Widzew z większą potencją staje do walki z Legią

pas
Udostępnij:
Braveran – nazwa preparatu na męską potencję – pojawi się w jutrzejszym meczu z Legią na koszulkach piłkarzy Widzewa. Czy doda mocy łódzkim piłkarzom i po raz pierwszy od trzynastu lat zdołają pokonać warszawską drużynę?

Widzew odnosi ostatnio sądowe i marketingowe sukcesy. Najpierw zawarł porozumienie z wierzycielami, co tak naprawdę pozwala mu nadal działać. Teraz, jak wszyscy podkreślają, dzięki staraniom Michała Kuleszy zyskał przynajmniej na rok głównego sponsora – pabianicką firmę Aflfarm. Logo jednego z jej produktów pojawi się na koszulkach. Ile pieniędzy zyska na umowie Widzew pozostaje tajemnicą handlową, ale... można się domyślić, że jest to suma rzędu kilkuset tysięcy złotych.
– Widzew jest w tym momencie jedynym reprezentantem regionu w T-Mobile Ekstraklasie. Postrzegamy go, jako firmę, z którą warto związać się współpracą. Mam nadzieję, że dzięki rozpoczętej współpracy Widzew będzie odnosił sukcesy, a Braveran stanie się jeszcze bardziej rozpoznawalny – powiedział reprezentujący firmę Andrzej Tomasik.
Oby ta deklaracja stanowiła też zachętę dla innych firm z Łodzi i regionu do sponsorskich działań.
Teraz trzeba zrobić wszystko, żeby zwiększyć sportową wartość marki Widzew. Znacznie by ją podniósł ewentualny sukces w pojedynku z Legią. Nie taki diabeł straszny, jak go malują. Trener Jan Urban zaklina rzeczywistość, twierdząc, że jego zespół był lepszy od Trabzonsporu w meczu Ligi Europy. Fakty są jednak druzgocące dla warszawian. Legia przegrała mecz 0:2, nie wywalczy awansu do 1/8 finału, ba, jest w tej chwili najgorszą drużyną rozgrywek, nie zdobyła ani punktu, ani bramki. Urban, w którego drużynie pod znakiem zapytania stoi występ Michała Kucharczyka, jest pełen uznania dla napastnika łodzian – Eduardsa Visnakovsa.
– To gość, który praktycznie ciągnie całą drużynę i strzela gole, dające Widzewowi punkty. Musimy go pilnować i to dość mocno – uważa szkoleniowiec.
Trener łodzian Rafał Pawlak przekonał się w Nowym Sączu, na kogo może liczyć. Bez wątpienia lepszą jakość gry łodzian zapewnili Eduard Visnakovs, Princewill Okachi i Veljko Batrović.
I oni pewnie pojawią się wyjściowym składzie łodzian w jutrzejszym pojedynku. Wrócą też do składu bramkarz Maciej Mielcarz i coraz lepiej grający defensywny pomocnik Krystian Nowak.
Łodzianie wrócili z Nowego Sącza po trwającej 120 minut morderczej walce dopiero o 3 nad ranem, z kolei Legia do późna walczyła w Lidze Europy. Rafał Pawlak uważa, że pod względem fizycznym szanse obu teamów są wyrównane. A jak będzie pod względem sportowym? Szkoleniowiec zapewnia: – Walczymy o zwycięstwo!
Po meczu z Legią Warszawa nadejdzie czas dla reprezentacji Polski. W rozgrywkach nastąpi przerwa. 16 listopada w Uniejowie Widzew zagra mecz sparingowy z Lechem Poznań.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
ha ha ha
ha ha ha
i
i
teraz maja wytlumaczenie slaba gra pyta twardsza od stali.
i
i
teraz maja wytlumaczenie slaba gra pyta twardsza od stali.
g
g
piłkarze legii, nie odwracać się tyłem do rywali !!!
S
Szeryf z Bałut
VIVA ŁKS!
Dodaj ogłoszenie