Uczniowie w Łodzi masowo zwalniają się z wuefu

(mj)
Uczniowie podczas lekcji wychowania fizycznego w IX LO.
Uczniowie podczas lekcji wychowania fizycznego w IX LO. Jarosław Ziarek
Co najmniej 10 procent uczniów łódzkich szkół nie będzie w tym roku szkolnym uczestniczyć w lekcjach wychowania fizycznego. Tak wynika z informacji uzyskanych od dyrektorów.

Wuefu unikają już niektóre dzieci w podstawówkach i gimnazjach. W liceach i szkołach zawodowych natomiast zwalniają się z niego masowo.

- Odebrałam 60 zwolnień (na 556 uczniów w szkole - przyp. red.), wystawionych przez lekarzy: m.in. ortopedów, laryngologów, chirurgów - policzyła Małgorzata Wiśniewska, dyrektor XXVI Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Wileńskiej w Łodzi. - O większość z nich postarali się... maturzyści.
Uczniowie podczas lekcji wychowania fizycznego w IX LO.
W IX LO przy ul. Paderewskiego grupa niećwiczących jest jeszcze większa.
- Dokładnej liczby zwolnień jeszcze nie znam, ale szacuję, że na wuef nie będzie chodziło ok. 20 procent uczniów, głównie dziewcząt - mówi Andrzej Kolasiński, dyrektor liceum. - Każde zwolnienie musi być potwierdzone zaświadczeniem lekarza, wymagam też podania od rodziców.

Nikt z dyrektorów nie kwestionuje decyzji lekarzy, ale każdy doskonale zdaje sobie sprawę, że nie wszystkie zwolnienia są uzasadnione stanem zdrowia dzieci. Spora grupa nie ćwiczy, bo... nie ma ochoty, bo się spoci, a prysznica w szkole brać nie będzie, bo nie lubi się rozbierać przy koleżankach, bo szkoda czasu itd. Lista powodów jest długa. I co gorsza - akceptowana przez rodziców.
- Uczniowie przychodzą do mnie z rodzicami, którzy proszą o zwolnienia - przyznaje dr Beata Szadkowska-Opasiak, lekarz rodzinny.

- W zaledwie 10 procentach przypadków są to prośby uzasadnione stanem zdrowia. A przecież ruch jest dzieciom niezbędny w prawidłowym rozwoju. Brak aktywności fizycznej prowadzi do nadwagi i otyłości, osłabienia odporności i kondycji, gorszej tolerancji wysiłku, ma negatywny wpływ na układ kostno-stawowy, sercowo-naczyniowy, oddechowy. Problemy z wiekiem będą się pogłębiać.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obcy
Jezeli zajecia wfu sa nieatrakcyjne, nic dziwnego ze malo kto chce na nie chodzic. Jeslibym sam znalazl sie w sytuacji polskiego ucznia, to pewnie tez bym nie chodzil. Nie kreci mnie latanie za pilka, a chyba niewiele jest szkol ktore oferuja np tenis ziemny jako zajecia wfu czy wioslarstwo ktore trenuje. Dlatego nic dziwnego ze nauczyciele wfu zniechecaja do swojego kursu uczniow.
G
Gość
Zgadzam się z Tobą w 80% mimo to,że sama jako gimnazjalistka byłam kapitanem wśród dziewcząt na wfie,często widziałam jak niektóre dziewczyny padają na pysk i za ten wysiłek dostawały słabą trójczynę.To nie jest sprawiedliwe,ale z drugiej strony uczeń który bardzo chce rozwiązać zadanie z matematyki,pilnie się uczy i wkłada mnóstwo wysiłku w naukę i w rezultacie dostaje 2 z klasówki powinien być zwolniony z tego przedmiotu czy nie? I jak tu zwolnić głąba matematycznego z danego przedmiotu? Rozumiem,że masz na myśli sprawność fizyczną,a tych ze słabą kondycją psychiczną i problemami w nauce najlepiej skierować do szkoły specjalnej,ale czy to byłoby sprawiedliwe? Pozdrawiam
M
Makar
Od 15 lat jestem nauczycielem wychowania fizycznego. Każde zwolnienie to dla mnie porażka.Choć od dobrych kilku lat mam pojedyńcze przypadki zwolnień. Najczęściej jako następstwo przebytego urazu. Jeśli chodzi o Przedmiotowe Zasady Oceniania z wf to od wielu lat oceniam postęp ucznia w usprawnianiu. Z umiejętnościami jest trochę inaczej bo bardzo trudno jest każdego indywidualnie zapamiętać i oceniać.
Liczy się przede wszystkim zaangażowanie.

Choć z przykrością stwierdzam,
że poziom sprawności i umiejętności rokrocznie się obniża.
a
abc
tylko co to za WF jest w tych szkolach... to jest jakas paranoja! przymusowe granie w pilke lub "fikołki" na ocene! komu to potrzebne?
T
Tomek
Ja tez mialem zwolnienie z wf bo musialem! Ja jestem wczesniakiem z mnogiej zagrozonej ciazy. Zawsze bylem mniejszy chudy i slaby. Wf lubilem (moze poza przypadkami gry w pilke) ale musialem sie z niego zwolnic bo bym przez niego nie zdal. W naszych szkolach oceny dostawalo sie za wyniki sportowe. Skoczysz w dal tyle 3 tyle 4 itd. Ja pomimo ogromnego wysilku jaki w to wkladalem lapalem sie czesto na 2 lub 3 a inni rosli chlopcy bez zadnego wysilku osiagali 4-5. Mialem nerwy ze nie ocenia sie tego ile ja wkladam wysilku w ten skok na marna 3 a inni lekko na odwal skacza na 5. Nie bylo to sprawiedliwe ocenianie bo jak ocenic sprawnosc fizyczna jak kazdy ma inne preferencje?
Ł
ŁŁŁŁ
rośnie społeczeństwo, które młotka nie będzie mogło utrzymać.
o
okonek
tez na wf nie chodzilam - ale sobota - niedziela basen na starcie TKKF i w tygodniu drugi TKKF lyzwy w hali sportowej - lekarz wystawil mi zwolnienie z zajec szkolnych bo .... po prostu chcialam sie ruszac, ale nie na gwizdek. wielu nauczycieli wf powinno sie pozbawic zatruwania zycia dieciakom
Dodaj ogłoszenie