Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Zagłębie-Widzew. Łodzianie mają jeden cel. Chcą wreszcie wygrać po raz pierwszy na wyjeździe

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
pap/wojtek jargiło
W sobotę o godzinie 17.30 występujący w ekstraklasie piłkarze Widzewa rozpoczną w Lubinie mecz piętnastej kolejki sezonu 2023/2024. Gospodarze zajmują siódme miejsce w tabeli, goście plasują się na czternastej pozycji, tracąc do nich pięć punktów (choć z jednym zaległym spotkaniem przed nimi). To bardzo ważne starcie dla podopiecznych trenera Daniela Myśliwca.

Jasne, nastroje w Widzewie nie są złe po efektownym zwycięstwie w Pucharze Polski z drugoligową Wisłą w Puławach (4:1). To ważne i prestiżowe rozgrywki, w których naprawdę można dotrzeć daleko.

Jednak pora szybko wrócić do ligowej rzeczywistości. A w niej sytuacja łodzian nadal daleka jest od komfortu, delikatnie rzecz ujmując. W sobotę wieczorem Myśliwiec i jego zespół chcieliby wreszcie sprawić, żeby przestano ciągle przypominać, że to właśnie widzewiacy są jedną z tych drużyn, którym nie udało się jeszcze zwyciężyć na wyjeździe. Teoretycznie okazja jest wymarzona, bowiem lubinianie mają wyraźny kryzys. Inna sprawa, że u siebie przegrali jak dotąd tylko raz (2:3 z Radomiakiem Radom).

Ciekawe, kogo trener Widzewa pośle do walki w wyjściowym składzie. Kilku nominalnych dublerów wypadło bowiem całkiem przyzwoicie w Puławach. Do dyspozycji szkoleniowca będą już Marek Hanousek, Juljan Shehu i Juan Ibiza. Życzymy samych trafnych wyborów.

Trzeba uważać na arbitra

Sędzią sobotniego meczu będzie Daniel Stefański. W tym sezonie ten arbiter z Bydgoszczy prowadził jeden mecz z udziałem widzewiaków. Mowa o meczu jeszcze za poprzednika Myśliwca Janusza Niedźwiedzia, kiedy to łodzianie ulegli na stadionie przy al. Piłsudskiego Śląskowi Wrocław 0:2. Z kolei w minionym sezonie Stefański gwizdał czterokrotnym mistrzom Polski w meczach z Pogonią Szczecin (remis) oraz Rakowem Częstochowa i Piastem Gliwice (porażki). To specyficzny arbiter, lubiący być w centrum wydarzeń. Apelujemy więc do zawodników Myśliwca o zachowanie ostrożności.

Ciganiks obejrzy żółtą kartkę?

W trakcie meczu na Dolnym Śląsku dwóch zawodników goście jest zagrożonych przymusową pauzą w następnym spotkaniu o punkty (będzie to zaległe starcie z Ruchem Chorzów w Łodzi, które odbędzie się 18 listopada o godz. 17.30). Mowa o obcokrajowcach Mato Milosu oraz Andrejsie Ciganiksie. Coś nam mówi, że Łotysz może w Lubinie obejrzeć jednak żółtą kartkę. I tak nie zagra bowiem z chorzowianami ze względu na powołanie do reprezentacji Łotwy. Z kolei w Zagłębiu zagrożeni są Mateusz Grzybek i Bartosz Kopacz. Kopacz ostrzegał przed Widzewem w rozmowie z klubowymi mediami. - Oni mieli swój dołek na początku sezonu, ale teraz po zmianie trenera zaczęli lepiej grać i lepiej punktować. Należy więc się spodziewać, że wyjdą na nas agresywnie, bo to jest ich styl. Nie spodziewam się lekkiej przeprawy. By się temu przeciwstawić, musimy wyjść na boisko bardzo zdeterminowani i dołożyć do tego umiejętności piłkarskie - stwierdził zawodnik Zagłębia. Oby miał rację.

Wyrównany bilans

Bilans spotkań między Widzewem a Zagłębiem jest wyrównany, ale nieco korzystniejszy dla łodzian. W sumie odbyło się 55. oficjalnych spotkań, z których 21-krotnie triumfował Widzew, 20-krotnie Zagłębie, natomiast 14-krotnie rezultat był nierozstrzygnięty (bilans bramkowy 59:61 na korzyść rywali). Jeżeli chodzi o mecze w ekstraklasie to obie drużyny sprawdziły się z sobą 49-krotnie (18. wygranych Widzewa, 14. remisów, 17. zwycięstw Zagłębia, gole 50:49 dla łodzian).
Ogółem: 55 (21-14-20) 59-61

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

XIX Międzynarodowy Turniej Piłki Ręcznej "Caban Cup" w Chrzanowie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany