Są chętni na kupno łódzkiej Sukcesji. Centrum zostało zamknięte, toczą się rozmowy w sprawie otwarcia kina, kręgielni i klubu fitness

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Sukcesja została zamknięta 1 lipca 2020, przez ostatnie dni trwały wyprzedaże Krzysztof Szymczak, Grzegorz Gałasiński, Matylda Witkowska
W środę 1 lipca Sukcesja została zamknięta. Nie działają także kino, kręgielnia i klub fitness, które mieszczą się na czwartym piętrze i chcą dalej pracować. Toczą się rozmowy na ten temat. Syndyk obiektu informuje o zainteresowaniu inwestorów kupnem centrum.

O zamknięciu Sukcesji zrobiło się głośno wieczorem w piątek 26 maja. Wówczas na Facebooku centrum przy ul. Rembielińskiego pojawiła się informacja o zamknięciu Sukcesji z dniem 30 czerwca 2020. Taką decyzje podjęła Rada Wierzycieli, która nie wyraziła zgody na dalszą działalność centrum.

O możliwość dalszego działania walczą najemcy z czwartego piętra, gdzie mieszczą się kino Helios, kręgielnia Król Kul oraz klub fitness FitFabric.

- Chcemy dalej działać w tym miejscu, nie szukamy nowej lokalizacji - mówi Piotr Pawluczyk z kręgielni. - Czekamy na decyzję w tej sprawie.

Okazuje się, że oczekiwanie może trochę potrwać. Jak tłumaczy Ewa Frontczak, syndyk Sukcesji, chodzi o koszty takiej działalności.

- Trzeba skalkulować koszty i sprawdzić, czy najemcy z czwartego piętra są w stanie je pokryć - zaznacza Ewa Frontczak. - Podjecie tej decyzji może zająć jeszcze kilka dni, w tym tygodniu najpewniej nie zapadnie.

Sporządzona została wycena całego centrum przy ul. Rembielińskiego.

- Przekracza ona 100 mln zł - mówi Ewa Frontczak. - Decyzja należy do Rady Wierzycieli, ale jest zainteresowaniem kupnem Sukcesji. Są chętni, w końcu to nowy obiekt, wycena nie budzi wątpliwości.

Budowa Sukcesji pochłonęła ok. 182 mln zł. Centrum zostało otwarte we wrześniu 2015 roku. Na 128 tys. mkw. miało działać 160 sklepów i punktów usługowych, ale nie udało się zapełnić całej powierzchni centrum. Zdaniem dr Pawła Kowalskiego, specjalisty marketingu z Uniwersytetu Łódzkiego na porażkę centrum złożyło się kilka czynników, w tym błędy w zarządzaniu obiektem, brak pomysłu na wyróżnienie się spośród innych obiektów tego typu, na promocję centrum. Zdecydował też tzw. słaby mix najemców, brakło mare, które przyciągałyby do centrum, a nawet jeśli takie były, to nie zostały dobrze wypromowane.

Dr Paweł Kowalski również jest zdania, że Sukcesja może zyskać nowe życie, choć jest to inwestycja długofalowa. Nowy właściciel może zacząć osiągać zyski po 3-5 latach od zainwestowania w obiekt i wprowadzenia koniecznych zmian.

Tak wygląda pierwszy, polski samochód elektryczny, Izera

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

to ile utopiono w sukcesje ? 82 mln , ? w sumie coz to jest wobec wiecznosci drogo sprzedac tanio kupic ,

G
Gość

tylko nie zrobcie z sukcejsi drugiej manufaktury i zlotych tarasow , niech pozostanie odmienna swoim stylem bo jest ladnym oiektem na dole obowiazkowo kawa i herbata jak dotychczas, zycze powodzenia bo naprawde szkoda tego centrum

G
Gość

Dr Kowalski - specjalista. Sam nie poprowadził nawet zieleniaka, ale jaki on mądry jeżeli chodzi o prowadzenie firm. Znaffca. Zawodowo doradza Gatesowi, Amazonowi, Dellowi... a nie, tylko męczy wykłady na UŁ.

G
Gość
1 lipca, 12:02, Gość:

Gdyby solidarni zdrajcy nie zagrabili transformacją majątek suwerena owe po 100 milionów większość narodu stać by było na kupno tego czegoś a tak mogą sobie poskakać po fontannie.

Tak psycholu, wiemy. W czasach PRL było tak fajnie, że uciekali do nas Francuzi, Anglicy i Amerykanie. Przez zieloną granicę.

Podobno uwielbiali nasze kartki na cukier i strzelanie przez milicję do ludzi.

Za PRL to każdy był tak bogaty, że miał własne gumofilce.

Dodaj ogłoszenie