30 lat odrodzonego samorządu świętowano w Łodzi

Mirosław Malinowski
Mirosław Malinowski
Aleja samorządowych dębów na Smulsku. UMŁ
We wtorek, 27 maja Łodzi świętowano 30 rocznicę wyborów do Rady Miejskiej w Łodzi. Z tej okazji w parku na Smulsku władze Łodzi i radni miejscy posadzili aleję składającą się z 30 dębów.

– Samorządy są zawsze najbliżej mieszkańców i znają najlepiej ich potrzeby. Liczymy na to, że okres dyskryminowania i atakowania samorządu się skończy i znowu wspólnie z władza centralną będziemy współpracować dla dobra wszystkich Polaków – mówi Marcin Gołaszewski, przewodniczący Rady Miejskiej.
Jednym ze świadków historii łódzkiego samorządu jest radny SLD Władysław Skwarka, który zasiada w nim nieprzerwanie od 1990 roku, czyli przez 8 kadencji.
– Myślę to co myślę, mówię to co myślę i robię to co mówię. Widać wyborcy szanują to, że nie zmieniam poglądów i partii politycznych – mówi radny. - Na początku marzyliśmy o tym, żeby ogarnąć wszystkie dziedziny życia, jakie dotyczą bezpośrednio mieszkańców Łodzi. Udawało się to do trzeciej kadencji. Później prezydenci miast zaczęli uzurpować sobie prawo bycia lepszym od rady miejskiej i wtedy, kiedy nastąpiły wybory prezydenta w wyborach bezpośrednich to prezydent chciał zdominować radę miejską . Jeśli Rada miała słabego przewodniczącego to dała się stłamsić i nic nie robiła.

30 laty samorządu wspominał obecny poseł Włodzimierz Tomaszewski.

- My, łodzianie prowadziliśmy autentyczną politykę regionalną. Po wdrożeniu ustawy o zasadach wspierania samorządu terytorialnego w 2000 roku, podpisaliśmy ze wszystkimi województwami kontrakty, które stawały się programami operacyjnymi takimi jakie stosowało się UE. Wprowadzaliśmy Łódź i cały kraj do Uni Europejskiej - mówi Włodzimierz Tomaszewski. - Uchroniliśmy się przed rozbiorem dzielnicowym zafundowanym Warszawie. Rozwijaliśmy jednostki pomocnicze – Osiedla i sołectwa – w oparciu o naturalne uwarunkowania. Niestety zostały one zniekształcone w 2001 r. (90 jednostek – w tym 30 sołectw przekształcono w 35 Osiedli). Jednak dynamizowaliśmy różne formy partycypacji obywatelskiej – osiedla zaczęły decydować o inwestycjach. Były konkursy przerodzone równolegle w budżet obywatelski. Jednak środki dla osiedli od 2010 r. zaczęto ograniczać. Budżet obywatelski zamiast procesu współtworzenia stał się uzupełnianiem braków jednostek budżetowych miasta. Samorząd łódzki odradzał się na najlepszych wzorcach. Współpracowaliśmy z miastami partnerskimi tworząc efektywne modele zarządzania. Miasto w końcu pierwszej kadencji, za prezydentury Grzegorza Palki w 1994 r. 34 proc. budżetu przeznaczało na inwestycje. W minionym 2019 r. tylko 15 proc.

Przez pandemię czytamy więcej?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie