Odszkodowanie to fikcja!

ei24
Odszkodowanie to fikcja!
Odszkodowanie to fikcja! ei24
Roman Bonikowski na ul. Kąkolowej wpadł swoim oplem w lodowe koleiny. Uszkodził zderzak, spojlery i zabezpieczenie antykorozyjne.

Roman Bonikowski na ul. Kąkolowej wpadł swoim oplem w lodowe koleiny. Uszkodził zderzak, spojlery i zabezpieczenie antykorozyjne.

Upomniał się o odszkodowanie. Firma InterRisk, która ubezpiecza łódzkie drogi, stwierdziła, że nie należy się ono kierowcy. Jej zdaniem, do zdarzenia doszło w wyniku braku ostrożności oraz błędów w taktyce i technice jazdy poszkodowanego.
- Przecież to absurd - denerwuje się Roman Bonikowski. - Jechałem drogą publiczną, za którą odpowiada Zarząd Dróg i Transportu. Jezdnia była śliska, więc miałem na liczniku może 20 km/h. Nagle wpadłem w lodowe koleiny. O jakiej technice, czy taktyce jazdy oni mówią?! Sprawę natychmiast zgłosiłem zarządcy drogi. Z relacji mieszkańców, którzy pomagali mi wyjechać z tej pułapki, wiem, że wcześniej monitowali urzędników, by zajęli się stanem nawierzchni.

Zarząd Dróg przyjął od pana Romana zgłoszenie, wraz z notatką służbową oraz dokumentacją dostarczoną przez poszkodowanego kierowcę.
- W takich sytuacjach przyjmujemy wniosek, sprawdzamy dokumentację, potwierdzamy, czy we wskazanej lokalizacji występuje koleina lub dziura i przesyłamy sprawę firmie ubezpieczeniowej - mówi Aleksandra Kaczorowska z biura prasowego Zarządu Dróg i Transportu. - Ona przeprowadza dalsze czynności.

Roman Bonikowski nie zgadza się z decyzją InterRisk.
- Nie odpuszczę, bo to kpina - mówi łodzianin. - Składam odwołanie do biura zarządu InterRisk SA. Gdy to nie pomoże, swoje durne argumenty o taktyce i technice jazdy w koleinach specjaliści będą musieli zaprezentować w postępowaniu sądowym.
Zapytaliśmy InterRisk, jaką technikę powinien zastosować kierowca na ul. Kąkolowej. Wczoraj nikt jednak nie potrafił udzielić nam odpowiedzi.
Tomasz Jabłoński

Odszkodowanie to fikcja!

Fot. Paweł Łacheta

Wideo

Dodaj ogłoszenie