Teatr Nowy w Łodzi przygotowuje drugą premierę po pandemii. W piątek na Dużej Scenie zobaczymy "1968, biegnij, mała, biegnij!"

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
Anna Mazurek, autorka scenariusza do spektaklu. Krzysztof Szymczak
Teatr Nowy w Łodzi nabiera rozpędu i przygotowuje już drugą po otwarciu premierę. W piątek 18 czerwca o godz. 19 w Dużej Sali zobaczymy spektakl "1968, biegnij, mała, biegnij" w reżyserii Remigiusza Brzyka. Jest to opowieść o buncie i konflikcie pokoleń. Rok 1968 jest pretekstem do pokazania tego jak kolejne młode pokolenia szukają swojej drogi zderzając się z uporządkowanym światem pokolenia swoich rodziców i dziadków.

Jest to próba przyjrzenia się konkretnemu rokowi, w którym było kalendarium niezwykłych zdarzeń i niezgody na działania autorytarne rządzących w różnych miejscach na świecie: w Polsce, Francji, Meksyku i wielu innych miejscach. Wspólnie z autorką tekstu (Anna Mazurek przyp. red.) doszliśmy do wniosku, że w takim dziwnym krzywym zwierciadle ten 1968 rok odbija się w 2020 i 2021 roku. Jesteśmy świadkami jakiegoś przesilenia, gdy różne rządy przekraczają granice wolności - mówi Remigiusz Brzyk, reżyser spektaklu.

W spektaklu znaleźć można odniesienia do Łodzi i jej historii. Pojawia się big beatowy żydowski zespół "Śliwki" i postać dyrektor teatru żydowskiego Gołdy Tencer, czy odniesienia do teatru Nowego, który także ma na swoim koncie wiele przemian, także tych politycznych. Zespół aktorski (Barbara Dembińska, Izabela Dudziak - absolwentka PWSFTViT gościnnie, Jolanta Jackowska, Malwina Jelistratow, Lucyna Szierok-Giel, Gracjan Kielar, Adam Mortas, Wojciech Oleksiewicz, Damian Sosnowski - student AST Kraków gościnnie i Sławomir Sulej) inspirując się burzliwymi wydarzeniami w 1968 roku zadaje pytania na temat pokoleniowego buntu i jego genezy. Fenomen młodzieżowych buntów na całym świecie (choć za sprawą innych wydarzeń) stał się inspiracją do zbadania tego jak młodzi ludzie radzą sobie z ciężarem politycznych i społecznych zawirowań. Z jednej strony pozostają wobec tego bezradni, z drugiej odkrywają możliwości inspirujące ich do działania i szukania własnej tożsamości oraz sposobu porozumienia się ze starszym pokoleniem, dla którego ważniejszy jest spokój i stabilizacja.

Początek zbierania materiałów polegał na rozmowach z aktorami, którzy opowiadali swoje historie. Ta wypowiedź nie jest tylko wypowiedzią dramaturga, czy reżysera, ale zespołu aktorskiego. Zależało nam na uchwyceniu metafory protestu, bo zespół jest wielopokoleniowy i chciałam uchwycić temat mówiący o konflikcie wielopokoleniowym - powiedziała Anna Mazurek, autorka scenariusza, dramatopisarka.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie