KSW56. Łodzianka Karolina Owczarz przegrała pojedynek jednogłośną decyzją sędziów

-
Justyna Haba (3-1) pokonała jednogłośną decyzją sędziów Karolinę Owczarz (3-1) na gali KSW 56 w Łodzi.

"Lara Croft" sprawiła niespodziankę w swoim debiucie dla KSW. Faworytką kibiców i bukmacherów była łodzianka. Karolina Owczarz doznała pierwszej porażki w KSW. Przed starciem z Habą zawodniczka FitFabric Shark Top Team odniosła trzy zwycięstwa, pokonując kolejno Paulinę Raszewską, Martę Chojnoską i Aleksandrę Rolę.

- Mnie to jest na rękę, jeśli nie jestem faworytką. To trochę zmniejsza presję. Wydaje mi się, że było to widać u mojej rywalki podczas ważenia. Albo była zdenerwowana, albo bardzo mocno nakręcona - mówi Haba po walce. - Wiem, że to uderzenie jest u mnie mocne i staram się nie wykorzystać go zbyt często, bo stanę się przewidywalna. Jeżeli widzę jednak, że nie jestem kontrowana, to wrzucam go co jakiś czas.

Wyniki:

83,9 kg: Roberto Soldić pok. Michała Materlę przez KO (uderzenia), runda 1., 4:40.
93 kg: Tomasz Narkun pok. Ivana Erslana przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 2., 0:51.
56,7 kg: Justyna Haba pok. Karolinę Owczarz przez jednogłośną decyzję.
77,1 kg: Marius Žaromskis pok. Andrzeja Grzebyka przez TKO (niezdolność do dalszej walki, kontuzja nogi), runda 1., 4:58.
73 kg: Mateusz Legierski pok. Francisca Barria przez większościową decyzję (29-27, 28-28, 29-28).
68,5 kg: Filip Pejić pok. Sebastiana Rajewskiego przez KO (uderzenie), runda 1., 0:11.
65,8 kg: Daniel Torres pok. Maxa Cogę przez niejednogłośną decyzję (29-28, 28-29, 30-27).
65,8 kg: Robert Ruchała pok. Michała Domina przez poddanie (balacha), runda 1., 4:59.

Tokio Flesz odc. 5

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic
15 listopada, 10:27, Gość:

to chyba tam tradycja znowu sędziowie winni żle widzieli to ja wygrałam tak samo sędziowie winni kontuzji Kowalkiewicz w UFC ale nie narożnik który tez mógł w kazdej chwili tą walke przerwać a tego nie zrobił

Kawulski przcież mówił że była "lana" a do parteru szła tylko żeby odpocząć i złapac oddech i gratuluje sędzia że dali sprawiedliwy wynik bo wiadomo że często w takich sytuacjach zawodnicy bardziej medialni i znani faworyci wygrywają

G
Gość

to chyba tam tradycja znowu sędziowie winni żle widzieli to ja wygrałam tak samo sędziowie winni kontuzji Kowalkiewicz w UFC ale nie narożnik który tez mógł w kazdej chwili tą walke przerwać a tego nie zrobił

Dodaj ogłoszenie