Policja zastraszała łódzkich przedsiębiorców? Reakcja prokuratury po zmasowanych kontrolach w restauracjach i klubach fitness

Piotr Jach
Piotr Jach
Przed Oliviarnią często stały policyjne radiowozy i patrole. Oliviarnia
Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim bada czy doszło do popełnienia przestępstwa przez łódzkich policjantów.

To skutek powiadomienia, jakie w Prokuraturze Okręgowej w Łodzi złożył w kwietniu br. przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi Marcin Gołaszewski. Poinformował w nim o „próbie masowego zastraszania przez funkcjonariuszy policji przedsiębiorców działających w branży fitness i gastronomicznej na terenie miasta Łodzi”.

Zawiadomienie było następstwem zmasowanych i powtarzających się policyjnych kontroli kilku restauracji, które na przekór rządowym rozporządzeniom o zamknięciu lokali gastronomicznych, na początku roku otworzyły swoje drzwi dla klientów stacjonarnych. W podobnie uporczywy sposób kontrolowano także kluby fitness, które przyjmowały klientów. „Przedsiębiorcom przekazano, iż w przypadku kontynuowania działalności gospodarczej wszyscy klienci będą legitymowani, zatrzymani, przewiezieni na komisariaty. Grożono jednocześnie skierowaniem do lokali innych służb państwowych, m.in. Powiatowej Inspekcji Sanitarnej, Państwowej Inspekcji Pracy, służb kontroli skarbowej czy nawet straży pożarnej” – napisał Gołaszewski, który powołał się przy tym na art. 22 Konstytucji RP mówiący: ,,Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny”. W ocenie przewodniczącego mogło dojść do naruszenia tej zasady, bo wskutek podjętych przez funkcjonariuszy interwencji doszło do utrudnienia, a następnie do uniemożliwienia im prowadzenia działalności gospodarczej.

Za wymuszenie łamania prawa Gołaszewski uznał też polecenia wydane przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi na podstawie wytycznych Komendy Głównej Policji: „(…) obiekty nielegalne mają przestać funkcjonować: siłownie, kluby fitness i restauracje. (…) W przypadku niestosowania się do obostrzeń należy przed takimi obiektami wystawić posterunek stały i stosować politykę informacyjną, w tym legitymowanie i niedopuszczenie do wejścia do ww. obiektów”.

Według Macieja Melera, rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, sprawa z Łodzi trafiła Ostrowa wskutek decyzji Prokuratury Regionalnej w Łodzi – ma to zapewnić transparentność i obiektywność toczącego się postępowania, będącego w fazie gromadzenia dowodów i przesłuchań świadków. Na 14 czerwca wezwanie do złożenia zeznań otrzymał Marcin Gołaszewski, który w ostrowskiej prokuraturze dowiedział się, że ma zeznawać „w sprawie popełnienia czynu zabronionego przez komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi polegającego na zastraszaniu”.

Pogoda na dzień (14.06.2021) | ŁÓDZKIE:

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
14 czerwca, 17:06, Polikarp:

Panie Gołaszewski weż pan młotek i palnij pan siebie w tę beznadziejną głowę.Gdzie tu jakie straszenie czy nękanie.Prawo obowiązuje wszystkich i czy się to Gołaszewskiemu niejakiemu podoba czy nie to policja jest od tego aby strzec porządku i poszanowania przepisów i rozporządzeń wydanych przez rząd.Brawo Policja.A kto łamie przepisy musi ponieść konsekwencje!

Problemem jest to, że rozporządzenia nie były zgodne z prawem na co wskazują sądy. I tyle w temacie.

Dodaj ogłoszenie