Nie będzie zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w Łodzi. Wprowadzenia ograniczeń nie chcą mieszkańcy - tak wynika z sondażu magistratu.

Mirosław Malinowski
Władze Łodzi nie zdecydowały się na wprowadzenie ograniczenia w sprzedaży alkoholu. polska press
Prezydent Łodzi, Hanna Zdanowska nie będzie wnioskować do Rady Miejskiej w Łodzi o wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu w Łodzi. Decyzję taką podjęto w Urzędzie Miasta Łodzi na podstawie konsultacji społecznych. Były one prowadzone na aż trzy sposoby: w internecie na platformie Vox Populi, na papierowych formularzach podczas spotkań oraz telefonicznie na reprezentatywnej, liczącej 1000 osób grupie łodzian. W konsultacjach na temat sprzedaży alkoholu w mieście wypowiedziało się łącznie ok. 4 tys. osób.

We wszystkich trzech formach konsultacji największa grupę stanowili przeciwnicy wprowadzenia zakazu (w Vox Populi aż 68 proc., w papierowych formularzach - 59 proc., a w sondażu - 50 proc.).

- Zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie konsultacji, bo najważniejszy jest głos mieszkańców. Wynik konsultacji jest jednoznaczny - w najbardziej reprezentatywnym badaniu, sondzie przeprowadzonej na 1000 osób - 50 proc. osób było przeciwnych wprowadzaniu ograniczeń - mówi Karolina Kępka, miejska radna Platformy Obywatelskiej.

W formularzach konsultacyjnych, które łodzianie wypełniali na konsultacjach pojawiło się kilka uwag dotyczących konkretnych sklepów sprzedających alkohol, w okolicach których mieszkańcy nie czują się bezpiecznie. Magistrat nie podaje ich adresów do wiadomości, ale zapewnia, że w te miejsca zostaną skierowane dodatkowe patrole straży miejskiej i policji.

- Nie ma rejonów miasta, gdzie można mówić o większym natężeniu problemów na tle alkoholowym - mówi Piotr Bors, dyrektor Biura Promocji Zatrudnienia i Obsługi Działalności Gospodarczej UMŁ.

Na wprowadzenie ograniczeń w sprzedaży alkoholu pozwala nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (zakaz sprzedaży dotyczyłby tylko sklepów, a nie restauracji). Ale ustawa daje również możliwość wprowadzenia na terenie miasta miejsc publicznych, w których możliwa byłaby konsumpcja alkoholu. Takie strefy działają już w Poznaniu nad Wartą i w Warszawie na bulwarach nadwiślańskich.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ł
Łodzianin
Po tygodniu miałbyś inne zdanie.
m
mietek
nie wielbłąd, stale pić musi...
A
AN
PIJMY DALEJ PALMY BIERZMY NARKOTYKI DOPALACZE TRUJMY SIĘ SZYBCIEJ UMRZEMY A TO DLA WŁADZY JEST DOBRE. DLA ZUS I KOŚCIÓŁKOWYCH I DLA RODZIN BĘDZIE SPADEK. WSZYSCY ZADOWOLENI.
J
J
32 % W CAŁEJ ŁODZI 8% W CENTRUM I 10% NIEZDECYDOWANYCH WIĘC JEST 50% ZA OGRANICZENIEM A 50% NIE WIĘC BADANIE POWINNO BYĆ POWTÓRZONE. SORRY DLA MNIE TO NIE JEST JEDNOZNACZNE. 10% NIE ZDECYDOWANYCH... TEGO NIE BYŁO W GŁOSOWANIU .
F
Fasola
Rzyg, rzyg, hurra.
j
janek
gloswalem przeciw plazy nudystow plaza nudystow bedzie glosowalem przeciw sklepom alkoholowym beda.... te glosowania nie maja sensu. wiekszosc lodzian to widac alkoholicy i patole... przykre. niech dalej dewastuja miasto i rozpijaja spoleczenstwo.
t
tubylec
Skoro bronią rękami i nogami całodobowego dostępu do używek niszczących im zdrowie.
R
Rudy
Nie oceniaj ludzi własną miarą.
m
marcin
to oznacza ze mam isc na impreze kupic falche i isc z nia do domu no wez rozbieg i jebnij w sciane tym pustym kaflem
o
omc pijak
Pijaki bronią pijaków. Nonsens.
e
ernie
paranoja to sklepy z alkoholem w bezpośrednim sąsiedztwie lokali gastronomicznych i klubów. Przykład? New York z żabką na parterze.
m
mieszkaniec
Pięknie.

Skoro władze nie potrafią albo boją się podejmować decyzji, powinny zrezygnować z pracy.

Łódź to miasto aptek, lombardów, dyskontów i sklepów z alkoholem.

Te ostatnie są zmorą okolicznych mieszkańców.

Nikt normalny nie kupuje alkoholu po 22.00 żaby go wypić tuż za rogiem, wyrzucić butelkę i wysikać się w miejscu "konsumpcji".
Dodaj ogłoszenie