reklama

Łodzianka złamała na chodniku przy ul. Narutowicza kręgosłup! Żąda od Urzędu Miasta 16 tys. zł

Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Zaktualizowano 
W Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia zakończył się proces wytoczony przez łodziankę urzędowi miasta. 6 grudnia 2016 r. 58-letnia kobieta poślizgnęła się na oblodzonym i zaśnieżonym chodniku ul. Narutowicza, doznając złamania kręgosłupa piersiowego. Do zdrowia nie wróciła do dziś. Domaga się więc 16 tys. zł zadośćuczynienia.

Urząd Miasta Łodzi nie uznaje roszczenia. Zdaniem jego pełnomocnika, kobieta sama jest sobie winna - w chwili wypadku miała orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności (po nieudanej operacji kręgosłupa w 2015 r.). A zatem nie powinna wychodzić z domu bez opieki.

Poszkodowana dowodzi, że lekarz zalecił jej spacery jako najlepszą formę rehabilitacji. Nie musiała odbywać ich z opiekunem.

W piątek przed sądem strony wygłosiły mowy końcowe. Pełnomocnik poszkodowanej podnosił, że fakt, iż osoba, który ulegnie wypadkowi na nieposprzątanym chodniku, musi wnosić sprawę do sądu, aby otrzymać odszkodowanie, sam w sobie jest bardzo dziwny.

Radca prawny urzędu wnosił o oddalenie powództwa. Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony 14 listopada.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

16 tys to za mało

T
Tiaaa
6 listopada, 15:29, Sprawiedliwość:

Stare chodniki z płyt, które wystają ostrymi końcówkami, dziury w chodnikach, pęknięcia do tego firmy podwykonawcy którzy po wygraniu przetargu zamiast dbać o oblodzone chodniki nic sobie z tego nie robią oszczędzając na soli czy piachu i mamy wypadek gotowy. Za podstawowe rzeczy się niech Urząd weźmie właśnie, za remonty chodników, ulic, kamienic, a nie za jakieś murale i inne pierdoły, fanaberie, które do niczego nikomu są niepotrzebne. Jak to czytam, że radca wnosi o oddalenie powództwa to mnie śmiech ogarnia. Jak dla mnie jeszcze mało zażądała za ten wypadek. Państwo się nie lituje, to i obywatel ma prawo walczyć o swoje.

Nie pij tyle, to się nie przewrócisz

E
Ech
7 listopada, 0:55, Polska mowa:

"Łodzianka złamała na chodniku przy ul. Narutowicza kręgosłup!" O rety, konstrukcja zdania przerosła możliwości autora tekstu?

7 listopada, 9:05, belfer:

Dokładnie to samo zauważyłem. Poziom piszących tutaj woła o pomstę do nieba.

Tylko to jedt poprawnie napisane, a ty słabo znasz język polski. Jesteś głąbem.

G
Gość

Ale jak to jeje sie udalo zdolna bym powiedzial

b
belfer
7 listopada, 0:55, Polska mowa:

"Łodzianka złamała na chodniku przy ul. Narutowicza kręgosłup!" O rety, konstrukcja zdania przerosła możliwości autora tekstu?

Dokładnie to samo zauważyłem. Poziom piszących tutaj woła o pomstę do nieba.

p
platfąsisyn

Przecież za POrządek w tym mieście odpowiada POdobno Morawiecki. Niech płaci

W
Winna ofiara?

Czy miała OBOWIĄZEK spacerowania z opiekunem (np. zalecenie lekarza)? A czy OBOWIĄZKIEM miasta jest ZAPEWNIENIE BEZPIECZEŃSTWA osobom korzystającym z miejskich chodników? Jakby spadł na nią tynk z niezabezpieczonego przez miasto budynku, to urząd by się tłumaczył, że nie powinna przechodzić pod dachem takiego budynku bez parasola...

P
Polska mowa

"Łodzianka złamała na chodniku przy ul. Narutowicza kręgosłup!" O rety, konstrukcja zdania przerosła możliwości autora tekstu?

K
KKKKK

NA KAROLEWIE POLESIU I W CALEJ LODZI ZIMA NIE SA POSYPYWANE CHODNIKI I ODSNIEZANE.

t
t

powinna dostac odszkodowanie a te instytucje lacznie z zusem i ich orzecznikami i bieglymi przebieglymi sa znani z tego ze odrzucaja zasadne uwagi badanych bagatelizuja ich choroby i nie chca przyznawac swiadczen

G
Gość

To ma szczęście, bo gdyby weszłaa na ul. POW - w stronę dworca, to chyba nie uszła by z życiem

d
dfr

stare sa ok w sytuacji przejscia przez 0, nowe ujowe male plytki to dopiero masakra sliska gowienna. Pomimo istniejacych expertyz, iz to [wulgaryzm] nie nadaje sie do uzytkowania UML z rozkosza wszedzie je kladzie

S
Sprawiedliwość

Stare chodniki z płyt, które wystają ostrymi końcówkami, dziury w chodnikach, pęknięcia do tego firmy podwykonawcy którzy po wygraniu przetargu zamiast dbać o oblodzone chodniki nic sobie z tego nie robią oszczędzając na soli czy piachu i mamy wypadek gotowy. Za podstawowe rzeczy się niech Urząd weźmie właśnie, za remonty chodników, ulic, kamienic, a nie za jakieś murale i inne pierdoły, fanaberie, które do niczego nikomu są niepotrzebne. Jak to czytam, że radca wnosi o oddalenie powództwa to mnie śmiech ogarnia. Jak dla mnie jeszcze mało zażądała za ten wypadek. Państwo się nie lituje, to i obywatel ma prawo walczyć o swoje.

Dodaj ogłoszenie