te przygotowania, jeśli prawo zostanie przyjęte, prawie 40 dni i jesteśmy w stanie taki system zorganizować – przekonywał wicepremier.

Sanin, podkreśl, że system głosowania można tak zaprojektować, żeby listonosze nie mieli bezpośredniego kontaktu z wyborcami. Dodał również, że system ten mógłby przypominać ten, który niedawno umożliwił głosowanie w lokalnych wyborach w Bawarii w Niemczech, gdzie niedawno dbyy się wybory korespondencyjne. - Skala jest czymś wtórnym, ważne jest, żeby rzeczywiście został stworzony taki system, który pozwoli rzeczywiście, żeby te wybory były tajne, żeby dawały gwarancję, że będą odzwierciedlać rzeczywiste głosowanie wyborców i taki system jesteśmy w stanie stworzyć, ponieważ on funkcjonuje w wielu krajach – minister.

Kiedy zostaną otwarte pływalnie?

Wideo

Materiał oryginalny: Listonosze obawiają się zakażenia w czasie wyborów korespondencyjnych. Sasin: Poczta jest przygotowana - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie