Euro 2020. Porażka zamiast koniecznego zwycięstwa. Polska uległa Szwecji i odpadła z Euro 2020 [ZDJĘCIA]

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Piotr Szymański
Piotr Szymański
Euro 2020. Mecz Szwecja - Polska 3:2
Euro 2020. Mecz Szwecja - Polska 3:2 Sylwia Dabrowa
Euro 2020. Tylko wygrana ze Szwecją w meczu o wszystko dawała Polsce awans do 1/8 finału. Nasi rywale przebili jednak balonik bardzo szybko, bo już w 2. minucie, a po przerwie podwyższyli prowadzenie. Biało-czerwoni pokazali jednak charakter, a konkretnie Robert Lewandowski, który zdobył dwie bramki. W doliczonym czasie gry Szwedzi zdobyli trzeciego gola i rozwiali nadzieje Polaków. Piłkarze Paulo Sousy zajęli ostatnie miejsce w grupie E i odpadli z Euro 2020.

Euro 2020. Mecz Szwecja - Polska 3:2 (23.06.2021)

W Hiszpanii kadra nie zawiodła, stąd w pierwszym składzie była tylko jedna zmiana – wrócił Grzegorz Krychowiak za kontuzjowanego Jakuba Modera, ale... zanim kibice na dobre rozsiedli się w fotelach czy na trybunach Gazprom Areny, to już Wojciech Szczęsny musiał wyciągać piłkę z siatki. Niefrasobliwość naszej obrony bezlitośnie wykorzystał Emil Forsberg. Fatalnie na 20 metrze zachował się przed własną bramką Jóźwiak, nie pomógł Bereszyński... gol wręcz po wrzucie z autu. Na tym turnieju niewiele potrzeba było rywalom, żeby zdobyć przeciwko nam bramkę i tak niestety jest od początku kadencji Sousy. Portugalczyk sporo mówił o właściwej koncentracji, a jej zdecydowanie zabrakło już w 2 minucie.

Polacy tą bramką zostali wręcz znokautowani. Po niej nie potrafili wymienić kilku podań na połowie rywala. Ewidentnie zostaliśmy w szatni. W 14. minucie mogło być nawet 2:0 dla Szwedów, ale w ostatniej chwili podanie Isaka do Forsberga przeciął Bereszyński. Gdyby nie to, to ten drugi po raz drugi pokonałby Szczęsnego.

Do 16. minuty umieliśmy wywalczyć tylko rzuty rożne i po jednym z nich powinniśmy wyrównać, ale wydarzyło się wtedy coś absolutnie niewiarygodnego. Najlepszy piłkarz świata - Robert Lewandowski – w jednej akcji dwa razy trafił w poprzeczkę. Chyba do teraz nikt nie może uwierzyć, że w tej sytuacji nie padł gol dla naszej reprezentacji. Ta akcja przejdzie do historii naszej piłki i mogła zmienić losy tego meczu...

Po tej sytuacji spotkanie toczyło się tak, jak chcieli tego pewni wyjścia z grupy Szwedzi. U gości wyróżniał się Isak, który cały czas nękał naszych obrońców. My z kolei nie potrafiliśmy przyspieszyć gry. Za dużo czasu zajmowało nam zwykłe opanowanie piłki, nie mówiąc już o fatalnych dośrodkowaniach ze strony naszych zawodników. Szwedzi świetnie bronią w niskiej obronie i nasza gra była dla nich wodą na młyn. Przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę jedyny celny strzał dla nas oddał Zieliński, ale to było zdecydowanie za mało. W naszych poczynaniach dominował chaos.

Na drugą połowę nie wyszedł już Tymoteusz Puchacz, który grał bardzo słabo. Można zrozumieć Sousę, że nie chciał zmieniać wychowanka Lecha Poznań po meczu z Hiszpanią, ale dziw bierze, że od lat Rybusa w kadrze wygryza ktokolwiek, kto się tam pojawi, a piłkarz Lokomotiwu Moskwa w pierwszym meczu dał asystę. Na boisku pojawił się Frankowski, ale od początku drugiej połowy najbardziej aktywny był Zieliński, który oddał dwa groźne strzały. Rywale odpowiedzieli celnym uderzeniem Quaisona. Potem znowu my doszliśmy do głosu, ale skutecznie bronił Robin Olsen.

Trener Szwedów wprowadził Kulusevskiego za Quaisona i to była trafiona zmiana, bo po akcji piłkarza Juventusu padła druga bramka dla Szwedów, a znowu naszym katem okazał się Emil Forsberg. Kiedy wydawało się, że można się już rozejść, to nadzieję na odwrócenie wyniku dał nam pięknym golem Robert Lewandowski po świetnej asyście Piotra Zielińskiego. To był lepszy okres naszej gry. Szkoda, że cały mecz nie wyglądał jak druga połowa w naszym wykonaniu, gdzie potrafiliśmy zdominować Szwedów. Wyrównanie w meczu w 84. minucie dał kolejnym golem Lewandowski, do którego za ten turniej nie można mieć zarzutów. W końcówce zepchnęliśmy Szwedów do defensywy, ale już nic nie udało się nam strzelić, a trafili za to rywale. To nic nie zmieniło i grupę E ostatecznie kończymy na ostatnim miejscu.

Ósmy mecz Polski za kadencji Paulo Sousy i tylko jedno zwycięstwo oraz czyste konto… z Andorą. Na turniejach rangi mistrzowskiej defensywa jest kluczem, co pokazało Euro 2016. Z naszą obroną... nie mieliśmy tutaj czego szukać. Tym bardziej przeciwko Szwecji, która w ostatnich ośmiu meczach straciła tylko dwa gole. Możemy "podać sobie rękę" z Macedonią i Turcją, bo te drużyny tak samo jak my w każdym meczu traciły jako pierwsze gola.

7 września 2020 ostatni raz odwróciliśmy wynik meczu - przeciwko Bośni i Hercegowinie. Nie zrobiliśmy tego 23 czerwca 2021 roku. Parafrazując Zbigniewa Bońka – wyszliśmy z tej „dyskoteki” zanim ona na dobre się zaczęła. Jesteśmy jedną z ośmiu drużyn, które odpadają po fazie grupowej i jadą do domu. Co gorsza… zasłużenie.

Jak padły bramki?

  • 1:0 (2. minuta) - Szwecja po wrzucie z autu przedarła się w nasze pole karne, tam festiwal błędów Polaków i Emil Forsberg i precyzyjnym uderzeniem otworzył wynik spotkania.
  • 2:0 (59. minuta) - Po znakomitym kontrataku Szwecji rezerwowy Dejan Kulusevski wystawił piłkę Emilowi Forsbergowi, a ten po raz drugi w tym spotkaniu zaskoczył Wojciecha Szczęsnego.
  • 2:1 (61. minuta) - Dalekie podanie na uwolnienie trafiło do Roberta Lewandowskiego, osamotniony kapitan biało-czerwonych zdecydował się sam kończyć akcję, oddał piękny strzał z narożnika i zdobył bramkę kontaktową.
  • 2:2 (84. minuta) - Przemysław Frankowski popędził lewą stroną boiska, dograł w pole karne do Roberta Lewandowskiego, a ten zupełnie niepilnowany, z zimną krwią pokonał bramkarza Szwecji.
  • 3:2 (94. minuta) - Reprezentacja Polski otworzyła się w końcówce i rywale skontrowali. Kolejny gracz z ławki - Viktor Claesson wpadł z piłką w szesnastkę i zakończył marzenia biało-czerwonych o wygranej i awansie.

Atrakcyjność meczu: 7/10
Piłkarz meczu: Emil Forsberg

Skrót meczu: Polska - Szwecja 2:3 [BRAMKI, WIDEO]
Euro 2020. Szwecja – Polska, grupa E [SKRÓT]

EURO 2020 w GOL24

Więcej o EURO 2020 - newsy, wyniki, terminarze, tabele

Od weekendu znamy pełną obsadę szczebla centralnego. Trzech nowych beniaminków ma PKO Ekstraklasa, trzech również Fortuna 1 Liga, a czterech eWinner 2 liga. Część z nich zagra domowe mecze u siebie, część w gościnie. Poznajcie wszystkie stadiony, na których odbędą się mecze tych drużyn.

Stadiony beniaminków PKO Ekstraklasy, Fortuna 1 i eWinner 2 ...

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: Euro 2020. Porażka zamiast koniecznego zwycięstwa. Polska uległa Szwecji i odpadła z Euro 2020 [ZDJĘCIA] - Gol24

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
23 czerwca, 21:20, JUPI!!!:

Świetnie! Bardzo mnie to cieszy! Przynajmniej nie będzie ryków na osiedlu i innych orgii.

Przecież jest tyle innych, ciekawych dyscyplin sportowych, w których to nawet nasi zawodnicy odnoszą sukcesy.

Można im głośno kibicować, czy w połączeniu z orgiami zależy od zainteresowanych.

K
Kielczanin
23 czerwca, 20:52, Gość:

Po za Lewandowskim to miernoty i nieudacznicy , wypad !

23 czerwca, 22:02, Gość:

Patrząc na 3 mecze to nawet Lewandowski na turnieju był przeciętny (jak zawsze w kadrze). Co do roli kapitana, od lat jej nie rozumie. Gwiazdorzenie to nie rola kapitana niestety. Od poprzedników wiele się powinien jeszcze uczyć.

"Poprzednicy" mieli z kim współpracować na boisku. On nie ma. Gra w tej kadrze sam. Rywale to wiedzą i podwajają krycie. Miał ciężko, a i tak strzelił 3 z 4 bramek naszej kadry na tych mistrzostwach. Lewy to klasa światowa. Szkoda, że tylko on.

G
Gość

Zasadniczo zarabiam około 8000-12 000 USD miesięcznie online. To wystarczy, aby wygodnie zastąpić moje stare dochody z pracy, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że pracuję tylko 10-13 godzin tygodniowo z domu. Byłem zdumiony, jak łatwo było po wypróbowaniu go skopiować poniżej sieci ...____Webcash1.Com

G
Gość

Sorry, ale jedyną rzeczą, która trzymała formę, był żel na włosach Szczęsnego, a reszta tych lalusiowatych gumisiów nadaje się do sprzątania w szatni piłkarskiej

G
Gość

blablabla, przegrali i tyle. mieli szanse, ale jak to od lat nie wykorzystali jej.

G
Gość
23 czerwca, 21:29, Zdzisław Nowak:

Polski zespół to zespół typowo turniejowy!!!!!!!!!!!!!!!

Owszem. W kombinacji: Mecz otwarcia, mecz ostatniej szansy mecz o nic (w różnej konfiguracji w zależności od potrzeb) ze skutkiem zwykle takim samym. Czyli opłakanym. Tradycyjnie wstyd.

G
Gość
23 czerwca, 20:52, Gość:

Po za Lewandowskim to miernoty i nieudacznicy , wypad !

Patrząc na 3 mecze to nawet Lewandowski na turnieju był przeciętny (jak zawsze w kadrze). Co do roli kapitana, od lat jej nie rozumie. Gwiazdorzenie to nie rola kapitana niestety. Od poprzedników wiele się powinien jeszcze uczyć.

Z
Zdzisław Nowak

Polski zespół to zespół typowo turniejowy!!!!!!!!!!!!!!!

Z
Złodziej Podolski
23 czerwca, 21:20, JUPI!!!:

Świetnie! Bardzo mnie to cieszy! Przynajmniej nie będzie ryków na osiedlu i innych orgii.

Co do innych orgii to nie byłabym taka pewna ;)

J
JUPI!!!

Świetnie! Bardzo mnie to cieszy! Przynajmniej nie będzie ryków na osiedlu i innych orgii.

G
Gość

Po za Lewandowskim to miernoty i nieudacznicy , wypad !

a
anty hipokryta

W dniu dzisiejszym światowy dzień Ojca widać od razu kto nosi spodnie w GP ani słowa z tej okazji o dniu Mamy GP przypominało dzień przed w dniu święta oraz dzień po BRAWO

G
Gość

Od tylu lat wiadomo było, że kiedy nie ma się napastników to trzeba mieć obronę. A poza tym, jak w każdej robocie, mózg się przydaje

G
Gość

I dobrze. Wrócą do swoich klubów i będą grali jak trzeba

Dodaj ogłoszenie