Kołomyja z fotoradarami . Inspekcja przejmuje od policji maszty

Bohdan Dmochowski
Inspektorzy z delegatury centralnej GITD w Łodzi oceniają  stan techniczny przejmowanych  od policji radarów.
Inspektorzy z delegatury centralnej GITD w Łodzi oceniają stan techniczny przejmowanych od policji radarów. Łukasz Kasprzak
Prawie 40 tys. zdjęć piratów drogowych wykonało w ubiegłym roku na drogach naszego województwa zaledwie osiem policyjnych fotoradarów stacjonarnych.

Pstrykały fotki z 82 masztów, na których były instalowane na przemian przez okrągły rok. Ten prawdopodobnie rekord krajowy ustanowiony został dzięki najgęstszemu lasowi masztów, jaki wyrósł właśnie w Łódzkiem. Jest ich już 132, ale na 50 z nich nie ma jeszcze puszek na rejestratory. Po prostu sterczą "uśpione" w miejscach, gdzie dopiero powstaną zaplanowane skrzyżowania dróg krajowych.

Inspektorzy z delegatury centralnej GITD w Łodzi oceniają  stan techniczny przejmowanych  od policji radarów.

Masztów jest aż tyle nie bez powodu - przecież na drogach naszego województwa śmierć zbiera największe żniwo. Tylko w ubiegłym roku w wypadkach zginęło aż 320 osób (w całej Polsce - 3.900), z tego w samej Łodzi 57. Początkowo nie było kierowcy, który widząc słup z puszką nie zdejmował nogi z gazu. A gdy błysnęła lampa fotoimitatora (udaje błysk flesza), grzecznie jechał aż do furtki swego domu. Gdy wyszło na jaw, że na 10 masztów jest w najlepszym przypadku jeden rejestrator, sporo jeźdźców o pirackich skłonnościach przestało zwracać na nie uwagi. Jednak fotoradary "wędrujące" ze słupa na słup zrobiły swoje. - W pierwszym kwartale tego roku liczba wypadków śmiertelnych spadła o 30 procent w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku i mają w tym niemały udział fotoradary stacjonarne - mówi nadkom. Robert Krakała, specjalista z wydziału ruchu drogowego KW Policji w Łodzi.

Ale policjanci za siedem dni pożegnają się z masztami i ośmioma urządzeniami stacjonarnymi. 1 lipca ma wejść w życie uchwalona w styczniu 2011 roku tak zwana ustawa fotoradarowa. Zgodnie z nią, od tego dnia nie policja, lecz delegatury terenowe Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego będą uprawnione do rejestrowania urządzeniami stacjonarnymi przypadków przekraczania prędkości i niestosowania się do sygnalizacji świetlnej. W Warszawie utworzono już Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, do którego prosto z masztów mają spływać elektroniczne zdjęcia aut i ich kierowców, którzy zasłużyli na mandat. - Właśnie kończymy komisyjne przejęcie masztów i fotoradarów od wydziału ruchu drogowego policji łódzkiej - informuje naczelnik delegatury centralnej GITD z siedzibą w Łodzi Paweł Onisk, na razie przełożony trzyosobowego zespołu. - Natomiast fotoimitatorów nie przejmujemy, bo już nie będziemy straszyć kierowców zdjęciami pozorowanymi. Łódzka akcja przekazywania sprzętu nowemu właścicielowi przebiega bez zgrzytów. - Z tego, co wiem, 45 masztów, które dzierżawiliśmy od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych, jest już w posiadaniu łódzkiej delegatury centralnej GITD, a naszych 37 masztów i 8 radarów protokolarnie przakażemy najpóźniej 30 czerwca - zagląda w notatki nadkom. Robert Krakała. - Średni koszt budowy masztu wynosił 80 tys. zł, więc nikt ich pochopnie nie będzie ścinał na złom. Policjant ma swoje zdanie na temat wdrażania ustawy fotoradarowej. - Wszyscy jesteśmy ciekawi rozwiązań, bo nie mamy dokładnej informacji, jak to ostatecznie będzie funkcjonowało po zmianach - przyznaje nadkom. Krakała. - Podejrzewam, że koledzy z Generalnego Inspektoratu też będą nabywać nowe doświadczenia. Kiedy trzeba będzie kogoś przesłuchać i wypisać mandat, albo wręcz doprowadzić do komendy, obowiązek ten spoczywać będzie na policji. Oczywiście pozostają u nas popularne "suszarki" i mobilne fotoradary na samochodach, no i bloczki z mandatami - ostrzega kierowców.

Więcej w dzisiejszym wydaniu Expressu Ilustrowanego

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mały

Popieram kolegę niżej. W Niemczech to jest pełna kultura jazdy. Nasi najlepsi kierowcy mogą jedynie się uczyć od nich kultury jazdy. Tam przepisy to przepisy. U nas jedziesz zgodnie z przepisami to jeszcze Cię wytrąbią.

d
do wiesiek

A byłeś kiedyś w Niemczech, czy Austrii ?? zobacz jak tam kierowcy jeżdżą, jest zabudowany jadą 50 jest po za jadą 90 i ani kilometr szybciej tylko w Polsce się tak utarło że jedzie się nie ile można tylko po za granicami bezpieczeństwa.

w
wiesiek

"Prawie 40 tys. zdjęć piratów drogowych wykonało w ubiegłym roku na drogach naszego województwa zaledwie osiem policyjnych fotoradarów stacjonarnych. "

Do autora: Jesli dla Ciebie ktos kto przekroczyl predkosc o 15km na godzine jest "piratem drogowym" to mysle ze siebie tez tak mozesz smialo nazywac. A najlepiej juz nazwac tak 95% Polakow odrazu, po co sie rozdrabniac ?

H
Hektor

A może ja bym przejął te maszty? Porobię z nich budki dla ptaków.Napewno będzie z tego większy pożytek.

k
ktosiu

za remonty dróg się weźcie a nie za fotoradary, co z tego że ten komu strzeli fotkę jedzie do domu wolno (wątpię) ale reszta jak minie fotoradar to pedał znowu idzie w podłogę,

Dodaj ogłoszenie