18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Przez pomyłkę trafił do aresztu! Bo nazywa się tak samo jak złodziej...

Edward Mazurkow
Siedząc na tej ławeczce rozmawiałem ze znajomymi, gdy podjechali do nas policjanci – mówi Krzysztof Wieczorek.
Siedząc na tej ławeczce rozmawiałem ze znajomymi, gdy podjechali do nas policjanci – mówi Krzysztof Wieczorek. Maciej Stanik
Udostępnij:
Krzysztof Wieczorek z Łodzi przeżył horror. W nocy, gdy wracał z pracy do domu, na al. Kościuszki został przez pomyłkę zatrzymany przez policję i w kajdankach odstawiony do Aresztu Śledczego przy ul. Smutnej. Na wolność wypuszczono go dopiero po trzydziestu kilku godzinach.

Zniszczył wiatę i odjechał... Kamera to nagrała! [FILM, zdjęcia]

– Sąd powiadomił dyrekcję aresztu, że nastąpiła pomyłka i za kraty trafiła niewłaściwa osoba. Przestępca, za którego zostałem wzięty, nazywa się tak samo jak ja, a jego rodzice mają takie same imiona jak moi. Inne mamy tylko daty i miejsce urodzenia – opowiada Krzysztof Wieczorek.
W nocy 10 lipca 2013 r. około godz. 2, w drodze z pracy, pan Krzysztof spotkał na al. Kościuszki kolegów.
– Zaczęliśmy rozmawiać. Wówczas podjechał radiowóz. Gdy policjanci sprawdzili moje dane, usłyszałem, że jestem... poszukiwany listem gończym! Pomyślałem, że to żart, aby funkcjonariuszka zatrzasnęła kajdanki na moich rękach – opowiada Krzysztof Wieczorek. – Od strażnika, który przyjmował mnie w areszcie, dowiedziałem się, że jestem złodziejem i przyłapano mnie na okradaniu aut z lusterek i wycieraczek. Zostałem zamknięty w celi. Miałem do dyspozycji cuchnącą pryczę, śmierdzącą ubikację i zimną wodę w kranie. W nocy nie zmrużyłem oka.
Kpt Bartłomiej Turbiarz, rzecznik dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Łodzi, mówi, że pracownicy działu ewidencji Aresztu Śledczego, którzy zakładali akta personalne osadzonego, zauważyli, że niektóre dane nie zgadzają się z wymienionymi w wyroku skazującym (prawdziwy złodziej lusterek miał do odsiedzenia piętnaście dni).
– Wystąpili do sądu z zapytaniem, czy za kratki trafiła właściwa osoba. Sąd natychmiast nakazał zwolnić mężczyznę – zaznacza kpt Bartłomiej Turbiarz.
Krzysztof Wieczorek wystąpił do sądu o odszkodowanie. Domaga się też przeprosin od komendanta miejskiego policji w Łodzi. Ten jednak poinformował go pisemnie, że policja... nie złamała prawa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 54

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
p
Szkoda wielka że tylko na tyle... alkoholik kierowca MPK, chodzi zalany prawie non stop, do tego agresywny.
P
Piotr
Tak samo tłumaczyli się SS-mani w Oświęcimiu. Oni też tylko wykonywali rozkazy
m
m
A w areszcie mają dokumentację osadzonego ze sprawy?
z
z
zastanawia mnie fakt, że sąd wydaje takie postanowienie z danymi Pana Krzysztofa ( jak pisze tutaj KWP) a na Smutnej przecież mają to samo postanowienie z danymi Pana Krzysztofa. To gdzie doszli że to nie ta osoba? Po dacie urodzenia gdzie była rzekomo taka sama?
...
na smutnej też najpierw Pana zamkneli a dopiero później po wymianie pism z sądem wyjasnili bo mieli na to czas i dysponowali większą liczbą dokumentów...
i
internauta
Ludzie za co ma przepraszać policja za to , że sąd się pomylił i w wydanym postanowieniu wpisał dane nie tej osoby? PEŁENE DANE WŁĄCZNIE Z PESLEM!!!! To sąd powinien przeprosić tego Pana i policję !!!!!!Bo to niestety całe odium spadło na policjantów.....
g
gościu
albo czipy !!!
G
GOŚCIU !
a jak byś był saperem ????
G
Gość
przecie każdy się kiedyś w życiu pomylił !
G
Grace
Umorzenie postępowania? To znaczy, że jakieś postępowanie przeciwko temu panu się toczyło? A może tylko brakło dowodów i za jakiś czas policja je znajdzie i ten pan trafi znowu do aresztu. W polskiej rzeczywistości wszystko jest możliwe, zwłaszcza jak ten pan będzie zbyt kłopotliwy dla organów ścigania.
G
Grace
Słowo przepraszam jest słowem nieznanym wśród polskich urzędników wszelkich szczebli. W Polsce sąd musi skazywać na użycie słowa przepraszam, taka to się teraz kultura wykształciła. Dlatego pan komendant nie przeprosi za szkody wyrządzone przez działanie jego podwładnych. Nie przeprosi również za brak higieny w areszcie, bo brud i smród jest w pakiecie dla aresztowanych, już bez wyroku sądu skazującego na przetrzymywanie w warunkach niehigienicznych. Sąd również nie przeprosi, bo nie ma tego w żadnych przepisach, chyba, że ktoś zaskarży, to się oddali itd. Taka to kultura w Polsce teraz.
G
Gość
Coś mam jeszcze wyjaśnić? A może zajmiecie się "mariankiem''? i tym w jaki sposób dodał komentarz do tego artykułu? o ile jesteście z Policji bo jakoś w to wątpię
h
haaaaaaaaa
panie policmaister, daj pan już spokój, nie pogrążaj dalej policji. Na smutnej jakoś do tego doszli bez większego problemu, a u was nie. I tyle w temacie
=
otóż to. I co na to pan policjant teraz odpowie?
E
Ex
Działoszyński to ma teraz inne problemy na głowie bo to jego niebawem posuną ze stanowiska.
Więcej informacji na stronie głównej Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie