MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Czy trudno przejść test sprawności fizycznej Wojsk Obrony Terytorialnych? Sprawdziliśmy na własnej skórze, czy jest trudno

Lila Sayed
Lila Sayed
W siedzibie 9. Łódzkiej Brygady Wojsk Terytorialnych przy ul. Źródłowej odbyły się pokazowe testy sprawnościowe dla kandydatów do służby w Wojskach Obrony Terytorialnej. W sprawdzianie wzięli udział urzędnicy, dziennikarze i uczniowie z klas mundurowych, łącznie 29 "rekrutów". Swoją sprawność fizyczną sprawdzał też wojewoda Tobiasz Bocheński i nasza reporterka.

Co trzeba zrobić

Test sprawności fizycznej do Terytorialsów składa się z trzech zadań. Wszyscy kandydaci do służby w Wojskach Obrony Terytorialnej (niezależnie od wieku czy płci) muszą zmierzyć się z "brzuszkami", "pompkami" i biegiem na 3 km. Pierwsze zadanie, czyli skłony tułowia w leżeniu tyłem, sprawdza siłę mięśni prostych brzucha i polega na wykonaniu jak największej liczby powtórzeń w ciągu dwóch minut. Zgięcia ramion w podporze przodem, czyli tak zwane pompki wykonuje się do...upadłego - do momentu, gdy mięśnie ramion i klatki piersiowej nie są w stanie podnieść reszty ciała z podłogi. W 3-kilometrowym biegu również liczy się szybkość. W jak najkrótszym czasie trzeba pokonać 9 okrążeń bieżni przy ul. Źródłowej. Niestety organizatorzy pokazu, czyli urząd wojewódzki, ograniczyli dystans w ostatnim zadaniu i przybyli na miejsce dziennikarze, urzędnicy i uczniowie mieli do pokonania zaledwie 1-kilometrową trasę (czyli 3 okrążenia).

- Dłonie mają być splecione na potylicy, stopy przełożone przez barierkę, a w momencie skłonu łokcie dotykają kolan - tłumaczył zgromadzonym rekrutom pierwsze ćwiczenie prowadzący test instruktor.
Średnio w ciągu dwóch minut uczestnicy pokazu robili około 30-40 "brzuszków". Ja zrobiłam 92 powtórzenia. W "pompkach" wykazywali się głównie panowie, którym udawało się robić ponad 30 powtórzeń (wojewoda Bocheński zrobił 35). Paniom w tym siłowym zadaniu szło trochę gorzej. Ja "pompkę" zrobiłam 16 razy. Z kolei pokonanie 1-kilometrowego dystansu okazało się być dobrą próbą wydolnościową i wytrzymałościową. W tym zadaniu zajęłam trzecie miejsce z czasem 4 min. 4 sek. Najszybsi przebiegli trzy okrążenia w niespełna 4 minuty.

2 panie i 318 mężczyzn zgłosiło się do służby w łódzkiej straży pożarnej i zostało dopuszczonych do testu sprawności fizycznej w trwającym właśnie naborze. Zaledwie 58 osób, czyli blisko jedna szósta kandydatów, sprawdzian zdała. Co najmniej połowa nie dostanie się do służby, bo w Komendzie Miejskiej PSP w Łodzi jest 26 wolnych etatów. Sprawdziliśmy, jak wygląda strażacki egzamin sprawności fizycznej, na którym odpada najwięcej osób. Czytaj więcej na następnej stronie

Nabór do straży pożarnej. Jak wygląda test sprawności fizycz...

Wiek ma znaczenia

Na koniec instruktorzy wystawili oceny ćwiczącym. Za każde zadanie przyznawali punkty. Pod uwagę brano formę i wiek rekrutów (do 25 lat, od 25 do 30 lat, od 30 do 35 lat i powyżej 35 lat). Za pierwsze zadanie otrzymaliśmy 138 punktów, za drugie - 32 punkty, za trzecie 108 punktów. Łącznie uzbierało się 278 punktów, co dało nam "piątkę" (przyznawana była od 180 punktów) i drugie miejsce wśród wszystkich uczestników. Kto zdobył poniżej 150 punktów, dostawał "dwóję". Nie brakowało i takich...

- Wynik testu sprawnościowego nie ma znaczenia w rekrutacji. Nawet osoby mniej sprawne fizycznie, mogą wstąpić do WOT. Na koniec dostają po prostu kartę ze wskazówkami, jak poprawić formę do kolejnego testu. Dostają wskazówki, jak pracować nad formą - mówi płk Paweł Wiktorowicz, dowódca 9 Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Łatwiej niż w straży czy policji

W mojej opinii test sprawnościowy do Terytorialsów jest zdecydowanie prostszy od sprawdzianu formy w rekrutacji do straży pożarnej czy policji (w ubiegłym roku mieliśmy okazję sprawdzić się w tych testach). Jeśli kandydat nie przygotowuje się do niego, ma szansę dostać dobrą ocenę. Zdecydowanie łatwiej mają osoby starsze, czy panie...

Po trudnych piłkach przyszedł czas na najłatwiejsze zadanie - dziesięć brzuszków (ze stopami za barierką) i dotknięciem piłką za głową. Szybko poszło, ale jak się później okazało mogłam zaoszczędzić czas zbliżając biodra do stóp i zmniejszając tym samym zakres ruchu. Po szybkim poderwaniu z maty znowu wróciłam wspomnieniami do szkoły podstawowej. Moim zadaniem było pokonanie czterech skrzyń lekkoatletycznych, co nie było trudne, ale męczące. Na koniec został bieg wahadłowy - dziesięć krótkich długości. Skończyłam test z lekką zadyszką i mało imponującym czasem... 2 min. 10 sek, czyli o 30 sekund za długim. Testu nie zdałabym. Czytaj więcej na następnej stronie

Praca w policji - test sprawności fizycznej. Sprawdziliśmy, ...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany