Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Monika Mrozowska: To moja „kasa” i będę z nią robić to, co będę uważać za stosowne ZDJĘCIA

Jan Hofman
Jan Hofman
Często zwykło się mawiać, że pozory mylą. Pewnie jest coś na rzeczy, bowiem pierwsze wrażenie ze spotkania z kimś może nas prowadzić do wyciągnięcia pochopnych i niedoszacowanych wniosków.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Jakiś czas temu Monika Mrozowska, znana pewnie dobrze Państwu z kreowania roli Majki Kwiatkowskiej w kultowym serialu „Rodzina zastępcza”, żaliła się na rodzinne finanse.

OTO MONIKA MROZOWSKA WCIĄŻ PIEKIELNIE PIĘKNA! ZDJĘCIA W SIECI POWALAJĄ. W SPRAWIE DZIECI DOGADUJE SIĘ Z BYŁYMI PARTNERAMI - KLIKNIJ TUTAJ

- Jestem samodzielną matką z 4 dzieci, z których dwójka dostaje alimenty w łącznej wysokości 1400 zł netto - mówiła w jednym z wywiadów. - Nie, nie pomyliłam się z zerami - zaznaczyła.

Aktorka ma czworo dzieci, z czego troje ma innych ojców (21-letnia Karolina, 14-letnia Jagoda z małżeństwa z Maciejem Szaciłło, 10-letni Józef, który przyszedł na świat ze związku z Sebastianem Jaworskim oraz 3-letni Lucjan, którego ojcem jest Maciej Auguścik-Lipka).
Można było zakładać, że jej liczna rodzina może nie mieć finansowego komfortu. I tu właśnie pojawia się słynny zwrot, że pozory mylą.

Okazuje się, że Mrozowska doskonale sobie radzi i trudno ją zaliczyć do słabiej sytuowanych Polaków. Sama przyznała, że rodzina mieszka w Warszawie, ale do dyspozycji ma także mniejszą posiadłość na Mazurach. Niedawno powiadomiła internautów o zakupie kolejnej działki i rozpoczęciu prac budowlanych. Gwiazda ma już plan na nowy dom!
To natychmiast zrodziło pytania, skąd ma pieniądze, skoro ostatnio raczej rzadko grywa?

MONIKA MROZOWSKA MÓWI O ALIMENTACH. AKTORKA MA CZWÓRKĘ DZIECI Z TRZEMA PARTNERAMI. ZDJĘCIA- KLIKNIJ TUTAJ

- Pracuję, czasami bardzo ciężko od 25 lat. Ćwierć wieku w pracy. Pracuję po to, żeby mnie i moim dzieciom niczego nie brakowało. Pracuję, bo sprawia mi to przyjemność. Pracuję, bo jest sporo rzeczy, w których jestem bardzo dobra. Pracuję, płacę podatki i nie płaczę, że muszę to robić. Pracuję, bo lubię sprawiać sobie i moim bliskim przyjemność, a przede wszystkim mam cholernie wysokie poczucie odpowiedzialności za moje dzieci. I mam obowiązek dać im poczucie bezpieczeństwa, póki nie staną się dorosłe. To moja „kasa” i będę z nią robić to, co będę uważać za stosowne. I takiego samego przekonania będę uczyć moje córki i synów.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak się pozbyć gniewu? Jest prosty sposób!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany