MKTG SR - pasek na kartach artykułów

WTA Finals. Pegula na drodze Świątek i... do życiowego sukcesu

Zbigniew Czyż
Zbigniew Czyż
Sylwia Dąbrowa / Polska Press
Jessica Pegula ma 29 lat i na pewno nie gra w tenisa dla pieniędzy - pochodzi z zamożnej rodziny i jest właścicielką kilku biznesów. Choć trenuje od siódmego roku życia, to dopiero niedawno zagościła na stałe w czołówce. W poniedziałek w Cancun w finale mastersa powalczy z Igą Świątek o życiowy sukces.

Pegula zajmuje obecnie piąte miejsce w światowym rankingu, ale jeszcze na początku września była trzecia, a to jej najwyższa lokata w karierze. W tym sezonie wygrała już 59 spotkań, w tym wszystkie cztery w Cancun, gdzie jest o krok od największego sukcesu.

Dotychczas wygrała cztery turnieju WTA, w tym dwa w tym roku - latem w Montrealu i jesienią w Seulu, gdzie rozpoczęła serię zwycięstw i w Meksyku powiększyła ją do dziewięciu pojedynków. Z tego kraju ma miłe wspomnienia, gdyż przed rokiem była najlepsza w Guadalajarze, a jej kolekcję triumfów uzupełnia impreza w Waszyngtonie w 2019 roku. Co ciekawe, zarówno cztery lata temu w stolicy USA, jak i w tym sezonie w Kanadzie w drodze do końcowego zwycięstwa pokonała... Świątek.

To dwie z jej trzech wygranych z siedem lat młodszą Polką. Z trzeciej cieszyła się w tegorocznym turnieju drużynowym United Cup w Sydney. Po stronie raszynianki jest pięć zwycięstw, w tym dwa w wielkoszlemowych ćwierćfinałach - w 2022 roku w Paryżu i Nowym Jorku.

I właśnie imprezy wielkoszlemowe są największą piętą achillesową Amerykanki - sześć razy dotarła już do czołowej ósemki, ale nigdy nie potrafiła zrobić kolejnego kroku. Dlatego ewentualna wygrana w Cancun będzie wisienką na jej sportowym torcie.

Pegula pochodzi z Buffalo w stanie Nowy Jork. Jej matka Kim przyszła na świat w Korei Południowej, ale w wieku pięciu lat trafiła w wyniku adopcji do Stanów Zjednoczonych. Ojciec Terry dorastał w Pensylwanii, gdzie skończył studia na kierunku inżynierii. W latach 80. dzięki pożyczeniu 7,5 tys. dolarów od rodziców i znajomych zaczął inwestować w wydobycie i przetwarzanie gazu naturalnego. Poszczęściło mu się tak bardzo, że po jakimś czasie sprzedał kilka swoich firm i stał się miliarderem. Wartość jego majątku szacowana jest obecnie na siedem miliardów USD.

Oprócz inwestycji w gaz i nieruchomości w 2011 Terry i Kim zarejestrowali spółkę Pegula Sports & Entertainment, do której należy kilka zawodowych klubów sportowych. Najbardziej znane z nich to Buffalo Sabres z hokejowej NHL i Buffalo Bills z futbolowej NFL. Zakup tego ostatniego - do którego przymierzali się także m.in. Donald Trump i Jon Bon Jovi - kosztował rodzinę w 2014 roku 1,7 mld dol. Ale, jak podkreśla matka, ich pierwszym i najważniejszym "klubem" jest najstarsza z ich związku córka Jessica.

To właśnie za namową rodziców w wieku siedmiu lat po raz pierwszy wzięła do ręki tenisową rakietę. Stało się to po przeprowadzce rodziny do Hilton Head w Południowej Karolinie. Kiedy okazało się, że przejawia smykałkę do gry, Kim i Terry kupili posiadłość w Boca Raton na Florydzie. Liceum kończyła zdalnie przez internet, bo każdego dnia na korcie spędzała po trzy godziny i drugie tyle poza nim trenując gibkość, pracę nóg i inne elementy.

Na wsparcie najbliższych zawsze mogła liczyć, bo choć talentu i pracowitości jej nie brakowało, to czasem szwankowało zdrowie. W latach 2014-17 jej karierę zahamowały kontuzje - musiała poddać się dwóm operacjom - kolana i biodra, leczyła też poważny uraz nogi. W sumie na rekonwalescencji spędziła niemal dwa lata. Dopiero po uporaniu się z tymi problemami rozpoczęła marsz w górę rankingu - 2019 rok zakończyła w czołowej setce (była 76.), a później już systematycznie pięła się wyżej.

Kiedy nie mogła zajmować się zawodowo tenisem, zaczęła budować swoje prywatne imperium biznesowe. W 2016 wraz z siostrą Kelly stała się właścicielką restauracji Healthy Scratch, która mieści się w hokejowej arenie, należącej do... ich rodziców. Rok później Pegula - już samodzielnie - wypuściła na rynek swoją własną linię kosmetyków Ready 24.

"Kłopoty z cerą mam od zawsze. Tenisowe podróże oraz stres związany z rywalizacją sprawiły, że moja skóra jeszcze bardziej się pogorszyła. Próbowałam dosłownie każdego produktu na świecie, dzięki czemu wiem, czego potrzebuję. Na bazie tego doświadczenia stworzyłam Ready 24, wykorzystując składniki, które sprawiają, że moja skóra jest gotowa na wszystko" - tak Jessica promowała swoją markę.

To wszystko sprawia, że mająca głowę na karku i potężne wsparcie rodziców Amerykanka tak naprawdę mogłaby odłożyć rakietę w kąt. Na korcie zarobiła co prawda ok. 12 mln dolarów, niemal dwa razy mniej niż Świątek, ale to promil w porównaniu z jej rodzinnym majątkiem.

W 2021 roku wyszła za mąż za Taylora Gahegana, który od zakończenia studiów pracuje dla... rodziców Jessiki - najpierw jako analityk inwestycyjny, a potem szef marketingu Buffalo Sabres. Taylor jest wielkim zwolennikiem psów i założycielem organizacji A Lending Paw, która zajmuje się rehabilitacją niechcianych zwierzaków i przygotowaniem ich do adopcji. Ich wesele w luksusowej posiadłości Biltmore Estate w Asheville w Północnej Karolinie było szalenie ekskluzywne, a bawiły się na nim m.in. przyjaciółki z kortów: Taylor Townsend, Samantha Crawford, Jennifer Brady czy Asia Muhammad. Przyjęcie zorganizowała znana w światku celebrytów firma Asheville Event Co, która w podróż na sesję zdjęciową wysłała parę do Paryża.

Oprócz obrączki, Jessica nosi też stale dwie bransoletki - jedną niebiesko-czerwoną w kolorach Buffalo Bills i drugą niebiesko-żółtą, jako wyraz poparcia dla hokeistów Sabres.

Początek spotkania Świątek - Pegula wyznaczono na godz. 23.30 czasu polskiego.

(PAP)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: WTA Finals. Pegula na drodze Świątek i... do życiowego sukcesu - Portal i.pl

Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany