Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Oto łódzcy mordercy, którzy uniknęli kary więzienia. Zamiast "za kratki" trafili na... szpitalny oddział psychiatryczny ZDJĘCIA

Lila Sayed
Lila Sayed
Niepoczytalność wyłącza odpowiedzialność karną - mówi art. 31 § 1 polskiego Kodeksu Karnego. A to oznacza, że zabójca, u którego biegli stwierdzą chorobę psychiczną, zamiast do więzienia trafia do szpitala na oddział psychiatryczny. W ten sposób w Łódzkiem tylko w ciągu ostatnich lat uniknęło kary czterech sprawców wstrząsających zbrodni.

Najpierw zgwałcił, następnie brutalnie zabił. 38letnią Małgosię zobaczył dzień wcześniej na ulicy i wtedy postanowił, że następnego dnia ją zamorduje. Czekał na nią o świcie i zaatakował w drodze do pracy. Był nieuchwytny. Po 16 latach od zbrodni sam zgłosił się na policję. Dziś już wiadomo, że Ryszard P., morderca ze Starowej Góry, w chwili zbrodni był całkowicie niepoczytalny. Dlatego prokurator wniósł o umorzenie postępowania i umieszczenie go, tytułem środka zabezpieczającego, w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Prokuratura Rejonowa Łódź – Górna zakończyła śledztwo przeciwko 41 – letniemu mężczyźnie.

- Biegli stwierdzili także, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia w przyszłości czynu zabronionego o znacznej szkodliwości społecznej. Dlatego też jedynym możliwym sposobem zakończenia postępowania było skierowanie przez prokuratora wniosku o umorzenie śledztwa i umieszczenie 41 – latka w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym - poinformował Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

W Łodzi odkryli zwłoki kobiety zamordowanej 16 lat temu. Ukr...

W zamkniętym zakładzie psychiatrycznym przebywa dziś 42-letni kierowca renault, który w grudniu 2016 roku wjechał rozpędzonym samochodem w mężczyznę przechodzącego przez pasy na ul. Traktorowej na Teofilowie. 59-letni pieszy zginął na miejscu. Wcześniej łodzianin rozbijał przypadkowe auta i atakował przechodniów.

Po kilku miesiącach od szaleńczego rajdu śledztwo w sprawie zabójstwa 59-latka (taki zarzut usłyszał szaleniec z renault) zostało umorzone. Podczas obserwacji sądowo-psychiatrycznej lekarze uznali go za całkowicie niepoczytalnego. Orzeczono środek zabezpieczający w postaci internacji - umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym dla najbardziej groźnych przestępców (prawdopodbnie trafił do Gostynina, gdzie przebywa obecnie Mariusz Trynkiewicz, seryjny morderca z Piotrkowa)

Za tym murem mieszkają najgroźniejsi przestępcy w Polsce. Ot...

Za całkowicie niepoczytalną została także uznana 39-letnia nożowniczka, Anna W., która na plebanii zamordowała młodą kobietę i zraniła 15-latka. Do tragedii doszło na początku sierpnia ubiegłego roku w miejscowości Łanięta pod Kutnem. Morderczyni była zazdrosna o miejscowego księdza. Działała w odwecie, ale pomyliła się i zaatakowała zamiast znienawidzonej kobiety - jej siostrę.

- Kobieta wybiła szybę w oknie parafialnego domu i wtargnęła do środka. Nie zastała jednak zamieszkałej tam kobiety - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kutnie. - Swoją agresję skierowała w stronę siostry kobiety.

Po trwającej pół roku obserwacji sądowo-psychiatrycznej, biegi wydali opinię, że 39-latka jest chora psychicznie. Nie może zatem trafić do więzienia. Wydano wniosek o umorzenie śledztwa i skierowaniu morderczyni na terapię psychiatryczną.

Kary za wstrząsający mord uniknęła także 35-letnia pabianiczanka, która podczas wizyty u znajomej na Dolnym Śląsku poderżnęła gardło swojej 4 -letniej córce. Wcześniej próbowała udusić dziecko.

Horror rozegrał się w Dzień Matki 2018 roku. Wówczas Katarzyna G. wraz córką Wiktorią wybrała się do znajomych do Głogowa. Pabianiczanka zapowiedziała wizytę u cioci dziewczynki. Podczas pobytu matka zabrała córkę do kąpieli. I to właśnie w jej trakcie 35-latka dostała ataku i zaczęła topić 4-latkę. Po chwili sięgnęła po noż i poderżnęła gardło córce. O życie 4-latki przez miesiąc walczyli lekarze. Jednak obrażenie były zbyt rozległe, dziewczynka zmarła.

- Kobieta została zbadana przez dwóch biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa. W wydanej na tej podstawie opinii rozpoznano w trakcie czynu u Katarzyny G. ostre zaburzenia psychotyczne, w związku z czym Katarzyna G. miała zniesioną zdolność rozumienia znaczenia czynu i zniesioną zdolność do pokierowania swoim postępowaniem... - wyjaśnia Lidia Tkaczyszyn, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy. - To stanowi podstawę do umorzenia przez Sąd postępowania karnego...

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany