Mróz i śnieg dał się kierowcom we znaki. Kłopoty miało MPK

SP
Do strącania oszronienia z sieci trakcyjnej używany jest tramwaj 805N. Radzi sobie z tym znacznie lepiej niż nowoczesne pesy. MPK/Paweł Kaźmierczak
Mimo silnego mrozu nad ranem – w zajezdni przy ul. Telefonicznej termometry wskazywały minus 20 st. C – poranne kursy MPK odbywały się bez zakłóceń.

– Było mroźno, ale powietrze było suche. Gorzej jest przy kilkustopniowym mrozie i dużej wilgotności, bo wtedy na sieci trakcyjnej osadza się szadź – mówi Piotr Wasiak, rzecznik prasowy miejskiego przewoźnika. – Przed pierwszymi wyjazdami wysyłamy wtedy na trasę specjalny wagon, który ma za zadanie strącić oszronienie.

W poniedziałek również wyjechał, ale nie miał zbyt wiele roboty. Z tęgim mrozem poradziły sobie także autobusy w zajezdni przy ul. Limanowskiego i na Nowych Sadach.

Gorzej jednak było w ciągu dnia, bo parokrotnie dochodziło do zatrzymania ruchu tramwajowego: pozamarzały zwrotnice, do których dostało się naniesione z jezdni błoto pośniegowe. Z tworzącym się tam lodem nie radziły sobie zamontowane w nich grzałki.

Tak było na ul Piotrkowskiej przy Mickiewicza. O 4.30 utknęła tam „czternastka”, która nie mogła wjechać na właściwy tor do jazdy na wprost w stronę dworca Kaliskiego. Tramwaje tej linii cały dzień kierowano objazdem przez al. Kościuszki, Zieloną, Gdańską, Kopernika, Włókniarzy do Bandurskiego i dalej na Retkinię. W południe na kwadrans stanęły tramwaje 9, 12, 13, na ul. Zielonej przed Gdańską w kierunku al. Włókniarzy i Kopernika. Do awarii doszło również na ul. Zgierskiej przy Sowińskiego, gdzie na kilkanaście min utknęły „jedynka” i „jedenaście B”.

Mróz a także piątkowe opady śniegu pokrzyżowały natomiast szyki ekipie MPK remontującej torowisko na ul. Narutowicza przy Kopcińskiego. Z powodu zbyt niskich temperatur przerwano tam roboty. Prace torowe zostały już właściwie zakończone. Do położenia pozostała termoutwardzalna masa poliuretanowa uszczelniająca spoiny między szynami a betonowymi płytami. Na razie tych prac nie da się wykonać.

Duże problemy mieli natomiast o poranku kierowcy aut osobowych, zwłaszcza tych starszych. Akumulatory nie wytrzymywały nocnego mrozu i odmawiały posłuszeństwa.
- Wczoraj od samego rana ponad 50 osób dzwoniło do naszej firmy z prośbą o pomoc i „pożyczenie” prądu – mówi Mariusz Bedyniak z jednej z taksówkarskich korporacji.

W jego firmie taka usługa kosztuje 25 zł, ale bez wymiany akumulatora na nowy i tak się raczej nie obejdzie.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie