Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Rugbyści Republiki Południowej Afryki z drugim Pucharem Świata z rzędu. Wygrana po dramaturgii nad Nową Zelandią

OPRAC.:
Mateusz Pietras
Mateusz Pietras
Puchar Świata w rugby zostaje w Republice Południowej Afryki
Puchar Świata w rugby zostaje w Republice Południowej Afryki PAP/EPA/YOAN VALAT
Republika Południowej Afryki drugi raz z rzędu wygrała pozłacany Puchar Williama Webba Ellisa w rugby. W finale "Springboks" pokonali Nową Zelandię 12:11 na podparyskim Stade de France. Do końca nie było wiadomo, kto zostanie najlepszą drużyną turnieju. To czwarty triumf rugbystów z Południowej Afryki w tych rozgrywkach. Tym samym stali się najbardziej utytułowaną reprezentacją. Trzy trofea mają na swoim koncie ,,All Blacks''. Trzecie miejsce zajęła reprezentacja Anglii, która pokonała Argentynę (16:10).

Dominacja poprzednich zdobywców Pucharu Świata

Drużyna z Antypodów występ rozpoczęła od tradycyjnego tańca haka. Finał 10. edycji, którego stawką był pozłacany Puchar Williama Webba Ellisa zaczął się od prowadzenia Republiki Południowej Afryki. W 13. minucie "Springboks" prowadzili już 6:0 po dwóch pewnych rzutach kapitalnego egzekutora jakim jest Handre Pollard. Stosunkowo szybko na tablicy wyników pojawiło się 9:3.

Pozostałe punkty w pierwszej połowie, zostały zdobyte z rzutów karnych. W drużyny afrykańskiej czwarty z kolei bezbłędny rzut karny wykorzystał Pollard. W przeciwnym obozie skrzydłowy Richie Mo'unga pokazał, że w tym elemencie gry również jest specjalistą.

W 34. minucie czerwoną kartkę otrzymał kapitan Nowej Zelandii Sam Cane za uderzenie barkiem w głowę przeciwnika. Jego koledzy, pozbawieni lidera zespołu, nie rezygnowali jednak ze zwycięstwa.

Bezowocna pogoń brązowych medalistów PŚ

Po zmianie stron w 59. minucie zespołową akcję za 5 punktów zapoczątkowaną przez szeroki przerzut Jordiego Barretta przyłożeniem zakończył jego brat Beauden Barrett. Podwyższył Mo'unga i w tym momencie przewaga RPA stopniała do najmniejszych z możliwych. W finałowych minutach boisko czasowo, za żółtą kartkę, musiał opuścić jej zawodnik Cheslin Kolbe za nieprawidłowe zbicie piłki. Nowozelandczycy mieli okazję do objęcia prowadzenia, ale Jordie Barrett nie wykorzystał karnego.

Wynik mimo niezwykle zaciętej walki z obu stron już się nie zmienił. Drużyna z RPA obroniła tytuł wywalczony cztery lata temu w Japonii.

Przejście do historii przez Afrykanów

Przed sobotnim finałem oba zespoły miały w dorobku po trzy trofea imienia legendarnego twórcy rugby, anglikańskiego pastora Williama Webba Ellisa. RPA triumfowała w latach 1995, 2007 i 2019, a Nowa Zelandia wygrała inaguracyjny turniej (1987), a później zwyciężyła jeszcze w edycjach 2011 i 2015.

Oba zespoły po raz drugi spotkały się w finale Pucharu Świata. W 1995 roku również lepszy okazał się zespół Republiki Południowej Afryki, który zwyciężył po dogrywce (15:12).

Teraz RPA z czterema triumfami jest samodzielnym rekordzistą w historii Pucharu Świata.

Po raz pierwszy w finale PŚ w rugby wystąpiła trójka braci, nowozelandzkie rodzeństwo Barrettów: Beauden, Jordie i Scott.

Dzień wcześniej w meczu o trzecie miejsce Anglia pokonała Argentynę 26:23 (16:10).(PAP)

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Rugbyści Republiki Południowej Afryki z drugim Pucharem Świata z rzędu. Wygrana po dramaturgii nad Nową Zelandią - Sportowy24

Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany