Łodzianie alarmują: tymi ulicami jeżdżą piraci drogowi! Mieszkańcy zgłosili kilkadziesiąt ulic, policja wysyła patrole

Magdalena Rubaszewska
Magdalena Rubaszewska
- Nie mogę na to patrzeć, kierowcy pędzą jak szaleni, nawet 100 kilometrów na godzinę. A tu nie ma chodników. Tragedia może wydarzyć się w każdej chwili – łapie się za głowę Leon Wąsowski, mieszkaniec domu przy ul. Rąbieńskiej.

Znalazła się ona, a dokładniej jej fragment – od ul. Szczecińskiej do ul. Traktorowej - na liście łódzkich dróg, zgłoszonych łódzkiej policji przez mieszkańców. Ich zdaniem piraci upodobali je sobie szczególnie.

A spis sporządzony w tym i ubiegłym roku na podstawie takich doniesień jest długi. Są to ulice: Czechosłowacka, Wojewódzkiego, al. Ofiar Terroryzmu 11 Września, ul. Józefiaka, al. Hetmańska, Kalinowa, Lodowa, Zakładowa, Przewozowa, Przyjazna, Dębowa, Graniczna, Nad Dobrzynką, Minerską, Chochoła, Hubala, Chmielowskiego, Rojna, Skrajna, Sądecka, Żlebowa, Huta Jagodnica, Złotno, Kalinowskiego.

Mogłoby się wydawać, że kierowcy rozpędzają się przesadnie tylko na mniej ruchliwych trasach, a tymczasem pędzą jak wariaci także na tych głównych ulicach – Przybyszewskiego, Strykowskiej, św. Teresy, al. Piłsudskiego, al. Wyszyńskiego, al. Włókniarzy, trasa Górna. Lubią także „pohulać” na nowo położonym asfalcie, np. na ul. Stokowskiej między ul. Taterniczą a ul. Kerna.
- Oczywiście, sprawdzamy, wszystkie te sygnały. Policjanci przeprowadzają kontrole prędkości. Szczególnie bierzemy pod lupę ulice, przy których lub w pobliżu których, są usytuowane szkoły np. ul. Łanowa, Malczewskiego czy Dubois – mówi asp. sztab. Marzanna Boratyńska z łódzkiej drogówki.

Zdarza się i to wcale nie rzadko, że widok oznakowanego radiowozu przywołuje u kierowców pamięć o właściwej prędkości, z jaką należy jeździć po mieście.

Ale wtedy do akcji wkraczają policjanci z grupy „Speed”, jeżdżących nieoznakowanymi radiowozami.
I rzeczywiście, sypią się mandaty, kierowcy tracą uprawnienia za szaleńczą jazdę po łódzkich drogach. Np. nie ma kontroli prędkości na ul. Kopcińskiego, w której nie zostałby ukarany kierowca za łamanie przepisów. Chociaż, jak ocenia Marzanna Boratyńska, zgłaszanych przypadków przekraczania prędkości potwierdza się mniej niż przypadków nieprawidłowego parkowania.

Koronawirus groźny tylko w pomieszczeniach

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie wiem kto u was pracuje, ale chyba pisze na kartce, a potem przepisuje nie patrząc na ekran. BŁAGAM WAS UŻYWAJCIE SŁOWNIKÓW WBUDOWANYCH!!! Dokształćcie się błagam was. Oczy krwawią jak się widzi, że dziennikarze popełniają proste błędy :/

G
Gosc

Bzdury wypisujecie. Codziennie za to na ul Warszawskiej ludzie mecza sie na dziurach pod przejazdem kolejowym.

G
Gość

bandurskiego odwiedzac w nocy i w dzien.

C
Chris

Co tam piraci. Pały mają ulubione miejsce do suszenia przy wiadukcie na Dąbrowskiego i nie ruszą się stamtąd za żadne skarby. Inne ulice mają w d... Choćby tam było z 10 przedszkoli i 5 placów zabaw to nie "zaszczycą" ich swoją obecnością.

G
Gość

...i jeszcze Skrajna na Popiołach - ułożona z płyt betonowych, wąska. Na tej ulicy trzeba mieć nie lada zawieszenie, żeby przekroczyć 30km/h.

G
Gość

Artykuł pisał i-diota, który nie zna Łodzi i nawet nie zadał sobie trudu, żeby sprawdził te ulice.

Kalinowa - kręta i dosyć wąska, tam się nie da jechać szybko.

Stokowska - chyba poduszkowcem

Przyjazna - wąska i kręta uliczka między domami, która nie prowadzi donikąd. Tam dzieciaki mogą grać w piłkę, bo nie ma żadnego ruchu.

Huta Jagodnica - dawna wieś, znikomy ruch

Dębowa - pozastawiana samochodami, wąska, zero znaczenia komunikacyjnego. Największe ryzyko, to miejscowi menele, a nie samochody.

Minerska - proponuję sprawdzić nawierzchnię i dokąd prowadzi.

Chmielowskiego - największym zagrożeniem jest dzieciarnia z sąsiadującej górki osiedlowej.

Wojewódzkiego - kręta osiedlówka bez wylotu

Hubala - wąska i kręta osiedlówka.

Przewozowa - długość ulicy nie przekracza stu metrów, w sam raz do wyścigów.

G
Gość

Żeby ocenić poziom konfabulacji z tego żenującego artykułu wystarczy przeczytać fragment " Lubią także "pohulać" na nowo położonym asfalcie np. na ul. Stokowskiej między Taterniczą a ul Kerna " i sprawdzić jak wymieniona ulica wygląda w rzeczywistości i jak bardzo pozwala na "pohulanie".

Dodaj ogłoszenie