"Szmato" - do kierowcy karetki w centrum Łodzi! Zespół interweniował u pacjenta. ZDJĘCIA

Piotr Jach
Piotr Jach
Załogę karetki pogotowia ratunkowego, wezwanej do pacjenta w centrum w Łodzi, zaskoczyła treść kartki pozostawionej na karetce podczas nieobecności ratowników. ZDJĘCIA I WIĘCEJ INFORMACJI - KLIKNIJ DALEJ
Załogę karetki pogotowia ratunkowego, wezwanej do pacjenta w centrum w Łodzi, zaskoczyła treść kartki pozostawionej na karetce podczas nieobecności ratowników.

Treść kartki opublikowanej na profilu Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa medycznego w Łodzi zdjęcie kartki, cytujemy w oryginale: „Naucz się [wykreślone] parkować. Bo to że masz koguty włączone to nie znaczy że możesz parkować gdzie popadnie szmato!! Nie utrudniaj innym wjazdu i wyjazdu!!!”

Ratownicy wyjaśnili: „Jeśli widzicie ambulans pozostawiony na włączonych sygnałach świetlnych oznacza to, że nasz zespół ratuje życie. Są to zwykle wizyty, podczas których prowadzimy resuscytację krążeniowo-oddechową. Wezwania do osób z zawałem mięśnia sercowego, czy udarem mózgu. W tych przypadkach liczy się czas...”



Jak informuje Adam Stępka, rzecznik prasowy WSRM w Łodzi, rzeczoną kartkę znalazł zespół karetki wezwanej na pomoc do starszej osoby na ul. Wschodniej.
- Było to wezwanie do pacjenta w stanie zagrożenia życia. Zespół podjął interwencję medyczną, pacjent został zaopatrzony i zabezpieczony. Faktycznie, na czas tych działań nikt nie pozostał w karetce, ale też po powrocie zespołu do wozu nie było na miejscu nikogo, komu zaparkowana karetka uniemożliwiałaby przejazd – mówi rzecznik stacji ratownictwa i dodaje, że ulice remontowane obecnie w łódzkim Śródmieściu (a ul. Wschodnia wciąż do nich należy) to duże wyzwanie dla kierowców nie tylko prywatnych aut, ale także karetek, którzy pod presją uciekającego czasu zmuszeni są do pokonywania utrudniających przejazd przeszkód: zwężeń, wykopów, maszyn budowlanych.

Sam sposób remontowania ulic też budzi w wśród załóg karetek pogotowia sporo wątpliwości.
- Jeszcze przed pandemią, po remoncie ul. Kilińskiego, okazało się, że wysokie perony przystankowe uniemożliwiają tam kierowcom utworzenie korytarza życia dla karetek. Nie ma po prostu jak na nie wjechać, żeby zjechać z jezdni. Nasi kierowcy starają się omijać ten odcinek – mówi Stępka. - Obserwujemy jednak, że podobne rozwiązania wchodzą do powszechnego zastosowania. Ulice o tzw. spowolnionym ruchu są zwężane do granic możliwości i pełne przeszkód, które mają wymuszać na kierowcach wolną jazdę samochodem, a dla karetek stanowią utrudnienie w drodze przejazdu do pacjenta.

Gęste zagospodarowanie takich spowolnionych ulic - meble miejskie, wysoka zieleń, zredukowana liczba miejsc parkingowych wiecznie zajętych przez auta - powoduje, że dojazd do posesji pacjentów czekających na pomoc jest w sytuacjach alarmowych mocno utrudniony. Na remontowanych ulicach centrum Łodzi ten problem będzie nabrzmiewał. Już teraz na zrewitalizowanych odcinkach jezdni normalny ruch utrudnia każdy nieprawidłowo zaparkowany pojazd. Wielu kierowców znaki zakazu parkowania zwyczajnie ignoruje. Miejsc parkingowych nie przybywa, więc tłok na drogach robi się coraz dotkliwszy. Efektu rewitalizacji, jakim ma być m.in. wyprowadzenie ruchu pojazdów poza centrum – na razie za grosz nie widać.

Koronawirus groźny tylko w pomieszczeniach

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adam Adam

Odszukać nadawcę wiadomości. UKARAĆ mandatem za nie znajomość przepisów ruchu drogowego. Zatrzymać prawo jazdy.

Dodaj ogłoszenie