MKTG SR - pasek na kartach artykułów

ŁKS Łódź - Zagłębie Lubin 3:2. Niezwykle ważne zwycięstwo ŁKS. Ełkaesiacy nadal w grze [ZDJĘCIA]

Jan Hofman
Fot. Grzegorz Gałasiński
W spotkaniu 25. kolejki piłkarskiej ekstraklasy ŁKS pokonał na własnym boisku Zagłębie Lubin 3:2. To bardzo ważne zwycięstwo łodzian, które pozwala mieć nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone. ŁKS zagrał dobrze, ofiarnie i wywalczył cenne trzy punkty. Łodzianie są nadal w grze o pozostanie w krajowej elicie, a to w tej chwili najważniejsza wiadomość dla ich kibiców.

Pokonują Zagłębie, ŁKS pokazał, że nie rezygnuje z walki o utrzymanie w ekstraklasie. Bez wątpienia to była najlepsze spotkanie podopiecznych trenera Kazimierza Moskala w drugiej części sezonu. Gospodarze zgrali z wielką ambicją, zębem walki i to przyniosło oczekiwany skutek, czyli pierwszy sukces ełkaesiaków w tym roku. Poprzedni raz ŁKS zwyciężył 7 grudnia w meczu z Cracovią. A to oznacza, że łodzianie wywalczyli trzy punkty po siedmiu spotkaniach z rzędu bez zwycięstwa.
Ogromny wkład w sukces ŁKS miał jego bramkarz. Arkadiusz Malarz bronił jak natchniony i wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą gola.

Pierwsza część spotkania przypominała nieco bokserski pojedynek. Nie brakowało wymiany ciosów, które dodawały emocji temu pojedynkowi i rozgrzewały widzów, którzy zasiedli na trybunie. Tak piłkarze ŁKS, jak i Zagłębia z łatwością dochodzili do sytuacji bramkowych, stąd nie brakowało klarownych okazji do zdobywania bramek.
ŁKS objął prowadzenie po bardzo ciekawej akcji. Potężny strzał z dystansu popisał się Srnić, ale piłka trafiła w w słupek. Na szczęście w polu karnym był Gracia, który głową skierował piłkę do siatki. Hiszpan był też autorem wyrównującego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Starzyńskiego wpakował z bliska piłkę do własnej bramki.
31 minucie Baszkirow zatrzymał piłkę ręką w polu karnym i sędzie podyktował rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał Dominguez.

W 55 minucie kapitalną akcję przeprowadził niespełna osiemnastoletni Ratajczyk. Młody pomocnik ŁKS ograł na piątym metrze dwóch obrońców zagłębia, a następnie bramkarza i z bliska posła piłkę do siatki, 3:1 dla ŁKS.
w 74 minucie Vidmajer staranował Malarza, a Białek wykorzystał sytuację i zdobył gola.

ŁKS Łódź - Zagłębie Lubin 3:2 (2:1)
1:0 - Gracia (18)
1:1 - Gracia (29, samobójcza)
2:1 - Domínguez (33, karny)
3:1 - Ratajczyk (55)
3:2 - Białek (74)

ŁKS Łódź: Malarz – Bogusz, Gracia , Dąbrowski, Vidmajer – Trąbka (68, Wolski), A. Domínguez (82, Piątek), Srnić, Guima, Ratajczyk – Wróbel (90, Corral).
Zagłębie: Hładun - Czerwiński, Kopacz, Guldan, Balić - Żivec, Baszkirow, Starzyński, Drażić, Bohar - Szysz (62, Białek).

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany