Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 11godz.
  • 44min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Medycy mający kontakt z osobami zakażonymi koronawirusem mają pracować tylko w jednym podmiocie leczniczym. To pomysł Ministerstwa Zdrowia.

Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
29-01-2020 lodz .koronawirus w lodzi w szpitalu im. bieganskiego przy ul . kniazewicza na oddziale zakaznym przebywaja pierwsi chorzy podejrzani o zakarzenie tym wirusemfot. grzegorz galasinskidziennik lodzki/polska press *** local caption *** szpital , bieganski , kronawirus, epidemia choroba oddzial , zakazny Dziennik Lodzki
Takie zalecenia wydało Ministerstwo Zdrowia. „Zadaniem ochrony zdrowia jest ograniczenie potencjalnych kanałów transmisji zakażeń” – podkreśla w komunikacie jednocześnie informując, że pracuje nad zmianami w prawie tak aby zapis o pracy w jednym podmiocie leczniczym wynikał z litery prawa. Jak pisze w swoim komunikacie Ministerstwo Zdrowia prośba o bezwzględne zastosowanie się do tych zasad ma być zrealizowana ze skutkiem natychmiastowym.

- Pracuję w kilku miejscach, podobnie jak moi koledzy ze szpitala – mówi lekarz zakaźnik. – Żaden z nas nie będzie rezygnował z dodatkowych źródeł dochodu póki taki zakaz nie zostanie zapisany w prawie.

Doktor Grzegorz Krzyżanowski z Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi nie neguje, że w obecnej sytuacji pracownicy ochrony zdrowia powinni pracować w jednym miejscu, a już zwłaszcza ci, którzy przyjmują chorych w szpitalnych oddziałach ratunkowych, pogotowiu czy też zatrudnieni w domach pomoc społecznej. Ale irytuje go to, że ministerstwo zdrowia wprowadza obostrzenia omijając prawo.

- Nie ma szpitala, która bazowałby tylko na własnych pracownikach – mówi. - My lekarze nie chcemy biegać z jednego miejsca pracy do drugiego. Ale brakuje personelu i my w ten sposób łatamy dziury. Zresztą podobnie ma się sprawa z pielęgniarkami.

Zdaniem doktora Ministerstwo Zdrowia zamiast omijać prawo powinno zapewnić pracownikom medycznym dostęp do testów genetycznych w kierunku koronawirusa. Powinny być one wykonywane systematycznie wszystkim pracownikom. Tymczasem robi się je od wielkiego święta, tylko nielicznym pracownikom, a na wynik badania trzeba czekać do dwóch tygodni. Przekonał się o tym doktor gdy wysłał do badania testy pobrane od 18 pracowników. Poza tym jak zwracają uwagę liczni lekarze dyrektorzy szpitali boją się zlecać testy aby nie zostać obciążonym kosztami takich badań.

Ministerstwo Zdrowia rozważa aby wprowadzić rekompensaty dla medyków, którzy zdecydują się pracować tylko w jednym miejscu. Za utracone zarobki w innych podmiotach otrzymaliby od 50 do 80 proc. kwoty utraconych zarobków. Pieniądze miałby wypłacać NFZ.

Tym jeździ głowa państwa. Zobacz pojazdy prezydenta

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Daria

60 zł za test:

https://labtrace.pl/sklep/test-przesiewowy-na-koronawirusa-covid-19/

A u Nas z tego co słyszałam po 250 sobie wołają ... super przebitka

B
BLE TFU

PEWNIE ZE NIE BEDZIE Z WAS ZADEN REZYGNOWAL Z INNYCH PRAC BO ZDROWIE NIE NAJWAZNIEJSZE PACJENTOW ... TYLKO KASA KASA KASA KASA KASA NAPCHAC KABZE !!! OBRZYDLIWE KONOWAŁY.

Dodaj ogłoszenie