MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Króliki kicały po wyspie miejskiego stawu w Zgierzu. Kto je porzucił? ZDJĘCIA

Lila Sayed
Lila Sayed
Dziewięć młodych królików ktoś porzucił na wyspie znajdującej się na stawie w Parku Miejskim w Zgierzu. Kicające zwierzęta zauważyli zgierzanie, którzy pływali obok wyspy na rowerach wodnych i kajakach. Króliki zarejestrowała także kamera miejskiego monitoringu.Zobacz zdjęcia, czytaj więcej
Dziewięć młodych królików ktoś porzucił na wyspie znajdującej się na stawie w Parku Miejskim w Zgierzu. Kicające zwierzęta zauważyli zgierzanie, którzy pływali obok wyspy na rowerach wodnych i kajakach. Króliki zarejestrowała także kamera miejskiego monitoringu.Zobacz zdjęcia, czytaj więcej straż miejska
Dziewięć młodych królików ktoś porzucił na wyspie znajdującej się na stawie w Parku Miejskim w Zgierzu. Kicające zwierzęta zauważyli zgierzanie, którzy pływali obok wyspy na rowerach wodnych i kajakach. Króliki zarejestrowała także kamera miejskiego monitoringu.

- Na miejsce pojechało dwóch strażników miejskich zaopatrzonych w specjalistyczną siatkę i klatkę tzw. samołapkę (służacą m.in. do wyłapywania ptaków) - opowiada przebieg interwencji Stanisław Bednarski, zastępca komendanta straży miejskiej w Zgierzu.

Funkcjonariusze weszli na łódkę parkowej przystani i dopłynęli na wyspę. Tam udało się odłowić część królików. Nie było to łatwe. Zwierzęta były płochliwe, uciekały i kryły się w metrowych (takiej wysokości jest trawa o tej porze roku) zaroślach. Następnego dnia mundurowi ze specjalistycznym sprzętem pojawili się na wyspie jeszcze raz. Tym razem do klatki trafiły pozostałe "podrzutki". Wszystkie zostały przetransportowane na ląd i przekazane gospodarstwu działającemu na zlecenie miasta. Weterynarz sprawdza, czy są zdrowe.

Kto podrzucił króliki?

- Nie wiadomo - mówi komendant Bednarski. - Trudno będzie to ustalić. Nie ma sensu przeglądać zapisu monitoringu, bo docelowo kamera nie jest skierowana na wyspę.

Pod koniec lipca strażnicy uratowali także rannego myszołowa. Drapieżny ptak znajdował się w Lesie Okręglik i został zauważony przez jednego z grzybiarzy. Zwierzę najprawdopodobniej uderzyło w znajdującą się w pobliżu lasu linię energetyczną. Przybyli na miejsce funkcjonariusze odłowili drapieżna i przekazali pod opiekę lekarza weterynarii.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Grosicki kończy karierę, Polacy przed Francją czyli STUDIO EURO odc.5

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany